Zaczynam od najważniejszej informacji dla każdego kierowcy: od 17 sierpnia ceny paliw w całej Polsce są niższe. Rząd uruchomił drugą odsłonę programu „Ceny Paliwa Niżej”, który ma ulżyć portfelom Polaków w ostatnim miesiącu wakacji. Wprowadzono sztywne limity cenowe, które stacje benzynowe nie mogą przekraczać pod groźbą sankcji administracyjnych. Dla benzyny 95 maksymalna cena wynosi obecnie 6,41 zł za litr, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu do ostatnich tygodni. Benzyna 98 kosztuje maksymalnie 7,20 zł, a olej napędowy, kluczowy dla transportu i rolnictwa, ma pułap na poziomie 7,37 zł.
Warto zwrócić uwagę na istotną różnicę w mechanizmie działania tej pomocy w stosunku do wiosny. Tym razem rząd zdecydował się wyłącznie na obniżkę stawki VAT z 23 do 8 procent dla paliw silnikowych. Nie wprowadzono natomiast tymczasowej obniżki akcyzy, co było elementem pierwszego etapu programu trwającego od marca do czerwca. Wcześniej akcyza została obniżona o 29 groszy na litr benzyny oraz o 28 groszy na litr oleju napędowego. Brak tej drugiej formy wsparcia oznacza, że całkowity efekt oszczędnościowy może być nieco mniejszy niż w marcu.
Program CPN w obecnej formie będzie obowiązywał do 31 sierpnia, co pokrywa się z końcem sezonu wakacyjnego. Ceny maksymalne nie są ustalone na sztywno przez cały miesiąc, lecz ulegają codziennej aktualizacji w zależności od sytuacji na rynku surowcowym. Oznacza to, że kwota za litr może się zmieniać z dnia na dzień, podążając za globalnymi trendami cenowymi ropy naftowej. Rząd liczy na to, że taka elastyczność pozwoli utrzymać ceny na poziomie akceptowalnym dla konsumentów bez nadmiernych strat dla dystrybutorów.
Skuteczność pierwszego etapu programu była spora i stanowi dobry punkt odniesienia dla obecnych działań. Według rządowych szacunków, wiosenna odsłona CPN doprowadziła do średniego spadku cen paliw o około 20 procent. Gospodarstwa domowe oraz przedsiębiorcy mogli w ten sposób zaoszczędzić nawet trzy miliardy złotych miesięcznie na kosztach transportu i logistyki. Te oszczędności przekładały się również na stabilizację cen innych dóbr, ponieważ niższe koszty przewozu towarów ograniczały presję inflacyjną.
Obecna sytuacja jest jednak skomplikowana przez trwający spór o źródła finansowania tego programu. Rząd planował pozyskać około czterech miliardów złotych z tytułu podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustawa wprowadzająca ten podatek została jednak skierowana do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta w ramach kontroli prewencyjnej. Decyzja ta zapadła 24 lipca, co skutecznie zamroziło wejście przepisów w życie do czasu rozstrzygnięcia sądu konstytucyjnego.
Głównym zarzutem wobec ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków było jej działanie wstecz. Przepisy uchwalone w lipcu miały bowiem obejmować okres od marca 2026 roku, co budziło poważne wątpliwości co do zgodności z konstytucją. Zasada niepewności prawa oraz zakaz działania wstecznego w sprawach podatkowych są fundamentalnymi gwarancjami dla obrotu gospodarczego. Rząd krytykuje decyzję prezydenta, twierdząc, że blokuje ona środki niezbędne do finansowania działań osłonowych.
Trzeba jednak przyznać, że konstrukcja ustawy od początku stwarzała ryzyko zakwestionowania jej przez organy kontroli konstytucyjnej. Nawet jeśli Trybunał orzeknie w sposób korzystny dla rządu, proces ten może trwać dłużej niż planowany okres obowiązywania programu CPN. W tej niepewnej sytuacji rząd musi szukać innych źródeł finansowania lub liczyć na istniejące rezerwy budżetowe. Na sierpniową odsłonę programu przeznaczono blisko pół miliarda złotych z budżetu państwa.
Kontrowersje budzi również sama koncepcja nakładania dodatkowych podatków w okresie kryzysu cenowego. Choć rządzący argumentują, że środki te mają służyć ochronie społeczeństwa, istnieje ryzyko, że koszty zostaną przerzucone na konsumentów. Firmy paliwowe mogą w dłuższej perspektywie uwzględnić dodatkowe obciążenia w cenach detalicznych produktów i usług. To typowy mechanizm rynkowy, który może osłabić efektowność samych działań osłonowych.
Cała sytuacja pokazuje, jak polityka energetyczna staje się areną walki między różnymi obozami politycznymi. Zamiast szukać kompromisów i rozwiązań trwałych, strony konfliktu przerzucają na siebie odpowiedzialność za rosnące koszty życia. Kierowcy są zmuszeni obserwować tę grę, płacąc coraz więcej za paliwo, mimo deklaracji o chęci pomocy. Programy osłonowe stają się narzędziem politycznym, a nie skutecznym instrumentem gospodarczym.
Podsumowując, drugi etap programu Ceny Paliwa Niżej to realna ulga dla kierowców w sierpniu. Obniżka VAT i sztywne limity cenowe pozwolą na zaoszczędzenie pewnej kwoty przy każdym tankowaniu. Jednak brak obniżki akcyzy oraz niepewność co do finansowania z podatku od nadzwyczajnych zysków rzucają cień na trwałość tego rozwiązania. Musimy obserwować, jak Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie sprawę ustawy podatkowej i jakie będą konsekwencje dla przyszłych programów osłonowych.