Z nieukrywanym żalem w sercu muszę poinformować Was, że 16 sierpnia 2026 roku odeszł do wieczności ojciec Janusz Dyrek CSsR. Był to dzień pełen smutku dla całej naszej diecezji i szczególnie dla środowiska redemptorystów w Polsce. Kapłan ten, który urodził się i wychował w Nowym Sączu, przez całe swoje życie pozostawał wierny swojemu powołaniu oraz korzeniom rodzinnym. Jego śmierć jest nieodwracalną stratą dla Kościoła lokalnego, ale także dla każdego człowieka, który miał okazję rozmawiać z nim twarzą w twarz. Ojciec Janusz był postacią wybitną nie tylko ze względu na swoją funkcję duchowną, ale przede wszystkim dzięki swojemu charakterowi i podejściu do codziennych zadań.
Życiorys redemptorysty z Nowego Sącza
Ojciec Janusz Dyrek wstąpił do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, czyli do zakonu redemptorystów, co stało się kluczowym momentem w jego biografii. Zakon ten znany jest z apostolatu misyjnego oraz głębokiej kontemplacji, a ojciec Janusz w pełni realizował te wartości w swoim codziennym życiu kapłańskim. Pochodzenie z Nowego Sącza wiązało go nierozerwalnie z tym miastem, które kochał i którym się zajmował przez wiele lat swojej posługi. Jego droga duchowa nie była łatwa, ale zawsze prowadzona została ręką Bożą oraz wsparciem braci zakonnych. Dzięki swojemu zaangażowaniu stał się postacią rozpoznawalną i cenioną w wielu parafiach na terenie Małopolski.
W swojej pracy duszpasterskiej ojciec Janusz kładł ogromny nacisk na osobiste relacje z wiernymi, które budował na zaufaniu i szacunku. Nie bał się trudnych tematów ani konfrontacji z rzeczywistością, zawsze starając się podać rękę tym, którzy potrzebowali wsparcia moralnego lub duchowego. Jego kazania były przystępne i dotykały sedna ludzkich problemów, co sprawiało, że ludzie chętnie przychodzili do niego po radę czy pocieszenie. Wielu z nas pamięta jeszcze te chwile, gdy mógłśmy porozmawiać z nim bez pośpiechu, czując się słyszanymi i zrozumianymi w swoich troskach codziennego życia.
Uroczystości żałobne i miejsca pożegnań
Zgodnie z informacjami otrzymanymi od zgromadzenia, msza żałobna za duszę zmarłego księdza odbędzie się 18 sierpnia w kościele w Starym Sączu. To miejsce ma szczególne znaczenie dla lokalnej społeczności, która przez lata obserwowała działalność ojca Janusza na tym terenie. Przygotowania do tej uroczystości trwają pełną parą, aby zapewnić godny finał ziemskiej pielgrzymki kapłana o tak bogatej biografii duchowej. Oczekuje się licznej frekwencji wiernych, którzy chcą wyrazić swoją wdzięczność za lata trosk duszpasterskich i osobistego ciepła.
Druga część uroczystości pogrzebowych przewidziana jest na dzień następujący po mszy żałobnej, czyli 19 sierpnia, a odbędzie się ona w Tuchowie. Wybór tego miejsca nie jest przypadkowy, bowiem ojciec Janusz miał tam swoje korzenie lub wykonywał ważną służbę przez pewien okres swojego życia kapłańskiego. Msza pogrzebowa będzie ostatnim aktem liturgicznym poprzedzającym złożenie prochów lub ciała księdza do grobu rodzinnego lub klasztornego. To czas na refleksję nad przemijaniem oraz nadzieję w zmartwychwstaniu, które jest fundamentem naszej wiary chrześcijańskiej.
