Pierwsze spojrzenie na oświadczenia majątkowe
Kiedy zasiadam do analizy nowo opublikowanych dokumentów w Biuletynie Informacji Publicznym, zawsze szukam nie tylko suchych liczb, ale także kontekstu, który wyjaśnia mechanizmy finansowania pracy radnych. W przypadku Nowego Sącza za rok 2025 mamy do czynienia z dwudziestoma trzema oświadczeniami, które pozwalają nam zajrzeć do portfeli lokalnych polityków. Zastanawiam się, czy dieta jest dla nich jedynie symbolicznym dodatkiem, czy może stanowi istotną część budżetu domowego. Okazuje się, że odpowiedzi są bardzo zróżnicowane i zależą od pełnionych funkcji oraz dodatkowych zatrudnień. Niektórzy radni traktują mandat jako drugie zajęcie, inni zaś muszą liczyć się z tym, że praca w radzie to ich główne źródło dochodu. Ciekawe jest też to, jak zmieniają się te kwoty w porównaniu do poprzednich lat i jakie podwyżki otrzymali poszczególni członkowie gremium. Przechodząc do szczegółów, warto najpierw zrozumieć zasady, na których opiera się wypłata diet w naszym mieście.
Diety dla radnych ustalone są zgodnie z uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza i nieco różnią się w zależności od pełnionej funkcji w organach samorządu. Kwoty te wyliczane są w oparciu o zmieniający się wskaźnik, tzw. kwotę bazową, co powoduje pewną dynamikę w ich wysokości z roku na rok. Ważnym aspektem prawnym jest zwolnienie z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) do kwoty trzech tysięcy złotych miesięcznie. Nadwyżka ponad tę kwotę podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych jako przychód z działalności wykonywanej osobiście, co znacząco wpływa na finalną kwotę netto. Z moich obserwacji wynika, że wielu radnych nie zdaje sobie sprawy z tych niuansów podatkowych, dopóki nie zobaczy się konkretnych liczb w oświadczeniu. To właśnie te przepisy sprawiają, że dieta bywa całkiem poważnym zastrzykiem finansowym dla niektórych osób.
Kto otrzymuje najwyższe diety?
Najwyższe kwoty z miejskiej kasy pobierali w zeszłym roku radni, którzy pełnili podwójne funkcje: byli przewodniczącymi lub wiceprzewodniczącymi komisji rady oraz jednocześnie przewodniczącymi zarządów osiedli. Za tę drugą funkcję wypłacana jest dodatkowa dieta, co sumarycznie daje bardzo atrakcyjne wynagrodzenie dla osób zaangażowanych na wielu frontach. Po pięćdziesiąt trzy tysiące i trzysta złotych brutto zebrało w 2025 roku siedmiu radnych: Tomasz Dyda, Leszek Gieniec, Mieczysław Kaczwiński, Michał Kądziołka, Jakub Prokopowicz, Antoni Rączkowski oraz Krzysztof Ziaja. Kwota ta jest znacząca i świadczy o wysokim poziomie zaangażowania tych osób w życie miasta na różnych szczeblach administracyjnych. Ciekawe jest to, że grupa ta jest zróżnicowana politycznie i reprezentuje różne środowiska w ramach Rady Miasta.
Niewiele mniej diety otrzymali inni radni pełniący funkcje przewodniczących zarządów osiedli, tacy jak Grzegorz Ledziński, który wpisał 51,6 tysiąca złotych, czy Maciej Rogóż z kwotą 50,8 tysiąca złotych. Różnice między nimi są marginalne i wynikają głównie z drobnych korekt w wyliczeniach bazowych lub różnic w stażu pełnienia poszczególnych funkcji. Warto jednak zwrócić uwagę na pewną niespójność w przypadku Dawida Dumany, radnego i przewodniczącego Zarządu Osiedla Wojska Polskiego. W oświadczeniu za 2025 rok wpisał on tylko 38,8 tysiąca złotych tytułem diety z pełnienia funkcji społecznych, podczas gdy za rok 2024 podawał niemal pięćdziesiąt tysięcy złotych.
Ta rozbieżność skłania mnie do zastanowienia, czy zmieniły się przepisy, czy też doszło do zmiany w sposobie klasyfikowania przychodów przez samego radnego. W każdym razie Dawid Dumana zarobił w zeszłym roku 116 tysięcy złotych w jednej z jednostek miasta, a mianowicie w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym. Dodatkowo otrzymał 17,4 tysiąca złotych jako wiceprzewodniczący rady nadzorczej MPEC w Brzesku, co pokazuje, że jego główne źródło dochodu nie pochodzi z diety radnego. Taka struktura przychodów jest typowa dla osób, które mają stabilne zatrudnienie w spółkach komunalnych lub jednostkach budżetowych.
