Samą sobotę, czyli 22 sierpnia, na peronach dworca w Nowym Sączu panował wyjątkowy, podniosły nastrój. Z inicjatywy lokalnych entuzjastów historii i władz miasta zorganizowano specjalny przejazd pociągu jubileuszowego, który miał za zadanie uczcić pięćdziesięciolecie istnienia kluczowej dla regionu linii kolejowej. Trasa ta, łącząca Tarnów z Leluchowem, od ponad stu pięćdziesięciu lat jest arterią komunikacyjną i gospodarczą całego Sądeckiego. W wydarzeniu tym nie zabrakło oficjalnej reprezentacji miasta, wśród której widniała postać zastępczyni prezydenta Nowego Sącza, pani Bożeny Borkowskiej. Jej obecność podkreślała znaczenie tego dnia dla tożsamości lokalnej społeczności i jej dziedzictwa kulturowego.
Tradycja i historia przed wyjazdem
Zanim pociąg ruszył w swoją symboliczną podróż, uczestnicy musieli wziąć udział w kilku ważnych ceremoniach otwierających ten niezwykły dzień. Wszystko zaczęło się od uroczystej mszy świętej odprawionej w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, która była hołdem dla tych, którzy budowali tę infrastrukturę. Po modlitwie nastąpiła część merytoryczna, podczas której Leszek Zakrzewski, prezes Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu, wygłosił pasjonujący wykład. Prezentacja ta przybliżyła uczestnikom często zapominane fakty z dziejów kolei na naszym terenie oraz trudności, jakie musiano pokonać przy budowie linii.
Wystawy i atrakcje dla miłośników kolei
Dla osób zainteresowanych technicznymi aspektami transportu szynowego przygotowano bogatą ofertę dodatkowych atrakcji na terenie dworca. Na torach numer 9 oraz 11 ustawiono kilka ciekawych egzemplarzy pojazdów, które można było podziwiać z bliska bez pośpiechu. Miłośnicy mechaniki mogli przyjrzeć się różnym typom drezyn, a także ciężkim maszynom torowym służącym do utrzymania infrastruktury w dobrej kondycji. Szczególną uwagę przykuwał pociąg sieciowy oraz kilka lokomotyw spalinowych, które stanowią już dziś cenne eksponaty historii techniki. Każda z tych maszyn ma swoją historię i opowiada inną część wielkiej sagi o rozwoju komunikacji w Polsce.
Oprócz realnych pojazdów na torach, organizatorzy postawili również na precyzyjne miniatury, które zachwyciły najmłodszych zwiedzających. Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych zaprezentował swoją autorstwa makietę modułową wykonaną w skali H0, co jest jednym z najpopularniejszych formatów wśród kolekcjonerów. Detale na tej małej scenie były widoczne gołym okiem i świadczyły o ogromnym zaangażowaniu pasjonatów tego hobby. Zwiedzający mieli również okazję wejść do Izby Tradycji Kolejarzy Węzła Nowosądeckiego, gdzie zgromadzono dokumenty i pamiątki z lat pracy.
Rok Sądeckich Kolejarzy – więcej niż tylko przejazd
Ten jubileuszowy przejazd do Muszyny nie był wydarzeniem izolowanym, lecz integralną częścią szerszych obchodów Roku Sądeckich Kolejarzy. Decyzję o ustanowieniu takiego okresu podjęła Rada Miasta Nowego Sącza, chcąc w ten sposób upamiętnić kluczowe momenty lokalnej historii. Wszystko zaczęło się od 18 sierpnia, który przypadł na dokładnie 150. rocznicę wjazdu pierwszego pociągu do naszego miasta. Był to dzień, który zmienił oblicze Nowego Sącza i otworzył drogę do szybkiego rozwoju przemysłowego oraz handlowego regionu.
W ramach tych uroczystości zaprezentowano również efekt długiej pracy nad renowacją charakterystycznego parowozu stojącego przed dworcem. Nie przywrócono mu jednak historycznego malowania, co mogłoby być mylące dla nieznających się na rzeczy obserwatorów. Zamiast tego lokomotywa otrzymała nową, artystyczną oprawę przygotowaną przez mgr Morsa, która nadaje jej zupełnie inny, współczesny wymiar estetyczny. Przed tym unikalnym obiektem znajduje się tablica z 1986 roku, przypominająca o 110. rocznicy wybudowania linii Tarnów–Leluchów.
Historia w liczbach i symbolach
Czterdzieści lat po ustawieniu wspomnianej tablicy, przyszła kolej na kolejny, jeszcze większy jubileusz tej samej trasy. Obecne obchody są więc naturalną kontynuacją tradycji kultywowania pamięci o kolejarzach i ich pracy na rzecz społeczności lokalnej. Specjalny przejazd do Muszyny był jednym z wielu wydarzeń, które miały przypomnieć mieszkańcom o 150-letniej historii kolei na Sądecczyźnie. To nie tylko kwestia transportu ludzi czy towarów, ale przede wszystkim symbol postępu i cywilizacyjnego rozwoju naszego regionu.
Patrząc na te wydarzenia z perspektywy czasu, można dostrzec jak bardzo zmieniło się podejście do dziedzictwa technicznego. Kiedyś parowozy były narzędziami pracy, dziś stały się pomnikami i obiektami kultury, które wymagają dbałości i ochrony. Nowy Sącz jako węzeł kolejowy ma ogromne znaczenie dla całego Małopolski, a rocznice takie jak ta obecna pomagają nam docenić ten fakt. Miłośnicy historii mają więc powód do satysfakcji, że tak ważne dziedzictwo jest wciąż żywe i kultywowane przez kolejne pokolenia.
Organizatorzy wydarzenia postarali się, aby każdy uczestnik poczuł się częścią tej wielkiej rodzinnej historii kolei. Niezależnie od tego, czy ktoś przyjechał po to, by zobaczyć stare maszyny, czy też dla samego przejazdu w specjalnym pociągu, każdy znalazł coś dla siebie. Atmosfera na dworcu była życzliwa i pełna wzajemnego szacunku dla tradycji oraz ludzi, którzy przez lata dbali o ten sektor gospodarki. Takie inicjatywy budują dumę z miejsca, w którym mieszkamy, i pokazują, że przeszłość może być piękna.
Na koniec warto zaznaczyć, że podobne wydarzenia powinny stać się regularnym elementem kalendarza kulturalnego regionu. Kolejarze zasługują na to, aby ich praca i poświęcenie były upamiętniane nie tylko raz na sto pięćdziesiąt lat. Historia kolei w Nowym Sączu jest bogata i wartka, a każdy jej fragment zasługuje na odpowiednią ekspozycję i zainteresowanie społeczeństwa. Mamy nadzieję, że Rok Sądeckich Kolejarzy zainspiruje do dalszych badań i kolejnych uroczystych spotkań w przyszłych latach.