Jako redaktor śledzący tematykę infrastrukturalnej transformacji Małopolski, obserwuję z dużym zainteresowaniem każdy krok w kierunku budowy tzw. Sądeczanki. Ostatnie działania Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział Kraków wskazują na dynamiczny ruch na odcinku Łososina Dolna – Tęgoborze, który był przedmiotem największych kontrowersji. Wyłoniono już wykonawcę prac projektowych, którym została firma Protechnicon, oferująca swoje usługi za kwotę zbliżoną do 593 tysięcy złotych. Jest to istotna suma, która pozwoli na dogłębne przeanalizowanie alternatywnych wariantów trasy drogi krajowej 75. Warto podkreślić, że cały proces jest ściśle regulowany i podlega kontroli prawnej, co może jeszcze nieco opóźnić finalne podpisanie umowy.
Kluczowym terminem w tej sprawie jest pięciodniowy okres na ewentualne odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Jeśli w tym czasie nie wpłyną żadne sprzeciwy ze strony innych firm lub interesariuszy, GDDKiA będzie mogła legalnie zawrzeć kontrakt z wygranym przetargiem. Dla mnie jako obserwatora rynku budowlanego, taka stabilizacja prawna jest niezbędna do ruszenia z miejsca tak skomplikowanej inwestycji regionalnej. Opóźnienia w tej fazie administracyjnej potrafią przesuwać harmonogramy o wiele miesięcy, a nawet lata. Liczę więc na to, że procedurę tę uda się sfinalizować bez zbędnych komplikacji procesowych.
Kontekst tej decyzji jest niezwykle ciekawy i wynika z podziału całej inwestycji na kilka niezależnych części przez Ministerstwo Infrastruktury. W grudniu 2025 roku GDDKiA otrzymała ostateczną decyzję środowiskową dla wariantu C, który był preferowany we wniosku urzędników. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowienia podtrzymała wcześniejsze stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, co teoretycznie otwierało drogę do dalszych prac. Jednak silne sprzeciwy części samorządów gminnych zmusiły centralne organy do zmiany strategii i podziału trasy na pięć odrębnych odcinków.
Dwa z tych odcinków, w tym Łososina Dolna – Tęgoborze, zostały skierowane do ponownej analizy ze względu na lokalne protesty. Władze niektórych gmin wskazują na odrzucony wcześniej wariant A, argumentując jego większą optymalnością dla ruchu lokalnego i rozwoju terenów przydrożnych. Muszę jednak zwrócić uwagę na poważne zagrożenia ekologiczne związane z tym rozwiązaniem, które zostały dostrzeżone przez służby ochrony środowiska. Wariant A przewiduje bowiem dwukrotne przekroczenie rzeki Łososina oraz przebieg przez obszar chroniony Natura 2000.
Naruszenie siedlisk łęgowych na terenie rezerwatu jest kwestią niezwykle delikatną i prawnie skomplikowaną w ramach unijnych dyrektyw przyrodniczych. GDDKiA nie może lekceważyć tych przepisów, dlatego zleca teraz wykonawcy przygotowanie dwóch nowych wariantów inspirowanych sugestiami samorządów oraz jednego autorskiego projektu. Wszystkie te trzy nowe propozycje zostaną następnie porównane z już zatwierdzonym środowiskowo wariantem C, aby ocenić ich realne szanse na realizację. To rzetelna metoda, która pozwala na znalezienie złotego środka między potrzebami gospodarczymi a ochroną przyrody.
Zakres prac dla firmy Protechnicon obejmuje nie tylko rysowanie tras na mapach, ale także przeprowadzenie szeregu spotkań informacyjnych z mieszkańcami i ekspertami. Wykonawca ma za zadanie przygotować rekomendacje oparte na wynikach analiz technicznych, środowiskowych oraz społecznych. Jako dziennikarz regionu, doceniam takie podejście do dialogu społecznego, które pozwala na uwzględnienie głosów lokalnych społeczności w procesie decyzyjnym. Transparentność tych działań jest kluczowa dla budowania zaufania do instytucji państwowych.
Przyszłość tego odcinka zależy od wyników porównań, które mogą doprowadzić do dwóch możliwych scenariuszy rozwoju wydarzeń. Jeśli nowe przebiegi nie okażą się lepsze niż wariant C, GDDKiA skorzysta z istniejącej decyzji środowiskowej i przystąpi do opracowania Koncepcji Programowej. W tym optymistycznym dla harmonogramu przypadku, prace budowlane mogłyby ruszyć już w 2032 roku, co byłoby znaczącym postępem. Taki scenariusz wymagałby jednak braku nowych przeszkód prawnych i administracyjnych.
