Powrót do mrocznych chwil historii Nowego Sącza
Stojąc dziś na progu kolejnego roku, nie mogę nie pomyśleć o tym, jak bardzo ciężka była cena wolności, którą zapłacili nasi przodkowie. 85 lat minęło od momentu, gdy hitlerowski okupant postanowił wymordować elitę intelektualną i społeczną Nowego Sącza, licząc na to, że bez przywódców społecznych opór narodu zostanie złamany. Bolesław Barbacki, który zginął w tamtych okrutnych czasach, stał się symbolem nie tylko osobistych cierpień, ale i systematycznej polityki eksterminacyjnej prowadzonej przez Niemców. Jako redaktor lokalnej prasy czuję ogromną odpowiedzialność za to, by te nazwiska i losy nie zatarły się w pamięci współczesnych mieszkańców. Każda rocznica to dla mnie osobiste przypomnienie, że historia nie jest tylko zbiorem suchych faktów w podręcznikach szkolnych.
W tym roku obchodzimy szczególnie bolesną datę, która dotyka serca każdego sądeczanina ceniącego tradycje i patriotyzm. Nie chodzi tu jedynie o formalne oddanie hołdu czy złożenie kwiatów pod tablicami pamiątkowymi, choć te gesty są niezwykle ważne dla ciągłości pamięci historycznej. Chodzi przede wszystkim o zrozumienie skali zbrodni, która miała miejsce na naszych ziemiach i która zmieniła oblicze naszego regionu na dekady do przodu. Widzę w tych uroczystościach szansę na przełamanie ciszy, która często towarzyszy rozmowom o wojnie wśród młodszych pokoleń mniej świadomych tamtych wydarzeń. To moment, by spojrzeć prawdzie w oczy i docenić ofiarę złożoną przez tych, którzy stali się celem dla okupanta.
Program uroczystości na Starym Cmentarzu
Zaplanowane na piątek wydarzenia rozpoczną się o godzinie 18:00 na terenie Starego Cmentarza w Nowym Sączu, miejscu spoczynku wielu wybitnych obywateli naszego miasta. Pierwszym punktem programu będzie uroczysty apel poległych, podczas którego zwrócimy uwagę na nazwiska tych, którzy nie doczekali końca wojny i wyzwolenia ojczyzny. Pod tablicą pamiątkową złożone zostaną kwiaty jako wyraz szacunku i wdzięczności za ich wkład w życie kulturalne i społeczne regionu przed wojną. Atmosfera będzie pełna powagi i refleksji, co jest naturalną reakcją na miejsce, gdzie spoczywają ofiary terroru hitlerowskiego. Zachęcam do przybycia wcześniej, by móc przygotować się duchowo do tego wspólnego aktu pamięci i żalu.
Podczas tej części uroczystości usłyszymy również przemówienia przedstawicieli lokalnych instytucji kultury oraz organizacji patriotycznych, które od lat dbają o kultywowanie pamięci o tamtych czasach. Słowa te nie będą miały charakteru politycznego, lecz będą skupione na ludzkim wymiarze cierpienia i niezłomności ducha naszych przodków. To ważna lekcja dla nas wszystkich, byśmy nie zapominali, kim byli ci ludzie, których idee i działania budowały fundamenty sądeckiej tożsamości. Widzę w tym działaniu sposób na zbudowanie mostu między przeszłością a teraźniejszością, co jest kluczowe dla spójności społecznej naszego regionu. Każdy uczestnik znajdzie tam przestrzeń do osobistej modlitwy lub chwil ciszy, potrzebnej do przemyślenia wagę tych wydarzeń.
Przejście pod Mury Straceń w Biegonicach
O godzinie 19:00 uczestnicy uroczystości przeniosą się pieszo lub środkami transportu do Miejsca Straceń w Biegonicach, gdzie odbyły się egzekucje zamordowanej inteligencji. To miejsce obciążone tragiczną historią, które wymaga szczególnego szacunku i powagi ze strony każdego odwiedzającego jego tereny. Tam odbędziemy wspólną modlitwę za dusze ofiar oraz złożymy znicze, których światło ma symbolizować nadzieję na wieczny spokój dla tych, którzy tak niesprawiedliwie stracili życie. Widok płonących zniczy w mroku wieczoru zawsze wywołuje we mnie silne emocje i poczucie głębokiej więzi z historią tego miejsca. To nie jest zwykły spacer historyczny, lecz pielgrzymka do źródła lokalnej traumy i jednocześnie siły oporu.
