Kiedy patrzę na aktualne dane statystyczne dotyczące polskiej gospodarki, nie mogę nie zauważyć wyraźnego zwrotu w tendencjach dotyczących zakładania nowych firm. W pierwszym półroczu 2026 roku do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wpłynęło nieco ponad 139 tysięcy wniosków o rejestrację jednoosobowych działalności gospodarczych. Ta liczba, choć nadal imponująca na pierwszy rzut oka, ukazuje spadek w wysokości 6,5 procent w porównaniu do analogicznego okresu z ubiegłego roku. Jako redaktor śledzący lokalny rynek pracy i biznesu w Nowym Sączu, widzę, że ten ogólnopolski trend ma swoje bezpośrednie odbicie na naszym podwórku. Mieszkańcy naszego miasta, którzy wcześniej chętnie decydowali się na samodzielne zarobki, teraz bardziej wahają się przed podjęciem takiego kroku.
Spadek rejestracji w skali kraju i regionu
Zjawisko to nie jest wyjątkiem ani lokalnym zjawiskiem ograniczonym tylko do małych miejscowości, lecz dotyka wszystkich województw bez wyjątku. Eksperci zwracają uwagę, że spadki odnotowujemy niemal wszędzie, co sugeruje systemowe problemy w gospodarce, a nie jedynie przypadkowe fluktuacje rynkowe. W Nowym Sączu, gdzie tradycja przedsiębiorczości jest silna, taki stan rzeczy budzi szczególne obawy wśród lokalnych liderów biznesu i samorządu. Widzę, że wielu potencjalnych przedsiębiorców decyduje się na wstrzymanie planów powiększania swojej działalności lub rezygnację z niej całkowicie. To smutny obraz dla miasta, które od lat promuje się jako przyjazne środowisko dla innowacji i małych firm.
Co ciekawe, obserwuję jednocześnie pewną paradoksalną tendencję, która może dawać nadzieję na przyszłość. Mimo że mniej osób rejestruje nowe firmy, zauważam wzrost liczby przedsiębiorców wracających na rynek po okresie zawieszenia działalności. Oznacza to, że wielu z nich nie porzuca całkowicie myśli o własnym biznesie, lecz jedynie dostosowuje się do trudnych warunków zewnętrznych. Taki powrót może świadczyć o sile charakteru lokalnych przedsiębiorców oraz ich umiejętności adaptacji do zmieniającej się rzeczywistości ekonomicznej. Jednakże same w sobie te liczby nie powinny nas uspokajać, skoro ogólna dynamika zakładania nowych podmiotów gospodarczych wyraźnie spada.
Koszty prowadzenia biznesu jako główny hamulec
Jednym z kluczowych czynników, o którym mówią eksperci i który potwierdzam w rozmowach z lokalnymi firmami, są znacząco rosnące koszty prowadzenia działalności. Podatki, opłaty administracyjne oraz ceny surowców i usług zewnętrznych sprawiają, że marża zysku maleje do niebezpiecznych poziomów. Dla wielu osób z Nowego Sącza próg wejścia na rynek stał się zbyt wysoki, aby ryzykować utratę oszczędności w imię niepewnej przyszłości. Widzę, że nawet doświadczeni przedsiębiorcy borykają się z problemami płynnościowymi, a co dopiero osoby rozpoczynające swoją przygodę z biznesem.
Niepewność co do przyszłych dochodów jest drugim filarem, na którym opiera się obecny kryzys zaufania do własnej działalności. W obliczu inflacji i zmienności cenowej trudno jest stworzyć wiarygodny plan finansowy na kolejne kwartały czy nawet lata. Osoby, które rozważają założenie firmy, boją się, że ich ciężka praca nie przyniesie spodziewanych efektów materialnych. Ta obawa jest całkowicie uzasadniona, biorąc pod uwagę niestabilną sytuację makroekonomiczną, w jakiej funkcjonuje obecnie nasz kraj i region.
Rynek pracy i zmiana modelu B2B
Sytuacja na rynku pracy również ulega zmianom, które wpływają na decyzje o zakładaniu jednoosobowych działalności gospodarczych. Coraz więcej osób preferuje stabilne zatrudnienie w korporacjach lub większych firmach, oferujące bezpieczeństwo socjalne i predictable dochody. Model pracy etatowej staje się ponownie atrakcyjny dla wielu absolwentów uczelni wyższych z Sądeckiego, którzy wcześniej marzyli o własnym startupie. Widzę, że rekruterzy mają obecnie większą siłę przebicia, oferując warunki, które są trudne do uzyskania przy prowadzeniu JDG.
Zmiany dotyczące współpracy w modelu B2B również odgrywają istotną rolę w obecnym spadku rejestracji nowych firm. Wielu przedsiębiorców rezygnuje z formy jednoosobowej działalności na rzecz pracy jako kontrahenci biznesowi dla większych podmiotów, co często wiąże się z innymi zasadami rozliczeń i odpowiedzialności prawnej. Taka transformacja rynku sprawia, że tradycyjny obraz freelancera czy małego usługodawcy zostaje zastąpiony przez bardziej skomplikowane struktury umowne. Dla urzędników statystycznych oznacza to mniejszą liczbę nowych wpisów do CEIDG, choć realna działalność ekonomiczna może trwać nadal.
Przyszłość lokalnego biznesu w Nowym Sączu
Patrząc w przyszłość, zastanawiam się, jakie kroki powinien podjąć samorząd miejski, aby odwrócić tę niekorzystną tendencję. Moim zdaniem kluczowe będzie stworzenie programów wsparcia dla młodych przedsiębiorców, które realnie obniżą koszty startu i prowadzenia firmy w pierwszych miesiącach działalności. Nowy Sącz ma potencjał, by stać się inkubatorem innowacji, ale wymaga to działań przekraczających standardowe declaracje polityczne. Musimy zadbać o to, aby lokalny ekosystem biznesowy był przyjazny nie tylko na papierze, ale także w praktyce codziennego funkcjonowania firm.
Warto również pamiętać, że edukacja finansowa i przedsiębiorcza powinna być priorytetem w szkołach i na uczelniach regionu. Młodzież musi rozumieć nie tylko jak założyć firmę, ale także jak ją skutecznie prowadzić w warunkach kryzysowych i niepewnych rynków. Bez odpowiednich kompetencji nawet najbardziej zmotywowani ludzie mogą szybko ponieść porażkę, co dodatkowo demotywuje innych do podjęcia próby założenia własnej działalności. Widzę ogromną potrzebę budowania świadomości ekonomicznej wśród mieszkańców naszego miasta.
Podsumowując, obecny spadek liczby nowych jednoosobowych działalności gospodarczych to sygnał alarmowy, który nie może być ignorowany przez lokalnych decydentów i samych przedsiębiorców. Nowy Sącz musi reagować na te wyzwania kreatywnymi rozwiązaniami, które odzyskają zaufanie biznesu do lokalnego środowiska inwestycyjnego. Mam nadzieję, że analiza tych danych pomoże nam lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące gospodarką i podejmować bardziej świadome decyzje w przyszłości. Kluczem do sukcesu będzie współpraca między sektorem publicznym, prywatnym a społecznym na rzecz odbudowy dynamiki rozwojowej naszego regionu.