Chciałbym podzielić się z wami swoimi refleksjami, również w kontekście faktu, że Polak poleciał w kosmos.
Ogromne znaczenie wydarzenia
To wydarzenie ma ogromne znaczenie, zarówno pod względem medialnym i symbolicznym, jak i technologicznym. Jednocześnie jest to jeden z tych momentów, które, jeśli nie zostaną właściwie wykorzystane przez polskie państwo i osoby władające, w zasadzie miną bez większych śladów.
Ryzyko krótkotrwałego trendu
Rozmawiałem o tym na portalu Naukat i wiele tygodni. W zasadzie będzie to tylko obraz na telewizorze, który będziemy cieszyć się jako krótki trend gdzieś w mediach społecznościowych. Mogłoby być o wiele więcej.
Potencjał innowacji i strategii
Mogłoby to być początek nowej myśli o innowacjach i myśleniu strategicznym, ponieważ pytanie, co zyskamy z tego, nie jest nie na miejscu. Wręcz przeciwnie, w kontekście lotu Sławosza Uznańskiego, Wiśniewskiego, ale także w innych kontekstach, jest to bardzo ważne pytanie, które powinniśmy zadać sobie i nie jest to tylko trywialne pytanie, czy to czy to jest opłacalne, rozumiane wyłącznie w kategoriach finansowych.
Głębsza refleksja nad przyszłością
Jest to o wiele głębsza refleksja. Czy możemy z tego momentu zbudować coś trwałego, czy coś trwalszego niż tylko jedno zdjęcie z orbity? Przecież polska misja w kosmos to nie tylko PR, ale także nauka na najwyższym poziomie.
Współpraca międzynarodowa i gospodarczy zysk
Polak lecący na Międzynarodową Stację Kosmiczną nie jest wynikiem naszej technologii, nie jest wynikiem naszej przewagi przemysłowej. Jest to wynikiem współpracy i wkładu do Europejskiej Agencji Kosmicznej, a także pieniędzy. Mimo tego, może właśnie dlatego, tworzy to dla nas unikalną szansę.
Ekosystem i przemysł gotowy na wyzwania
Jak wiadomo, wkład ESA w dużej mierze wraca do kraju w formie zamówień, grantów i projektów. Wkładamy jedną rzecz w naszą gospodarkę, a druga wraca do nas. Ale aby to się stało, potrzebny jest dobrze przygotowany ekosystem. Przede wszystkim przemysł gotowy do podjęcia wyzwań. Uczelnie zdolne do proponowania rozsądnych projektów. Administracja zdolna do zarządzania strategicznego.
Brak strategii i polityki przemysłowej
I z tym, delikatnie mówiąc, mamy ogromny problem, i również chętnie zwracam na to uwagę. Tymczasem inne kraje w takich momentach budują narracje narodowego sukcesu. Mobilizują szkoły, startupy, media, sektor publiczny i sektor prywatny. Polityka przemysłowa nie opiera się wyłącznie na reakcjach refleksyjnych i decyzjach ad hoc. Opiera się na strategii, a to czego nam w Polsce brakuje, nie tylko w kontekście polskiego lotu w kosmos.
Inspiracja od wczesnych etapów edukacji
Technologia sama się nie zrobi. Potrzebują ludzi. I nie będzie ludzi, naukowców, inżynierów, popularizatorów, przedsiębiorców, jeśli ich nie zainspirujemy w odpowiednim momencie. Ten moment zaczyna się bardzo wcześnie w szkole, lub w rzeczywistości może nawet w przedszkolu, w wczesnych etapach edukacji.
Wykorzystanie misji w edukacji
Czy możecie sobie wyobrazić lepszą inspirację niż obraz Polaka w kosmosie? Wykorzystajmy go w szkołach, w mediach, na uczelniach. Nie jako mema, nie jako gadżet, nie jako moment, ale jako przykład, jako dowód lub powód, dowód, że możemy to zrobić, i powód do mówienia o przyszłości.
Jazda bez celu i brak inwestycji
Ponieważ jeśli nie teraz, to kiedy? Dobrze zaplanowana polityka naukowa powinna w końcu obejmować cały cykl inspiracji, edukacji, wsparcia badań i późniejszej implementacji wyników w gospodarce. A na razie nawet nie mamy inspiracji ani sposobu, jak to zrobić, przynajmniej nie na poziomie systemowym, ponieważ naszym największym problemem narodowym jest jazda bez celu, jazda bez mapy, brak decyzji o tym, w co inwestować, które sektory są strategiczne, jakie kompetencje będą potrzebne za 10 lat, za 20 lat.
Wnioski z analizy impasu
Istniały próby jakiegoś przełamania tego impasu. Wiem przynajmniej dwie lub trzy z nich. Na przykład przygotowanie listy kluczowych technologii przez poprzednie rządy. Problem polega jednak na tym, że pod presją różnych grup lobbingowych lista wzrosła z kilku pozycji, jeśli pamiętam dobrze, do kilkunastu. I jeśli wszystko jest priorytetem, to nic nie jest priorytetem. Taka strategia nie może być wdrożona. Najlepiej, możesz to umieścić w szufladzie lub może wyrzucić do kosza. Tymczasem świat idzie do przodu. Chiny, Stany Zjednoczone, Indie, kraje Zjednoczone Arabskie, a także inne państwa rywalizują o pozycję w kosmosie i na Ziemi. Musimy podjąć decyzje, aby nie stracić kolejnej szansy.