Dziedzictwo zostawione przez ojca Janusza
Przez lata swojej posługi ojciec Janusz Dyrek pozostawił po sobie niezatarte ślady w postaci licznych dobrych uczynków oraz inspirujących słów. Wielu młodych ludzi znalazło w nim mentora, który pomagał im odnaleźć drogę do Boga i do samego siebie w trudnych momentach życiowych. Jego przykład pokazuje, że prawdziwa świętość nie musi oznaczać wielkich gestów, lecz często polega na codziennej, skromnej służbie bliźniemu. Wspominamy go z ogromnym szacunkiem, wiedząc, że jego modlitwy i dobre intencje nadal towarzyszą nam w naszym własnym życiu duchowym.
Redemptoryści, do których należał ojciec Janusz, znani są z gorliwej miłości do Chrystusa Odkupiciela oraz apostolskiego zapału w głoszeniu Ewangelii. Kapłan ten idealnie wpisywał się w ten nurt, niosąc światło wiary nawet do najciemniejszych zakątki ludzkich serc i dusz. Jego śmierć jest wezwaniem do nas wszystkich, abyśmy również sprawdzili, jak bardzo sami angażujemy się w sprawy duchowe i społeczne. Niech jego życie będzie dla nas nauczycielem cierpliwości, wytrwałości oraz nieustannego szukania twarzy Boga w drugim człowieku.
Wspomnienia parafian i współpracowników
Wiele osób, które miały okazję zetknąć się z ojcem Januszem, wspomina go jako człowieka o niezwykłym poczuciu humoru i życzliwości. Nie był to duchowny zamknięty w wieży kościelnej, lecz ktoś, kto potrafił rozmawiać na równi z każdym, niezależnie od jego pochodzenia czy statusu społecznego. Jego uśmiech był często pierwszą rzeczą, którą zauważaliśmy podczas spotkań w kancelarii parafialnej lub na ulicach miasta. Taka otwartość budowała mosty porozumienia i łagodziła konflikty, które niejednokrotnie pojawiały się w lokalnych społecznościach.
Praca duszpasterska wymaga ogromnego zaangażowania emocjonalnego, a ojciec Janusz wykazywał się niezwykłą odpornością psychiczną oraz stabilnością emocjonalną. Mimo że życie kapłańskie obfituje w wyzwania i trudności, on zawsze potrafił znaleźć siłę do kontynuowania swojej misji z uśmiechem na ustach. Jego postawa była inspiracją dla młodszych księży oraz diakonów, którzy obserwowali jego codzienne funkcjonowanie i podejście do zadań liturgicznych. Nauczył nas, że służba Bogu to nie tylko obowiązki formalne, ale przede wszystkim relacja oparta na miłości i oddaniu.
W obliczu tak wielkiej straty dla naszej społeczności religijnej, ważne jest, abyśmy wspierali się nawzajem modlitwą oraz dobrymi uczynkami na cześć pamięci zmarłego. Ojciec Janusz Dyrek zasłużył na to, aby jego imię było wymieniane z szacunkiem i wdzięcznością przez kolejne pokolenia wiernych w regionie Sądeckim. Jego życie było świadectwem wierności Bogu oraz ludziom, co czyni go wzorem do naśladowania dla każdego chrześcijanina. Niech odpocząże w pokoju Bożym, a my starajmy się realizować jego dziedzictwo poprzez własne dobre czyny.
Chcemy wyrazić nasze głębokie współczucie rodzinie zakonnej oraz przyjaciołom ojca Janusza w tym trudnym dla nich czasie żałoby. Mamy nadzieję, że uroczystości w Starym Sączu i Tuchowie będą okazją do wspólnego podziękowania Bogu za dar życia tego wybitnego kapłana. Prosimy wszystkich czytelników o modlitwę za intencje duszy zmarłego oraz o otrzymanie przez niego wiecznej nagrody u bram niebieskich. Jego pamięć będzie żyła w sercach tych, którzy mieli szczęście go poznać i czerpać z jego mądrości duchowej.