W Biegonicach pamięć o tamtych wydarzeniach jest namacalna, ponieważ to właśnie tam dochodziło do najokrutniejszych rozpraw nad ludźmi niewinnymi z jakichkolwiek przestępstw. Atmosfera tam panująca sprzyja refleksji nad kruchością życia oraz okrucieństwem wojny, która nie zna litości dla cywilów i intelektualistów. Mam nadzieję, że ten gest solidarności ze strony mieszkańców Nowego Sącza zostanie zauważony i doceniony przez rodziny ofiar oraz społeczność lokalną. To ważne, by pokazać, że pamięć o nich jest żywa i nie podlega zatarciu przez upływ czasu ani zmianę politycznych układów sił. Każda świeca zapalona tam w piątek to konkretny dowód na to, że nie pozwolimy zapomnieć o tych zbrodniach.
Wspólnota i pamięć jako fundament regionu
Udział w tych obchodach jest całkowicie bezpłatny i otwarty dla wszystkich mieszkańców regionu, niezależnie od ich wieku czy przynależności społecznej. Widzę w tym szansę na zjednoczenie społeczności wokół wspólnych wartości patriotycznych i humanistycznych, które są dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebne. Młodzi ludzie mają okazję zobaczyć, jak wygląda prawdziwe oddawanie hołdu bohaterom, co może zainspirować ich do głębszego zainteresowania historią lokalną. To nie jest wymuszona lekcja w szkole, lecz dobrowolny akt uczestnictwa w zbiorowej pamięci, który buduje charakter narodu i regionu. Zachęcam nauczycieli, rodziców oraz liderów młodzieżowych do zabrania ze sobą uczniów i dzieci, by przekazać im tę ważną tradycję.
Konsekwencją takich wydarzeń jest wzmacnianie poczucia dumy z korzeni oraz większe zaangażowanie w ochronę dziedzictwa kulturowego Nowego Sącza. Gdy pamiętamy o ofiarach, łatwiej nam doceniać wolność i demokrację, które mamy dziś możliwość praktykować bez obawy przed represjami. To również sygnał dla przyszłych pokoleń, że prawda historyczna jest ważniejsza niż wygodne kłamstwa lub próby zatarcia śladów po zbrodniach wojennych. Jako dziennikarz lokalny wierzę, że regularne obchodzenie takich rocznic przyczynia się do budowania świadomej i odpowiedzialnej społeczności miejskiej. Niech ten piątek będzie dla nas wszystkich okazją do refleksji, modlitwy i wspólnego oddania hołdu tym, którzy dali nam wolność.
Warto też pamiętać, że Bolesław Barbacki i inni zamordowani w Biegonicach nie byli tylko statystykami w raportach okupacyjnych, lecz żywymi ludźmi z marzeniami, rodzinami i planami na przyszłość. Ich śmierć była próbą unicestwienia polskości na ziemiach sądeckich, co jednak nie powiodło się dzięki niezłomności narodu. Dziś mamy obowiązek dbać o to, by ich pamięć służyła jako ostrzeżenie przed fanatyzmem i nienawiścią rasową lub ideologiczną. Uroczystości w Biegonicach to nie tylko spójrzenie wstecz, ale też wyzwanie dla naszej obecnej postawy wobec historii i współczesnych zagrożeń. Niech zapalane znicze będą światłem nadziei na lepszą przyszłość, wolną od przemocy i niesprawiedliwości.
Zachęcam wszystkich do udziału w tych uroczystościach, ponieważ to my jako społeczność decydujemy o tym, jak bardzo ważna jest dla nas pamięć historyczna. Niech ten dzień będzie okazją do spotkań z sąsiadami, przyjaciółmi i rodziną w duchu wspólnej solidarności i szacunku dla ofiar wojny. To ważne, by nie zostawiać tych miejsc pustymi, bo cisza może być odczytana jako obojętność na losy naszych przodków. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i pozwoli nam w godny sposób oddać cześć tym, którzy zasłużyli na wieczną pamięć sądeczan. Do zobaczenia na Starym Cmentarzu i w Biegonicach, gdzie historia wciąż mówi do nas swoim głosem.