Wiadomości

Gorlice

Żegnamy księdza Wacława Stępnia: kapelan Marynarki Wojennej wraca do korzeni

Zaproszenie na pogrzeb Marii Javor, które zawiera szczegóły dotyczące ceremonii i uroczystości pożegnalnych.
Rodzina zaprasza na pogrzeb śp. Marii Javor. Uroczystości odbędą się 13 czerwca 2026 roku o godzinie 11:00 w kaplicy cmentarzu komunalnego przy ul. Śniadeckich w Nowym Sączu. Przed ceremoniami, 10 czerwca 2026 roku, rodzina zaprezentuje sakramenty i pożegna się z Marią Javor. Po żałobnej mszy, ciało zostanie przeniesione do miejsca wiecznego spoczynku. Dodatkowo, w dniu pogrzebu odbędzie się różańcinka w intencji zmarłej o godzinie 10:30 w kaplicy cmentarza komunalnego przy ul. Śniadeckich. Zaproszenie jest skierowane do córki, synów, wnuków, prawnuków i rodziny. Treść na plakacie zawiera również cytat: „Szlachetnie żyłaś, cicho zasnęłaś, dzisiaj Cię nie ma choć wzoraj byłaś”.

Z głębokim smutkiem przyjmujemy informację o śmierci ks. ppłk rez. Wacława Tadeusza Stępnia, który odszedł w wieku 65 lat po długiej i zasłużonej służbie. Ksiądz ten przez niemal czterdzieści lata oddawał się duszpasterstwu wojskowemu, zwracając szczególną uwagę na potrzeby marynarzy. Jego pogrzeb odbędzie się w rodzinnych stronach, co symbolizuje powrót do źródeł i ziemi, która go ukształtowała. To ważna chwila dla lokalnej społeczności oraz środowisk kościelnych i wojskowych, które traciły wybitnego duszpasterza. Wspominamy go jako człowieka wiary, służby i niezłomnego oddania powołaniu.

W miniony piątek, dokładnie 19 sierpnia, w naszym regionu rozległa się smutna wieść o odejściu ks. Wacława Tadeusza Stępnia, który przez lata był bliską postacią dla wielu wiernych i żołnierzy. Miał on zaledwie sześćdziesiąt pięć lat, choć jego życie było już bogate w doświadczenia wynikające z trzydziestu ośmiu lat kapłaństwa. Jako emerytowany kapelan Ordynariatu Polowego, ks. Stępień pozostawił po sobie trwały ślad w duszpasterstwie wojskowym, szczególnie tym związanym z Marynarką Wojenną. Jego śmierć to nie tylko strata dla Kościoła, ale również dla środowisk służących w mundurach, które ceniły jego wsparcie duchowe. Wspominamy go jako człowieka głębokiej wiary i niezwykłego poświęcenia dla innych ludzi.

Moje refleksje nad życiem księdza Wacława prowadzą mnie do zrozumienia, jak ważna była dla niego służba na morzu oraz w środowisku wojskowym. Przez dekady towarzyszył on marynarzom w ich trudnych misjach, oferując im nie tylko modlitwę, ale także praktyczne wsparcie i słowo pocieszenia. Był mostem między światem wojska a tradycją chrześcijańską, pomagając żołnierzom zachować równowagę duchową w wymagających warunkach służby. Jego praca nie ograniczała się jedynie do celebrowania nabożeństw, ale obejmowała również głęboką troskę o dobrostan psychiczny i moralny podopiecznych. Taka postawa budzi ogromny szacunek i uznawanie ze strony wszystkich, którzy mieli okazję go poznać.

Życiorys i ścieżka kapłańska

Ksiądz Wacław Tadeusz Stępień rozpoczął swoją drogę kapłańską wiele lat temu, podejmując świadomą decyzję o posłudze w ramach Ordynariatu Polowego. Jego wybór ten nie był przypadkowy, lecz wynikał z głębokiego przezwyciężenia powołania do służby ludziom w mundurach oraz tym, którzy potrzebują wsparcia w trudnych chwilach. Przez prawie czterdzieści lat angażował się w różnorodne akcje duszpasterskie, zawsze zachowując profesjonalizm i ludzkie ciepło. Wiele z jego wspomnień związanych jest z pływającymi jednostkami Marynarki Wojennej, gdzie atmosfera bywała specyficzna i wymagająca. Mimo to, ksiądz potrafił stworzyć wokół siebie przestrzeń pełną akceptacji i zrozumienia dla każdego marynarza.

W trakcie swojej kariery ks. Stępień zdobył rangę podpułkownika rezerwy, co świadczy o wysokim uznaniu jego pracy przez dowództwo wojskowe oraz hierarchię kościelną. Taki tytuł jest nie tylko wyróżnieniem formalnym, ale również potwierdzeniem autorytetu, jakim cieszył się wśród współpracowników i podopiecznych. Jego obecność na statkach wojennych czy w bazach morskich była często postrzegana jako stabilizujący element dla załóg. Żołnierze wiedzieli, że mogą liczyć na jego dyskretną pomoc i duchowe przewodnictwo w każdej sytuacji. To podejście budowało trwałe więzi oparte na zaufaniu i wzajemnym szacunku.

