Przeglądając ostatnie doniesienia z życia samorządu wojewódzkiego, nie mogłam oprzeć się uśmiechowi, gdy dowiedziałam się o sukcesie Barbary Tabis. Ta wytrwała kobieta, która od lat stoi na czele sołectwa Łużna, zajęła trzecie miejsce w prestiżowym konkursie „Najlepszy Sołtys Województwa Małopolskiego A.D. 2025”. Dla mnie jako redaktora lokalnego to nie tylko kolejna informacja do publikacji, ale przede wszystkim powód do dumy z naszych sąsiadów i działaczy społecznych. Konkurs ten ma na celu wyróżnienie osób, które wykraczają poza standardowe obowiązki urzędnicze i wnoszą realną wartość do społeczności lokalnej.
Barbara Tabiś nie jest przypadkową kandydatką, która pojawiła się na scenie politycznej z dnia na dzień. Jej droga do trzeciego miejsca wybrukowana była wieloma latami ciężkiej pracy, często niewidocznej dla szerszej publiczności, ale doskonale znanej mieszkańcom Łużnej. Codzienna obecność wśród ludzi, słuchanie ich problemów i szukanie rozwiązań to fundament jej sukcesu. W czasach, gdy wiele osób rezygnuje z aktywności społecznej z powodu wypalenia czy braku uznania, postawa sołtys Tabis jest prawdziwą inspiracją dla nas wszystkich.
Gmina w oficjalnym komunikacie podkreśliła, że to wyróżnienie jest bezpośrednim odzwierciedleniem wieloletniego zaangażowania pani Barbary. Nie chodzi tu tylko o organizację pojedynczych wydarzeń czy remonty drogowych odcinków, choć i te działania mają ogromne znaczenie. Chodzi o trwałe budowanie relacji zaufania między władzą lokalną a obywatelami, co jest niezwykle trudnym zadaniem w dzisiejszych czasach. Mieszkańcy czują się bezpiecznie wiedząc, że mają kogoś, kto naprawdę słucha i działa w ich imieniu.
Konkurs „Najlepszy Sołtys Województwa Małopolskiego” to nie jest zwykła formalność, ale rywalizacja o najwyższe laury dla liderów lokalnych. Jury przygląda się nie tylko efektom pracy, ale także metodom działania, kreatywności w rozwiązywaniu problemów oraz zdolności do mobilizowania społeczności. Trzecie miejsce oznacza, że Barbara Tabiś wypadła bardzo dobrze w porównaniu z innymi kandydatkami i kandydatami z całego regionu. To ogromne wyróżnienie, które otwiera drzwi do dalszej współpracy i wymiany doświadczeń.
Warto zastanowić się, dlaczego akurat Łużna i jej sołtyska zdobyły tak wysokie uznanie w skali wojewódzkiej. Kluczem jest prawdopodobnie autentyczność działań i brak pozorów, które często towarzyszą polityce lokalnej. Barbara Tabiś zna swoich mieszkańców z imienia, wie, jakie są ich potrzeby i stara się je realizować w granicach możliwości finansowych i prawnych. Takie podejście buduje społeczny kapitał, który jest niewycenialny dla rozwoju każdej miejscowości.
Samorząd terytorialny to często ostatnia instancja, do której zwracają się zwykli ludzie w poszukiwaniu pomocy lub zrozumienia. Sołtys jako bezpośredni przedstawiciel władzy na najniższym szczeblu odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu spójności społecznej. Sukces Barbary Tabis pokazuje, że warto inwestować czas i energię w budowanie silnych społeczności lokalnych. To właśnie takie osoby trzymają razem nasze małe ojczyzny, zapobiegając ich rozpadowi i apatii.
W mojej pracy dziennikarskiej często spotykam się z krytyką działań samorządowych, ale równie często słyszę pochwały dla konkretnych osób. W przypadku Łużnej dominują głosy uznania dla pani sołtys, co jest najlepszym dowodem na skuteczność jej metody działania. Nie ma znaczenia, czy mówimy o drobnych udogodnieniach, czy większych inwestycjach, liczy się intencja i konsekwencja w dążeniu do celu. Mieszkańcy doceniają każdy wysiłek wkładany w poprawę ich jakości życia.
Wyróżnienie wojewódzkie może przynieść dodatkowe korzyści dla samej gminy Łużna pod względem wizerunkowym i potencjalnych źródeł finansowania projektów. Bycie widocznym na arenie regionalnej otwiera nowe możliwości współpracy z innymi organizacjami, fundacjami czy instytucjami państwowymi. Barbara Tabiś może stać się ambasadorem dobrych praktyk samorządowych, dzieląc się swoimi doświadczeniami z innymi sołtysami. To wzmacnia pozycję całej gminy w oczach zewnętrznych obserwatorów.
Jako reporterka Kuriera Sądeckiego śledzę rozwój naszego regionu i widzę, jak ważne są takie jednostki jak Barbara Tabiś. Bez nich wiele miejscowości popadłoby w stagnację lub całkowity zanik życia publicznego. Jej sukces to też nasz sukces, bo pokazuje, że w Małopolsce wciąż działają ludzie z pasją do służby społeczeństwu. Liczę na to, że ten wynik będzie motywacją do dalszych działań i nie pozwoli na spadek aktywności.
Zachęcam wszystkich mieszkańców Sądeckiego do okazania wdzięczności pani Barbarze za jej dotychczasowe starania oraz wsparcia w przyszłych przedsięwzięciach. Lokalne społeczności potrzebują takich liderów, którzy potrafią łączyć ludzi i działać na rzecz wspólnego dobra. Niech ten sukces będzie początkiem jeszcze większych osiągnięć dla Łużnej i jej mieszkańców w nadchodzących latach. Wspierajmy inicjatywy lokalne, bo to one tworzą fundament naszego regionu.