Różnice w zarobkach i najniższe diety
Na drugim biegunie skali diet znajduje się Kamil Olesiak, który wykazał najniższą kwotę wśród wszystkich analizowanych oświadczeń, wynoszącą 36,4 tysiąca złotych. Radny ten na co dzień zarabia w prywatnej firmie, co sugeruje, że mandat radnego traktuje jako dodatkowe, choć ważne, zajęcie społeczne. Mimo to, dodatkowe dwadzieścia osiem tysięcy siedemset złotych wpłynęło na jego konto z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej spółki Małopolskie Dworce Autobusowe, należącej do samorządu województwa. To ciekawy przykład synergii między pracą zawodową a zaangażowaniem w struktury kontrolne spółek publicznych. Pokazuje to również, że nawet przy niższej diecie radnej, całkowity dochód z tytułu funkcji publicznych może być znaczący.
Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę łączne roczne przychody ze wszystkich źródeł, obraz zmienia się diametralnie i wyłaniają się zupełnie inni liderzy pod względem zarobków. Najlepiej zarabiającym radnym w Nowym Sączu jest Krzysztof Głuc, przewodniczący Rady Miasta, który wykazuje przychody z wielu różnych źródeł. W 2025 roku najwięcej, a mianowicie 245 tysięcy złotych, zarobił jako Dyrektor Operacyjny w Uzdrowisku Krynica-Żegiestów S.A. oraz adiunkt w Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, gdzie jego wynagrodzenie wyniosło 119 tysięcy złotych.
Zarabiał też na kilku innych uczelniach, co spowodowało, że jego roczne przychody przekroczyły czterysta pięćdziesiąt tysięcy złotych, w tym czterdzieści tysięcy złotych diety przewodniczącego Rady Miasta. Jest to człowiek niezwykle pracowity, co roku wykazujący w oświadczeniu przychody z wielu źródeł, co świadczy o jego szerokim zaangażowaniu zawodowym poza polityką lokalną. Dobrze zarabia również Grzegorz Fecko, który wpisał 309 tysięcy złotych z krakowskiego oddziału spółki Totalizator Sportowy, a dieta radnego przyniosła mu dodatkowe 40,5 tysiąca złotych.
Podwyżki i majątek nieruchomy
Trzeci pod względem rocznych zarobków jest Wojciech Piech, Pełnomocnik Marszałka Województwa ds. przedsiębiorczości i rozwoju rynku pracy, z kwotą 284,5 tysiąca złotych. Tuż za nim plasuje się Michał Kądziołka, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, który zarobił 275 tysięcy złotych, co oznacza wzrost o dziesięć procent w porównaniu do roku 2024. Jeśli chodzi o podwyżki pensji rok do roku, najlepiej wypadł Jakub Prokopowicz, który zarobił 149 tysięcy złotych w Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jest to niemal o połowę więcej niż w 2024 roku i drugie tyle więcej niż w 2023 roku, co wskazuje na dynamiczny wzrost jego wynagrodzenia w sektorze spółdzielczym.
Dwudziestu procent więcej niż w 2024 roku zarobił w zeszłym roku Tadeusz Gajdosz w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, osiągając 122,5 tysiąca złotych plus 40,5 tysiąca złotych diety. Na drugim biegunie przychodów wykazanych w oświadczeniach majątkowych za 2025 znalazł się Krzysztof Ziaja, dla którego dieta radnego i przewodniczącego Zarządu Osiedla Kochanowskiego była głównym zastrzykiem finansowym. Posiadał on również 37,5 tysiąca złotych przychodu z najmu mieszkania oraz 14,3 tysiąca złotych z działalności wykonywanej osobiście.
Natomiast ciekawostką jest wpis dotyczący spadku i darowizn w wysokości 83,9 tysiąca złotych u Krzysztofa Ziaji, co znacząco wpływa na jego sytuację majątkową, choć nie jest to dochód aktywny. Jeśli jednak pod uwagę weźmiemy także nieruchomości, najbardziej majętnym radnym okazuje się Michał Kądziołka, który wykazał dom o wartości ubezpieczenia trzech milionów złotych. Posiada on również kilkanaście działek o różnej wielkości, o wartości oszacowanej na ponad trzy miliony złotych, co łącznie tworzy imponujący majątek rzeczowy.
Ten majątek pojawia się w oświadczeniach Kądziołki od kilku lat i według jego dawnych wypowiedzi, podarowali mu go rodzice, co ma znaczenie dla kontekstu powstania tego kapitału. Analizując te dane, widzę wyraźny kontrast między radnymi opierającymi się na dietach a tymi, którzy posiadają silne pozycje w korporacjach lub sektorze akademickim. To pokazuje, że samorząd lokalny to środowisko zróżnicowane nie tylko pod względem poglądów, ale przede wszystkim sytuacji ekonomicznej.
Podsumowując, oświadczenia majątkowe za 2025 rok w Nowym Sączu dostarczają wielu ciekawych informacji na temat tego, jak radni finansują swoje życie i działalność publiczną. Widzimy zarówno przypadki, gdzie dieta jest kluczowa, jak i takie, gdzie stanowi jedynie uzupełnienie do wysokich wynagrodzeń z innych źródeł. Transparentność tych danych pozwala obywatelom lepiej zrozumieć motywacje i sytuację materialną swoich przedstawicieli w Radzie Miasta.