Przeglądając ostatnie komunikaty miejskiej spółki NIK, z nieukrywanym zdumieniem zauważyłem, jak daleko posunięto się w próbach wygenerowania przychodów z obiektu sportowego. Jestem redaktorem lokalnym i obserwuję tę sytuację od dawna, więc wiem, że to już ósma próba znalezienia dzierżawcy parkingu przy ulicy Kilińskiego. Poprzednie postępowania kończyły się fiaskiem lub unieważnieniem wyników, co sugeruje, że rynek nie był gotowy na wcześniejsze warunki. Teraz jednak podejście jest zupełnie inne i znacznie bardziej agresywne pod kątem cenowym dla przeciętnego motorowicza.
Historia niepowodzeń w komercjalizacji stadionu
Od momentu oddania do użytku nowoczesnego obiektu na początku 2026 roku, spółka Nowosądecka Infrastruktura Komunalna zmaga się z trudnym zadaniem zrównoważenia budżetu. Mimo że stadion jest wizytówką miasta, nie udało się wynająć kluczowych powierzchni komercyjnych, takich jak loże VIP czy zaplanowana restauracja. Brak sponsora tytularnego również pozostaje otwartą kwestią, co generuje dodatkowe obciążenia dla miejskich finansów. Każdy z tych elementów wymagał wielokrotnych przetargów i konsultacji rynkowych, które nie przyniosły pożądanego efektu.
W przypadku samego parkingu sytuacja była szczególnie skomplikowana, ponieważ po czterech rundach postępowania znaleziono potencjalnego partnera, ale spółka zdecydowała się unieważnić konkurs. Powody tej decyzji nie były w pełni jasne dla opinii publicznej, co rodziło wiele spekulacji na temat wewnętrznych procesów w NIK. Obecnie trwa już siódma próba znalezienia wykonawcy, który zorganizuje system bezszlabanowy i obsłuży parkomaty przy stadionie. Dzierżawa ma trwać pięć lat, a partner musi dzielić się z gminą co najmniej 45 procentem przychodów.
Standardowe stawki dla codziennych użytkowników
Dla osób korzystających z parkingu w dni powszednie, czyli od poniedziałku do piątku w godzinach od ósmej do dwudziestej, cennik wydaje się jeszcze umiarkowany. Pierwsza godzina postoju będzie kosztować trzy złote, co jest standardową stawką dla wielu miejskich parkingów w regionie. Każda kolejna godzina drożeje stopniowo: druga to 3,60 zł, trzecia 4,30 zł, a kolejne godziny wracają do stawki trzech złotych. Taki model ma zachęcać kierowców do krótkiego postoju i szybkiej rotacji miejsc parkingowych.
Mieszkańcy Nowego Sącza posiadający Kartę Nowosądeczanina otrzymają 10-procentową zniżkę na opłaty parkingowe, co jest gestem lojalnościowym wobec lokalnej społeczności. W przypadku trzygodzinnego postoju oszczędność wyniesie nieco mniej niż dwa złote, co nie zmienia drastycznie całkowitego wydatku. Dodatkowo dla każdego z siedmiu pomieszczeń VIP przewidziano bezpłatne karty abonamentowe oraz miejsca ze zniżką 40 procent. Takie uprzywilejowanie ma na celu przyciągnięcie biznesowych klientów do wynajmu tych ekskluzywnych przestrzeni.
Drastyczne podwyżki w dni meczowe
Najbardziej kontrowersyjnym elementem nowej koncepcji są ceny obowiązujące w tzw. dniach meczowych oraz podczas imprez masowych organizowanych na stadionie. W tych specyficznych terminach pierwsza godzina postoju będzie kosztować aż 30 złotych, a druga również 30 złotych za godzinę. Trzecia i każda kolejna godzina w takim dniu zostanie wyceniona na 5 złotych, co nadal jest bardzo wysoką stawką. Oznacza to, że kibic przyjeżdżający wcześniej i opuszczający parking po meczu zapłaci minimum 70 złotych za komfortowe miejsce.
Posiadanie Karty Nowosądeczanina w dniu meczowym przyniesie jedynie marginalną ulgę, ograniczając koszt do około 63 złotych, co nie zmienia faktu ogromnego wydatku. Dla wielu fanów Sandecji, którzy często przyjeżdżają z dalszych odległości, taka kwota może być odstraszająca i negatywnie wpłynąć na frekwencję. Porównanie tych cen do standardowych opłat za bilety lub transport publiczny pokazuje, jak wygórowane są stawki dla kierowców.
Kontekst rynkowy i porównania
Spółka NIK argumentuje takie ceny koniecznością pokrycia wysokich kosztów utrzymania obiektu sportowego najwyższej klasy. W pierwszym kwartale 2026 roku wydatki na energię, wodę, utrzymanie murawy i ochronę sięgnęły imponującej kwoty 1,4 miliona złotych. Przychody z działalności komercyjnej w tym samym okresie wyniosły zaledwie 260 tysięcy złotych, co tworzy ogromną lukę budżetową. Wiceprezes Jolanta Giza szacuje, że roczne koszty utrzymania przekroczą 2,8 miliona złotych, podczas gdy przychody mają sięgnąć 2,5 miliona.
Warto zauważyć, że proponowane stawki są porównywalne z cenami pobieranymi przy stadionach Ekstraklasy czy arenach koncertowych w Krakowie i Warszawie. Na parkingach przy Tauron Arenie lub Stadionie Narodowym jednorazowe opłaty za wjazd wahają się od 30 do 50 złotych, a podczas wydarzeń gwiazd światowego formatu nawet do 100 złotych. Nowy Sącz nie jest jednak miastem o takim rozmiarze i atrakcyjności turystycznej jak stolica czy Kraków, co czyni te porównania nieco kontrowersyjnymi.
Głównym źródłem przychodów dla NIK pozostaje wynajem obiektu klubowi MKS Sandecja w wysokości 10 tysięcy złotych za każdy dzień meczowy. Ta kwota wydaje się niewystarczająca do pokrycia rosnących kosztów eksploatacji nowoczesnej infrastruktury sportowej. Dodatkowe przychody generują sprzedaż gadżetów, wynajem sali konferencyjnej oraz emisja reklam na zewnętrznych telebimach, ale to kropla w morzu wydatków.
Wielu mieszkańców i ekspertów lokalnych może uznać te ceny za nieadekwatne do rangi klubu, który obecnie gra w drugiej lidze. Imprezy masowe na stadionie są rzadkością, więc większość obciążenia poniosą kibice Sandecji podczas domowych spotkań ligowych. Pytanie brzmi, czy tak wysoka cena parkingu nie zniechęci widowni do przybywania na mecze, co ostatecznie zaszkodzi finansom klubu i spółki.
Obserwując tę sytuację, mam wrażenie, że spółka NIK szuka rozwiązań w miejscu, gdzie może nie ma prostych odpowiedzi. Komercjalizacja stadionu to wyzwanie, ale wprowadzenie drastycznych podwyżek dla lokalnych kibiców może mieć odwrotny efekt do zamierzonego. Trzeba będzie poczekać na wyniki przetargu i reakcję społeczności sportowej, aby ocenić skuteczność tej nowej koncepcji.
Warto też wspomnieć o niejasnościach dotyczących warunków wypożyczenia stadionu na koncert jubileuszowy firmy Newag, który mógłby być znacznym źródłem przychodów. Brak transparentności w tych sprawach dodatkowo podsyca krytyczne głosy wobec zarządzania obiektem przez miejską spółkę. Jako dziennikarz będę śledził dalsze losy tego postępowania i ewentualne zmiany w polityce cenowej parkingu.