Zaczynamy od najnowszych wydarzeń, które miały miejsce na początku lutego 2023 roku, kiedy to nasz zespół zagrał u siebie przeciwko Górnikiem Łęczna. Mecz ten zakończył się pełnym zwycięstwem Sandecji Nowy Sącz w stosunku 3:0, co było ogromną satysfakcją dla wszystkich kibiców przybyłych na trybuny. Już w pierwszej połowie ustaliliśmy przewagę, strzelając dwie bramki, które dały nam pewność prowadzenia przed przerwą. Tomasz Boczek otworzył wynik meczu na 28. minucie, a chwilę później dołączył do niego Kamil Słaby, który podwajał naszą przewagę. W drugiej części spotkania Jakub Wróbel doprawił zwycięstwo trzecim gole, zamykając sprawę i zapewniając nam trzy punkty.
Wczesne etapy rywalizacji w I lidze
Gdy cofniemy się nieco w czasie do lipca 2022 roku, zobaczymy inne oblicze tych pojedynków, gdzie wynik końcowy był znacznie bardziej wyrównany. Wówczas to gościłem na wyjeździe w Łęcznej, gdzie nasz zespół zremisował 1:1 z miejscową drużyną Górnika. Mecz rozpoczął się bardzo dynamicznie, a już na 8. minucie Karol Turek dał prowadzenie gospodarzom, co zaskoczyło wielu obserwatorów. Jednak nasza odpowiedź nie zbytnio się opóźniła, ponieważ Michał Walski wyrównał wynik rzutem karnym na 6. minucie drugiej połowy. Ten remis był ważny dla obu stron, ale pokazał również naszą zdolność do walki nawet w trudnych warunkach wyjazdowych.
Warto też wspomnieć o spotkaniu z czerwca 2021 roku, które zakończyło się porażką Sandecji Nowy Sącz wynikiem 0:3 na obcym boisku. Był to trudny mecz dla naszej drużyny, która nie potrafiła sprostać presji wywieranej przez Górnika Łęczna w tamtym sezonie. Przemysław Banaszak dwukrotnie trafił do siatki, oba razy z rzutów karnych, co pokazuje problemy z obroną punktów kluczowych. Bartosz Śpiączka na koniec meczu przypieczętował kompletne zwycięstwo rywali, zostawiając nas z gorzkim smakiem po tej porażce.
Historia spotkań sprzed pandemii
Przeanalizujmy teraz wydarzenia z grudnia 2020 roku, kiedy to nasz zespół zagrał u siebie i rozegrał wyrównany mecz kończący się remisem 1:1. Tomasz Midzierski dał prowadzenie Górnikowi już na 8. minucie, co postawiło nas w trudnej sytuacji na własnym stadionie. Jednak dzięki determinacji i dobrej grze zespołowej, Tomasz Boczek wyrównał wynik na 76. minucie, ratując nam jeden punkt. Ten mecz pokazał charakter Sandecji Nowy Sącz, która nie poddaje się łatwo, nawet gdy traci bramkę w samo wejście do gry.
Wracając jeszcze dalej w czasie, do marca 2014 roku, pamiętam mecz u siebie, który przegraliśmy 1:2 z Górnikiem Łęczna. Adam Mójta strzelił rzutem karnym na 74. minucie, dając nadzieję na remis lub nawet zwycięstwo w końcówce spotkania. Niestety, Arkadiusz Woźniak i Nikolajs Kozacuks trafili dla rywali w ostatnich minutach gry, co zaważyło na ostatecznym wyniku. Był to bolesny sezon dla kibiców, którzy liczyli na lepsze rezultaty w bezpośrednich starciach z tym rywalem.
Sierpień 2013 roku przyniósł kolejną porażkę na wyjeździe, tym razem aż 0:3, co było trudne do zaakceptowania dla naszego zespołu. Grzegorz Bonin otworzył wynik meczu w pierwszej połowie, a Łukasz Zwoliński i Nikolajs Kozacuks podwajali przewagę Górnika na koniec spotkania. Taka seria porażek wymagała od trenerów i zawodników gruntownej analizy błędów oraz zmiany taktyki gry w kolejnych rundach ligowych.
W czerwcu 2013 roku mieliśmy jednak powód do zadowolenia, ponieważ zremisowaliśmy 2:2 z Górnikiem Łęczna na ich boisku. Maciej Bębenek i Paweł Nowak dali nam prowadzenie w pierwszej połowie, co sugerowało możliwość wywalczenia trzech punktów na wyjeździe. Jednak Tomasz Nowak i Michał Zuber odpowiedzieli dla gospodarzy w drugiej części meczu, co zakończyło się remisem. Wynik ten był akceptowalny, biorąc pod uwagę trudności gry na obcym terenie w tamtym okresie.
Wrzesień 2012 roku przyniósł nam cenne trzy punkty dzięki zwycięstwu 1:0 u siebie nad Górnikiem Łęczna. Arkadiusz Aleksander strzelił jedyną bramkę meczu na 39. minucie, co wystarczyło do kompletnej satysfakcji z rozegranego spotkania. Był to dowód na to, że potrafiśmy bronić prowadzenia i grać defensywnie, gdy jest to konieczne dla osiągnięcia celu.
Maj 2012 roku zapisał się jednak w naszej historii jako czas jednej z najciężkich porażek, przegrywając aż 1:4 u siebie. Lukas Janic strzelił dla Sandecji Nowy Sącz tuż przed przerwą, ale to nie wystarczyło, aby powstrzymać ofensywę Górnika Łęczna. Wojciech Łuczak dwukrotnie trafił do siatki, a Tomas Pesir i Nildo doprawili zwycięstwo rywali, co było wstydem dla naszej obrony.
Ostatni omawiany mecz z października 2011 roku zakończył się naszym sukcesem na wyjeździe, gdzie wygraliśmy 2:0 z Górnikiem Łęczna. Dariusz Gawęcki i Marcin Woźniak strzelili bramki w drugiej połowie, co dało nam pewne zwycięstwo i trzy punkty. Bilans tych spotkań pokazuje, że rywalizacja z tym zespołem jest zawsze wymagająca, ale nasza drużyna potrafi osiągać dobre wyniki, gdy gra spójnie i bezbłędnie.