Stojąc w progu nowego etapu życia zawodowego, czuję mieszankę emocji, które trudno jest opisać słowami. Mój powrót do macierzystego miasta to decyzja przemyślana przez wiele miesięcy i wynikająca z głębokiego przekonania o potrzebie oddania czegoś lokalnej społeczności. Nowy Sącz zawsze był dla mnie miejscem szczególnym, gdzie zaczynała się moja przygoda z rugby i gdzie wyrosłem jako sportowiec oraz człowiek. Wracam tutaj nie tylko jako były reprezentant kraju, ale przede wszystkim jako osoba chcąca przekazać swoją wiedzę młodym zawodnikom. Chcę być przykładem dla nich, pokazując, że ciężka praca i pasja mogą prowadzić do sukcesów na najwyższym szczeblu sportowym.
Planuję oficjalnie zakończyć karierę w reprezentacji Polski podczas meczu z Czechami, który odbędzie się 19 września. To data, która od teraz będzie dla mnie wyjątkowa, ponieważ wiąże się z finałem mojej kariery na arenie międzynarodowej. Mecz ten rozegrany zostanie na stadionie w Nowym Sączu, co dodaje mu dodatkowego wymiaru emocjonalnego i symbolicznego. Będę miał szansę pożegnać się z kibicami dokładnie tam, gdzie moi fani mogą mnie wspierać na co dzień. Czekam na to spotkanie z mieszaniną niepokoju i radości, wiedząc, że będzie to wydarzenie zapadające w pamięć na lata.
Wspominam również swój pierwszy dzień w kadrze narodowej, który przypadł akurat na moje urodziny. Był to moment, który do dziś przypominam sobie z ogromnym sentymentem i wdzięcznością za los, który tak się ułożył. Otrzymanie powołania w taki wyjątkowy dzień sprawiło, że czułem się jak prawdziwy bohater swoich własnych marzeń. To wydarzenie pokazało mi, że sport to nie tylko fizyczność, ale przede wszystkim emocje i ludzie, którzy nas otaczają. Do dziś noszę w sercu wdzięczność za te chwile, które ukształtowały mnie jako zawodnika.
Obecnie pełnię funkcję grającego trenera w drużynie Biało-Czarni, co jest dla mnie wyzwaniem na wielu płaszczyznach. Muszę łączyć obowiązki szkoleniowe z aktywnym występem na boisku, co wymaga doskonałej dyspozycji i organizacji czasu. To rola, którą podejmuję z pełną świadomością odpowiedzialności za rozwój zespołu oraz indywidualne postępy każdego z zawodników. Chcę, aby moi podopieczni widzieli we mnie nie tylko trenera, ale także partnera do rozmowy i wsparcia w trudnych chwilach. Wierzę, że taka postawa pomoże nam osiągnąć wspólne cele sportowe.
Lokalny klub rugby cieszy się obecnie dobrym potencjałem, coidać po rosnącej liczbie zawodników w różnych kategoriach wiekowych. Szacuję, że mamy około stu do dwunastu aktywnych graczy, którzy regularnie uczestniczą w treningach i meczach. To imponujący wynik, który świadczy o dużym zainteresowaniu rugby w naszym regionie oraz skuteczności naszych działań promocyjnych. Młodzi ludzie chętnie sięgają po ten sport, widząc w nim szansę na rozwój fizyczny i charakterologiczny. Jesteśmy dumni z tak dynamicznego rozwoju naszej społeczności sportowej.
Treningi seniorów oraz mecze ligowe będą rozgrywane na stadionie MOSiR-u Zawada, który jest sercem naszego klubu. To miejsce, które kojarzy mi się z licznymi godzinami pracy, poceniem się i wspólnymi sukcesami oraz porażkami. Stadion ten ma swoją duszę i historię, którą chcę kontynuować wraz z nową generacją zawodników. Czekam na to, jak kibice zareagują na nasze występy w tym miejscu, które jest dla nas drugie domem. Wierzę, że atmosfera na trybunach będzie równie gorąca jak podczas moich poprzednich występów.
Powrót do Nowego Sącza to także szansa na podniesienie świadomości społecznej na temat rugby w naszym regionie. Chcę, aby więcej osób zainteresowało się tym sportem i przyszło nas kibicować na stadionie MOSiR-u Zawada. Rugby to gra zespołowa, która uczy solidarności, dyscypliny i szacunku do przeciwnika, wartości które są ważne poza boiskiem. Wierzę, że moje zaangażowanie przyciągnie nowych widzów i sponsorów, którzy docenią wysiłki naszej drużyny. To inwestycja w przyszłość sportu w naszym mieście.
Dla klubu Biało-Czarni mój powrót jest okazją do wzrostu popularności i pozyskania nowych partnerów biznesowych. Sponsorzy chętniej wspierają projekty, które mają widoczne poparcie lokalnych bohaterów sportowych takich jak ja. Chcemy pokazać, że rugby to nie tylko pasja, ale także wartościowa platforma do budowania relacji z firmami i instytucjami. Utrzymanie tak dużej liczby zawodników wymaga ciągłego zaangażowania finansowego i organizacyjnego ze strony wszystkich interesariuszy. Razem możemy osiągnąć wiele więcej niż działając w pojedynkę.
Emocje związane z pożegnaniem się z reprezentacją będą ogromne, ale jestem gotowy na ten krok. Czekam na to, jak kibice zareagują na mój ostatni występ w barwach biało-czerwonych podczas meczu z Czechami. Będę śpiewał im „sto lat” w myślach, dziękując za lata wsparcia i wierności wobec mojej kariery sportowej. To wydarzenie będzie punktem zwrotnym nie tylko dla mnie, ale także dla całego klubu i miasta Nowy Sącz. Chcę, aby ten dzień zapadł w pamięć jako moment jedności i dumy z naszych osiągnięć.
Wierzę, że nowy rozdział mojego życia zawodowego przyniesie wiele satysfakcji i nowych wyzwań. Jako grający trener będę mógł bezpośrednio wpływać na rozwój młodych talentów w naszym klubie rugby. Chcę przekazać im wszystko, co wiem o tym sporcie, aby mogli oni osiągać sukcesy na wyższych szczeblach. Nowy Sącz ma potencjał, by stać się ważnym ośrodkiem rugby w Polsce, a ja chcę być częścią tej zmiany. Razem z moimi podopiecznymi i kibicami stworzymy historię, z której będziemy dumni przez wiele lat.