Informacje, Wiadomości

Małopolskie

Obywatelska sieć wykrywania dronów: Jak zwykli ludzie mogą chronić niebo

Po atakach rosyjskich dronów pojawiła się koncepcja stworzenia w Polsce rozproszonego, obywatelskiego systemu wykrywania bezzałogowców, opartego na nauce obywatelskiej. Polegałoby to na wykorzystaniu dużej liczby prostych, niskokosztowych czujników, których dane, uśrednione, tworzyłyby skuteczny s

Co jeśli moglibyśmy zbudować sieć prostych urządzeń, które śledzą nasze niebo w poszukiwaniu latających obiektów, takich jak drony wroga? To nie jest jedynie teoretyczna fantazja, ale koncepcja, która jest w pełni wykonalna i w wielu miejscach już działa. Powinniśmy zacząć pracować nad tym jak najszybciej i zaangażować polskie firmy, które posiadają wiedzę, oraz obywateli.

Dlaczego potrzebujemy sieci obywatelskiej?

Kilka godzin po ataku rosyjskiego drona opublikowałem na X wpis, w którym zastanawiałem się, dlaczego nie budujemy sieci obywatelskich, a może częściowo obywatelskich, tanich czujników, które byłyby w stanie wykrywać obiekty wchodzące na naszą przestrzeń powietrzną. Siłą tych urządzeń nie jest to, że samo urządzenie jest bardzo dokładne, ale że jest ich tak wiele, że wyniki z nich się średnią.

Przykłady istniejących systemów

Zajmuję się nauką i edukacją od bardzo długiego czasu i od lat obserwuję rosnącą tendencję tak zwanej nauki obywatelskiej. W skrócie chodzi o to, że osoby niebędące specjalistami angażują się w badania naukowe, szukają, interpretują dane i tak dalej. Czasami dostarczają tylko lokalizację, czasami rozpoznają obiekty lub obrazy, czasami instalują proste urządzenia naukowe.

W Polsce na przykład istnieje rozproszona sieć czujników jakości powietrza, nie jedna, ale kilka takich sieci. Istnieje również polska sieć meteorytów. To jest częściowo projektem obywatelskim koordynowanym przez Laboratorium Komet i Meteorów, a częściowo wspieranym przez Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk.

Jak działa średniowanie danych?

Celem tej sieci jest monitorowanie nocnego nieba w celu wykrywania lub rejestrowania śladów meteorytów. Jednak nie chodzi tylko o ich wykrywanie, ale też o to, by ten system określał trajektorię i miejsce upadku. Cały system składa się z kamer z obiektywami szerokokątnymi rozrzuconymi po całym kraju.

Przykład sieci meteorytów podaję, ponieważ złapanie meteorytu w nocnym niebie i złapanie drona to dwie różne rzeczy. Ale to dobry przykład takich sieci rozproszonych, często sieci obywatelskich, które dostarczają informacji fragmentarycznych, ale ponieważ jest ich wiele, wiele, łączą się w większą całość.

Wyzwania techniczne i bezpieczeństwo

Moja intuicja mówi mi, że coś podobnego można zrobić, aby śledzić drony wchodzące na naszą przestrzeń powietrzną. Wielkie z nich latają na niskiej wysokości i są więc bardzo trudne do wykrycia przez systemy radarowe. Dlatego napisałem ten wpis o budowie właśnie takiej rozproszonej sieci czujników.

Wielu osób już napisało o podobnym systemie w innych miejscach. I to jest świetne. Kilku dziesięciu osób, może nawet kilkanaście, napisało do mnie na prywatną wiadomość i potwierdziło moją intuicję. Nawet rozmawiałem z niektórymi z tych osób po telefonie.

System Sky Fortress jako inspiracja

Z tych rozmów i tej wymiany korespondencji wynika, że taki system można zbudować i można go właściwie zabezpieczyć, choć oczywiście nigdy nie ma 100% bezpieczeństwa. Jego składniki są łatwo dostępne, a jego sukces pochodziłby z skali, z uniwersalności, a nie z dokładności pojedynczego czujnika.

Można to zrobić na wiele sposobów, a jak w ukraińskim systemie, podstawą mógłby być dźwięk latających obiektów, a nie ich obraz. I to jest bardzo, bardzo ciekawa kwestia, ponieważ system, którego założenia są mniej więcej takie same jak te, które opublikowałem, istnieje i działa poza naszą wschodnią granicą.

Podsumowanie inicjatywy

Tam prawie 10 tysięcy telefonów komórkowych z mikrofonami wykrywa drony, a tę informację przekazuje się do obrony przeciwlotniczej. System nazywa się Sky Fortress i został opracowany przez dwóch inżynierów ukraińskich. Nasz projekt mógłby być podobną inicjatywą, która wykorzystuje powszechnie dostępne technologie do ochrony naszego nieba.

Wierzymy, że czas na działanie jest nienaganny. Musimy działać szybko, zanim sytuacja na froncie się pogorszy. Każde dodatkowe urządzenie w sieci zwiększa nasze szanse na wczesne wykrycie zagrożenia. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do dołączenia do tej ważnej misji.

Słowa kluczowe

Lokalizacje