17 września braliśmy udział w konferencji prasowej, podczas której przedstawiliśmy nasze stanowisko w sprawie planowanego przebiegu DK75 na odcinku Tęgoborze–Nowy Sącz. Chcemy jasno zaznaczyć, że nie jesteśmy wrogiem postępu ani modernizacji infrastruktury drogowej w naszym regionie. Przeciwnie, bardzo zależy nam na budowie Sądeczanki, która przyniesie korzyści gospodarcze i ułatwi komunikację. Nie możemy jednak milczeć, gdy decyzje administracyjne prowadzą do realnego zagrożenia wyburzeniem naszych domów i wywłaszczenia mieszkańców. Dlatego podjęliśmy konkretne kroki prawne i organizacyjne, aby wymusić rzetelne zbadanie alternatywnego wariantu trasy.
Naszym podstawowym żądaniem jest przeprowadzenie dodatkowej analizy wariantowej, która obejmie tzw. „Wariant Bez Wyburzeń”. Rozwiązanie to zakłada poprowadzenie drogi po zachodniej, lewej stronie rzeki Dunajec, co teoretycznie eliminuje konieczność ingerencji w istniejącą zabudowę mieszkaniową. Nie oczekujemy od urzędników natychmiastowego zatwierdzenia tego projektu, lecz jedynie uczciwego i profesjonalnego zbadania jego zasadności. Chcemy, aby ten wariant został porównany z obecnie procedowanym rozwiązaniem pod kątem kryteriów technicznych, ekonomicznych, środowiskowych oraz społecznych.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej niejasna, gdy spojrzymy na inne fragmenty inwestycji DK75. Na odcinkach Uszew–Wytrzyszczka oraz Łososina Dolna–Tęgoborze władze podjęły decyzje o przeprowadzeniu dodatkowych analiz dotyczących zmiany przebiegu trasy. Dlaczego więc odcinek Tęgoborze–Nowy Sącz został potraktowany inaczej i skierowany do dalszych etapów prac bez analogicznego zbadania propozycji mieszkańców? Ta niespójność w podejściu do poszczególnych fragmentów inwestycji budzi nasze uzasadnione obawy co do transparentności całego procesu decyzyjnego.
W związku z tym skierowaliśmy formalny wniosek do Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka, domagając się wyjaśnień. Chcemy wiedzieć, jakie kryteria były podstawą decyzji o pominięciu dodatkowej analizy w naszym przypadku, mimo że na innych odcinkach takie działania zostały podjęte. Zwróciliśmy się również o szczegółowe informacje dotyczące roli sekretarza stanu Stanisława Bukowca w procesie konsultacyjnym. Interesuje nas, jakie były jego kontakty z mieszkańcami, jakie postulaty brano pod uwagę i na podstawie jakich dokumentów podejmowano dalsze kroki.
Wprost pytamy o podstawy publicznego określenia odcinka Tęgoborze–Nowy Sącz przez sekretarza stanu jako „niekontrowersyjny”. Takie sformułowanie stoi w sprzeczności z faktami, skoro planowany przebieg oznacza poważne ingerencje w istniejącą zabudowę i spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem lokalnej społeczności. Mieszkańcy przedstawili alternatywne rozwiązanie, które powinno zostać poddane merytorycznej weryfikacji, a nie ignorowane na etapie wstępnym.
Równocześnie kierujemy do Ministerstwa Infrastruktury petycję popartą licznymi podpisami mieszkańców Nowego Sącza. W dokumencie tym domagamy się przeprowadzenia kompleksowej analizy „Wariantu Bez Wyburzeń”, która uwzględni wszystkie istotne aspekty inwestycji. Chcemy, aby oba rozwiązania zostały porównane pod względem liczby koniecznych wyburzeń, kosztów wykupów nieruchomości oraz odszkodowań dla poszkodowanych właścicieli.
Analiza powinna również objąć koszty realizacji obiektów inżynieryjnych, potencjalne kolizje z istniejącą infrastrukturą oraz wpływ na układ komunikacyjny miasta. Nie możemy pominąć kwestii ochrony terenów gospodarczych, infrastruktury kolejowej oraz trasy rowerowej Velo Dunajec. Pytamy również, czy przed skierowaniem obecnego przebiegu do dalszych prac przeprowadzono badanie wykluczające istnienie alternatywy o mniejszej ingerencji w prawo własności.
Nasze działania nie ograniczają się tylko do zwróceń na szczeblu rządowym, ale obejmują również decyzje samorządu terytorialnego. Do Wojewody Małopolskiego składamy zawiadomienie o możliwych naruszeniach prawa oraz wniosek o podjęcie czynności nadzorczych. Dotyczy to uchwały Rady Miasta Nowego Sącza z września 2026 roku, która reguluje kwestie Wieloletniej Prognozy Finansowej i zaangażowania miasta w przygotowanie inwestycji.
Odrębne zawiadomienie skierowaliśmy do Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie, prosząc o badanie uchwały pod kątem zasad gospodarowania środkami publicznymi. Chcemy mieć pewność, że przyjęte przez miasto zobowiązania nie pociągają za sobą negatywnych konsekwencji finansowych dla budżetu lokalnego. Wszystkie te kroki służą jednemu, nadrzędnemu celowi: doprowadzeniu do rzetelnego zbadania możliwości budowy Sądeczanki bez wyburzania domów.
Nasze stanowisko poparli swoimi podpisami liczni mieszkańcy, którzy działają razem, wzajemnie się wspierając i korzystając z dostępnych środków prawnych. Nie chcemy blokować inwestycji ani opóźniać rozwoju regionu, ale domagamy się elementarnej pewności, że wszystkie racjonalne możliwości zostały sprawdzone. Nie oczekujemy przywilejów, lecz takiej samej rzetelności i prawa do dodatkowej analizy, jakie zastosowano wobec innych odcinków DK75.
Nasze żądanie jest jasne i nie pozostawia miejsca na interpretacje: przeprowadźcie analizę „Wariantu Bez Wyburzeń” po lewej stronie Dunajca. Porównajcie oba rozwiązania w sposób transparentny i pokażcie mieszkańcom wyniki tych badań. Dopiero na tej podstawie należy podejmować decyzje, których skutki mogą być dla wielu rodzin nieodwracalne. Sądeczanka ma służyć mieszkańcom i rozwojowi naszego regionu, a nie zabierać ludziom domów, jeśli istnieje inna możliwość jej wybudowania.