Powrót do rodzinnej ziemi

Decyzja o pochówku księdza Wacława Stępnia w jego rodzinnych stronach wydaje się naturalna i pełna symboliki. Powrót do korzeni to gest, który podkreśla znaczenie rodziny i miejsca, gdzie człowiek wychował się i kształtował jako osobowość. Dla wielu z nas rodzenna ziemia jest miejscem szczególnej więzi emocjonalnej, a właśnie tam chcemy spocząć po długim życiu pełnym podróży i służby. Ksiądz Stępień, mimo że spędził wiele lat daleko od domu, nigdy nie stracił kontaktu ze swoimi korzeniami. Jego ostatni odpoczynek w rodzinnej ziemi będzie dla bliskich oraz znajomych okazją do wspólnego żałobnego wspomnienia.

Wspólnota lokalna, do której należy ksiądz, traci ważną postać, która przez lata reprezentowała wartości chrześcijańskie w sposób konkretny i namacalny. Jego śmierć dotyka nie tylko najbliższej rodziny, ale również wszystkich tych, którzy mieli przyjemność współpracować z nim lub korzystać z jego posługi. To moment, aby zastanowić się nad sensem służby oraz tym, jak jedno życie może wpłynąć na losy wielu innych ludzi. Ksiądz Wacław był przykładem człowieka, który oddał siebie dla dobra wspólnego bez oczekiwania nagrody. Takie postawy są dziś rzadkie i szczególnie cenne.

Służba w Marynarce Wojennej

Specyfika duszpasterstwa w Marynarce Wojennej wymagała od księdza Stępnia ogromnej elastyczności oraz gotowości do działania w trudnych warunkach. Pływanie na statkach wojennych to nie tylko przygoda, ale także codzienna konfrontacja z elementami natury oraz wymagającą dyscypliną wojskową. Ksiądz musiał dostosowywać się do rytmu życia załogi, uczestniczyć w manewrach i być gotów do udzielenia pomocy duchowej w każdej chwili. Jego obecność na pokładzie statków dawała marynarzom poczucie bezpieczeństwa i wsparcia w sytuacjach kryzysowych. To właśnie ta stała obecność budowała jego autorytet w środowisku morskim.

Wspomnienia związane z posługą księdza Wacława w Marynarce Wojennej są pełne anegdot o jego cierpliwości i mądrości. Wielu marynarzy wspomina go jako osobę, która potrafiła wysłuchać każdego problemu, niezależnie od tego, jak banalny on wydawał się na co dzień. Jego rozmowy były często źródłem inspiracji dla młodych żołnierzy, którzy szukali odpowiedzi na pytania o sens życia i służby. Ksiądz nie bał się poruszać trudnych tematów, zawsze jednak robiąc to z dużą delikatnością i taktem. Taka metoda pracy duszpasterskiej przynosiła trwałe efekty w życiu duchowym podopiecznych.

Ordynariat Polowy jako instytucja Kościoła Katolickiego w Polsce odgrywa kluczową rolę w zapewnianiem wsparcia duchowego żołnierzom. Ksiądz Stępień był jednym z wielu kapelanów, którzy wypełniali tę misję z wielkim zaangażowaniem i profesjonalizmem. Jego praca była częścią szerszego systemu opieki nad ludźmi służącymi w wojsku, co wymagało koordynacji z dowództwem oraz innymi duchownymi. Współpraca ta opierała się na wzajemnym zrozumieniu celów oraz wartości, które łączą Kościół i Siły Zbrojne. Dzięki takim ludziom jak ks. Stępień, wojskowi mają możliwość przeżywania wiary w sposób autentyczny.

Wspomnienie pośmiertne

Zarówno lokalna społeczność, jak i środowisko wojskowe będą wspominali księdza Wacława Stępnia z ogromnym uznaniem i wdzięcznością. Jego życie było przykładem wierności powołaniu oraz gotowości do poświęceń dla dobra innych ludzi. Pogrzeb odbędzie się w rodzinnej ziemi, co stanowi symboliczne zamknięcie kręgu jego ziemskiej wędrówki. Bliscy oraz znajomi będą mieli okazję wyrazić swój żal i podziękować mu za lata wspólnej pracy i wsparcia duchowego. To ważne wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią wartości chrześcijańskie i służbę.

Refleksja nad życiem księdza Wacława Stępnia pokazuje nam, jak ważna jest ciągłość tradycji oraz oddanie powołaniu w dzisiejszych czasach. Jego śmierć to strata, ale także przyczynka do refleksji nad własnymi wartościami i priorytetami. Wspominamy go jako człowieka, który żył zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami, nie bacząc na trudności. Jego przykład może być inspiracją dla wielu młodych ludzi szukających sensu swojego działania. Niech odpoczywa w pokoju Bożym.

Na zakończenie chcę zaznaczyć, że śmierć księdza Wacława Stępnia to moment do zadumy nad przemijaniem oraz sensem życia. Jego dziedzictwo duchowe pozostanie żywe dzięki wspomnieniom tych, którzy mieli szczęście go poznać. Mamy nadzieję, że jego historia zostanie upamiętniona w sposób odpowiedni dla tak zasłużonego duszpasterza. Wspólnota lokalna oraz środowisko wojskowe będą tęsknić za jego obecnością i mądrością. Niech ziemia mu będzie lekka.

Podsumowując, życie księdza Wacława Tadeusza Stępnia było pełne znaczących chwil służby Bogu i ludziom. Jego odejście z tego świata to wielka strata dla wszystkich, którzy cenią jego wkład w duszpasterstwo wojskowe. Mamy nadzieję, że jego przykład będzie nadal inspirował innych do podobnego zaangażowania. Wspominamy go z szacunkiem i wdzięcznością za lata wspólnej drogi. Niech odpoczywa w wiecznym spokoju.

Słowa kluczowe

Lokalizacje