Jesteśmy w stanie zidentyfikować strach, radość, gniew, obrzydzenie, zaskoczenie czy smutek, patrząc jedynie na mimikę obcego człowieka. Badania naukowe potwierdzają, że ekspresja twarzowa jest uniwersalna i nie zależy od tego, czy dana osoba mówi po polsku, angielsku, czy jakimkolwiek innym języku. To naturalny mechanizm, który ewoluował przez tysiące lat, pomagając nam przeżyć w grupie.
Proste zadania z rozpoznawania emocji
Wyobraź sobie prosty eksperyment, w którym pokazujemy Ci serię zdjęć ludzi o różnych wyrazach twarzy. Większość z nich wygląda na szczęśliwych, ale w której z nich widzisz strach? A tutaj, po Twoim zdaniu, kto jest zaskoczony i kto odczuwa to natychmiast? To zadanie było dla Ciebie na pewno całkiem łatwe, ponieważ nasz mózg przetwarza te sygnały błyskawicznie.
Nawet osoby z zaburzeniami rozpoznawania twarzy, tak zwanymi prosopagnostami, potrafią odróżniać emocje, mimo że mają trudności z zidentyfikowaniem konkretną osobę. Mogą nawet nie rozpoznawać twarzy swoich najbliższych matki lub przyjaciół ojca, ale wciąż wiedzą, czy ktoś jest smutny czy wściekły. Używają wtedy innych wskazówek do identyfikowania ludzi, takich jak fryzura, głos czy sposób chodzenia.
Uniwersalne podstawy mimiki
Ekspresja twarzowa daje nam sugestie dotyczące intencji i stanów emocjonalnych innych osób. Okazuje się, że niezależnie od kultury, z której pochodzimy, czy jakich języków mówimy, możemy rozpoznać, czy ktoś odczuwa radość, smutek, gniew, obrzydzenie, strach, zaskoczenie. Wyrazy twarzy odzwierciedlające podstawowe emocje są uniwersalne. Jest to coś, co czyni nas wyjątkowymi.
Owszem, stopień, w jakim pokazujemy emocje, oraz nasze zasady ich wyrażania różnią się w zależności od środowiska. Sytuacje, w których są one nam demonstrowane, oraz te, w których je hamujemy, kształtują nasze zachowanie. Jednak fundamenty emocjonalne pozostają te same dla całej ludzkości.
Eksperyment w kinie w Poznaniu
Aby zobaczyć, jakie emocje wywołują różne materiały filmowe, udaliśmy się do kin w Poznaniu, i wspólnie z panem Michałem, praktykującym wykładowcą, przeprowadziliśmy eksperyment na studentach-wolontariuszach. Ich twarze podczas oglądania wybranych przez nas materiałów były rejestrowane w czasie rzeczywistym. Wybraliśmy filmy, które uważaliśmy za mające potencjał wywołania u badanych różnych silnych emocji.
Widzimy radość i smutek, gdy oglądamy sceny z życia codziennego lub poruszające historie. Aby wywołać odczucie strachu, użyliśmy fragmentu naszego filmu, w którym uwzględniliśmy skarpę. To nas nieco zaskoczyło, ale nikt nie zareagował strachem. Niektórzy z badanych pozostali obojętni, podczas gdy inni byli całkiem niezręcznie, co pokazało różnice indywidualne w reakcjach na bodźce.
Automatyczna analiza wyrazów twarzy
Przeanalizowaliśmy wyrazy twarzy wszystkich badanych, używając programu, który robi to automatycznie. Mogliśmy zobaczyć, że twarz badanej osoby nie wykazywała strachu, a pojawiła się radość. Mogliśmy również połączyć wyniki wielu badanych z diametrem i pokazać je zbiorczo. Posiadaliśmy również inne parametry, takie jak szerokość, średnica i kolor, które zmieniają się nie tylko pod wpływem oświetlenia, ale także emocji.
Funkcja źrenic w reakcji emocjonalnej
Rozszerzają się, gdy doświadczamy pobudzenia emocjonalnego, na przykład gdy boimy się. Rozszerzają się również, gdy wykonujemy zadania angażujące nasze możliwości poznawcze. Widzimy, jak podczas szukania słów, czerwona średnica wzroku badanych zmniejsza się z powodu zmian jasności obrazu od ciemnego tła do białej tablicy, i widzimy odległość obok monitora.
Podejrzujemy coś lub kogoś. Może to oznaczać, że jesteśmy zainteresowani czymś, podoba nam się, angażuje nas, ale może również oznaczać, że po prostu nie widzimy dobrze z odległości lub chcemy coś obejrzeć. Dlatego powinniśmy zawsze zwracać uwagę na kontekst sytuacji. W naszym przypadku badany podchodził bliżej, aby lepiej zobaczyć słowa, a po zadaniu oddalał się.
Śledzenie wzroku i reklamy
Oprócz nagrywania wyrazów twarzy, śledziliśmy dane za pomocą śledzenia oczu, więc wiemy, na co dokładnie patrzyli. Teraz musimy zobaczyć reklamę, którą wybraliśmy do tego eksperymentu. Zobaczmy, co przyciąga wzrok badanych. Ile różnych emocji jest odczuwanych podczas takiego seansu? Analizując wyniki, możemy dowiedzieć się, czy powinniśmy coś poprawić w naszym materiale filmowym.
Większość badanych faktycznie przeczyła te napisy, ale uwaga nadal skupiała się na tym jednym myszy, który został schwytany w pułapkę, później postawiony dzięki temu magicznemu serowi. Tak, jest super silny, ale pytanie brzmi, czy tę scenę nie można było zmodyfikować w taki sposób. W wynikach wyszukiwania jest tylko 7 osób, a te wyniki mogą nie być wystarczająco istotne, abyśmy mogli z nich wyciągnąć jakieś wnioski.