Samochód zatrzymałem przy parkingu w Łososinie Górnej, skąd właśnie miała ruszyć wspólna wędrówka na szczyt Miejskiej Góry. Powietrze było świeże, a słońce grzało przyjemnie, co sprzyjało aktywnemu spędzeniu czasu na łonie natury. Grupa turystów zbierała się pod okiem doświadczonego przewodnika PTTK, Mirosława Karola Sipaka, który z entuzjazmem opowiadał o trasie. Każdy krok wydawał się być ważny, bo prowadził nas coraz wyżej, ku widokom, które oczarowują każdego miłośnika gór. Czułem energię tłumu, który nie bał się trudu, ale cieszył się z każdej chwili spędzonej razem na szlaku.
Podróż do góry była pełna rozmów i śmiechu, a krajobraz Beskidu Wyspowego robił coraz lepsze wrażenie. Po dotarciu na szczyt czekało nas oficjalne powitanie przez burmistrza Limanowej, Jolantę Juszkiewicz, która podziękowała wszystkim za przybycie. Jej słowa były ciepłe i zapraszające, co od razu zniwelowało zmęczenie po marszu. Atmosfera była wyjątkowa, bo łączono tam tradycję z nowoczesnym podejściem do turystyki. Każdy uczestnik czuł się częścią czegoś większego niż sama wycieczka górską.
Następnie odprawiono mszę świętą, której przewodniczył ksiądz Mateusz Norek ze Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Melodia dzwonów rozlegała się echem między szczytami, dodając uroczystości niezwykłego charakteru. Wierni składali modlitwy za bezpieczeństwo górników i wszystkich, którzy odwiedzają te tereny. Był to moment ciszy i refleksji w pośpiechu codziennego życia, który wiele osób doceniło. Muzyka kościelna mieszała się z odgłosami natury, tworząc niepowtarzalną scenerię.
Oprawa muzyczna wydarzenia była starannie przygotowana przez Zespół Regionalny „Limanowianie” im. Ludwika Mordarskiego. Pod kierownictwem Jacka Smagi muzycy wykonali koncerty, które uwielbiają miłośnicy Beskidu Wyspowego. Hymn Odkrywców Beskidu Wyspowego brzmiał dumnie i patriotycznie, wzruszając do łez wielu starszych uczestników. Ta muzyka przenosiła nas w czasie, przypominając o bogatej historii regionu i jego ludziach. Każdy utwór był hołdem dla lokalnych tradycji i kultury beskidzkiej.
Jednym z najbardziej poruszających elementów wydarzenia były tradycyjne konkursy, które wyróżniły osoby o skrajnie różnych wiekach. Najmłodszą uczestniczką okazała się sześciomiesięczna Antonina Piaskowy ze Słopnic, która przybyła w ramionach rodziców. Z kolei najstarszą turystką była osiemdziesięcioletnia Stanisława Szewczyk z Limanowej, pełna sił i uśmiechu. Ta różnica wiekowa pokazała, że góry są dla każdego, niezależnie od etapu życia. Widok tych dwóch kobiet na podium był symbolem pokoleniowego dziedzictwa.
Nie zabrakło również gości z bardzo odległych miejsc, co dodało wydarzeniu międzynarodowego charakteru. Tytuł uczestnika z najdalszego zakątka Polski przypadł Urszuli Kuźniak z Namysłowa na Dolnym Śląsku. Jednak prawdziwą sensacją był przyjazd Jerome’a Signou z Dakaru w Senegalu, który pokonał setki kilometrów. Jego obecność była dowodem na to, że piękno polskich gór przyciąga ludzi z całego świata. Spotkanie z nim było dla mnie okazją do rozmowy o różnicach kulturowych.
W konkursie wiedzy o Beskidzie Wyspowym i Limanowej zwyciężyła Joanna Mysza ze Ślęży koło Wrocławia. Drugie miejsce zajęła Zuzanna Adamczyk z Wieliczki, a trzecie Karol Cygal z Zawadki. Ich odpowiedzi były merytoryczne i wykazywały głęboką znajomość lokalnej historii i geografii. To pokazuje, jak ważne jest edukowanie turystów na temat regionu, który odwiedzają. Konkursy te stymulują ciekawość i zachęcają do dalszego poznawania okolicznych atrakcji.
Kategoria „Najmilsza” wyróżniła Katarzynę Bogucką Adamczyk z Wieliczki i Starej Wsi, która podzieliła nagrodę. Tytuł „Najmilszego” otrzymał natomiast Jerzy Krywult z Jordanowa, znany z swojego życzliwego nastawienia do innych. Konkurs „Rodzinne odkrywanie” wygrała Grupa Beskidzka z Dobrej, która pokazała, jak ważna jest wspólnota. Te wyróżnienia podkreślały wartości ludzkie, takie jak gościnność i pomoc innym. Było miło widzieć, jak ludzie doceniają te cechy w swoich sąsiadach.
Po części oficjalnej przyszedł czas na wspólne spotkanie przy regionalnym jedzeniu przygotowanym przez Koło Gospodyń Wiejskich Stara Wieś Rola. Smaki beskidzkie były niezapomniane, a atmosfera przy stołach była przyjazna i swobodna. Każdy mógł spróbować tradycyjnych potraw, które są dumą lokalnej kuchni. To był idealny moment na wymianę doświadczeń i nawiązanie nowych znajomości. Jedzenie łączyło ludzi bardziej niż jakiekolwiek słowa czy przemówienia.
Wydarzenie było okazją nie tylko do poznawania Beskidu Wyspowego, ale również do spotkania mieszkańców z turystami. Akcja „Odkryj Beskid Wyspowy” organizowana jest w ramach Głównego Szlaku Beskidu Wyspowego – 102 Wyspy Beskidu Wyspowego. Gospodarzem spotkania było Miasto Limanowa, które zaprezentowało się jako otwarte i gościnne miejsce. Zadowolony z przebiegu imprezy, postanowiłem podzielić się tymi wrażeniami z Wami.