Drugim, mniej optymistycznym czasowo, ale potencjalnie bardziej dostosowanym do oczekiwań lokalnych społeczności, jest scenariusz zmiany trasy. Gdyby nowe warianty wypadły lepiej w analizach, konieczne będzie złożenie nowego wniosku o wydanie decyzji środowiskowej z wskazaniem jednego preferowanego rozwiązania. Proces ten jest znacznie dłuższy i bardziej skomplikowany prawnie, co może przesunąć start budowy na rok 2035. Wszystko zależy od tego, jak szybko i sprawnie uda się uzyskać nową zgodę organów ochrony środowiska.
Równolegle postępują prace nad pozostałymi odcinkami drogi, które nie wzbudziły takich kontrowersji jak ten analizowany obecnie. Dla fragmentów Wytrzyszczka – Łososina oraz Tęgoborze – Nowy Sącz umowy na badania i koncepcje programowe zostały już podpisane, co pozwala na doprecyzowanie zakresu inwestycji. Trzeci odcinek, Okocim – Uszew, wciąż jest w fazie wyłaniania wykonawcy z powodu wpłynięcia odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej. Planowane przetargi na projekt i budowę tych części mają nastąpić w latach 2027 i 2028.
Cała inwestycja, potocznie nazywana Sądeczanką, ma połączyć Brzesko z Nowym Sączem dwujezdniową drogą o dwóch pasach ruchu w każdym kierunku. Choć nie będzie to autostrada ani droga ekspresowa, komfort podróżowania będzie zbliżony do dróg szybkiego ruchu dzięki bezkolizyjnym węzłom. Pierwszy odcinek już oddano do użytku, co pokazuje realny postęp w modernizacji infrastruktury regionu. Nowa trasa ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa, które było niskie na starym, krętym i jednopasowym ciągu komunikacyjnym.
Statystyki wypadków na starej drodze krajowej 75 są przerażające i stanowią główny argument za koniecznością tej modernizacji. W latach 2017-2024 odnotowano tam 298 zdarzeń, w których zginęły 34 osoby, a ponad czterystu zostało rannych, przy czym co czwarta ofiara śmiertelna to pieszy. Skrócenie czasu przejazdu i zwiększenie płynności ruchu tranzytowego powinno znacząco poprawić sytuację bezpieczeństwa wszystkich uczestników drogi. Poza aspektami technicznymi, inwestycja ta ma pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy i turystyczny regionu.
Nowy Sącz jako trzecie co do wielkości miasto województwa małopolskiego zyska lepsze połączenia z kluczowymi ośrodkami takimi jak Kraków, Tarnów czy autostrada A4. To nie tylko kwestia wygody kierowców, ale także impulsu dla lokalnej przedsiębiorczości i sektora usług turystycznych. Jako mieszkaniec regionu, widzę ogromny potencjał w poprawie dostępności komunikacyjnej, która dotychczas była ograniczana przez złe warunki na starym odcinku. Oczekiwanie na zakończenie procedur jest trudne, ale konieczne dla trwałej zmiany na lepsze.
Każdy kolejny krok GDDKiA w tej sprawie jest dokładnie monitorowany przez lokalne media i organizacje pozarządowe. Decyzje podejmowane dziś mają wpływ na życie tysięcy ludzi mieszkających wzdłuż planowanej trasy oraz podróżujących tranzytem przez Sądecczyznę. Ważne, aby proces ten był prowadzony z poszanowaniem prawa, środowiska naturalnego oraz oczekiwań społecznych. Mam nadzieję, że wybrana firma sprosta wyzwaniu znalezienia rozwiązania satysfakcjonującego wszystkie strony konfliktu.
Podsumowując, wybór projektanta dla odcinka Łososina Dolna – Tęgoborze to ważny kamień milowy w historii Sądeczanki. Niezależnie od tego, który scenariusz się zrealizuje, droga ta zostanie zbudowana, choć terminy mogą się różnić o kilka lat. Dla mnie jako redaktora, priorytetem jest rzetelne informowanie mieszkańców o postępach i trudnościach związanych z tą inwestycją. Trzymam kciuki za sprawniejsze rozstrzygnięcie kwestii prawnych, aby budowa ruszyła jak najszybciej.
Ostateczny kształt drogi krajowej 75 będzie wynikiem złożonych procesów inżynieryjnych i administracyjnych, które wymagają cierpliwości i zrozumienia ze strony społeczeństwa. Inwestycja ta ma szansę zmienić oblicze regionu, poprawiając jakość życia i bezpieczeństwo na drogach. Warto śledzić dalsze losy przetargów i decyzji środowiskowych, ponieważ to one determinują rzeczywisty harmonogram prac budowlanych. Sądecczyzna zasługuje na nowoczesną infrastrukturę, a każdy krok w tym kierunku jest powodem do optymizmu.