Kultura, Sport

Nowy Sącz

Tragiczna strata na Sądecczyźnie: pożegnanie Marcina Kożucha, który odszedł w wieku 38 lat

Informacja o pogrzebie Jerzego Grąbowskiego, który zmarł 9 czerwca 2026 roku.
Z głębokim bólem zawiadomiamy, że dnia 9 czerwca 2026 roku, zaopatrzony święcymi sakramentami, w wieku 77 lat odszedł do Pana nasz ukochany Mąż, Tata i Brat, Jerzy GRĄBOWSKI. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się modlitwą różańcową dnia 13 czerwca 2026 o godz. 10:30 w Kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej przy ul. Kr. Jadwigi 44 w Sączu. Mszę Świętą żałobną odprawiona o godz. 11:00. Po odprawieniu Mszy Świątecznej urna z Prochami Zmarłego zostanie przewiezione na cmentarz Gołąbkowice, gdzie spod kaplicy cmentarnej rozpocznie się kondukt do grobowca rodzinnego. Pogrążeni w smutku i żałobie: Żona, Córki, Siostra i Rodzina.

Z ogromnym smutkiem donoszę o nieodwracalnej stracie dotknącej lokalną społeczność Nowego Sącza i okolic. Po długiej i męczącej chorobie zmarł Marcin Kożuch, który miał za sobą zaledwie 38 lat życia. Rodzina zaprosiła bliskich na ostatnie pożegnanie, które odbędzie się w nadchodzącym tygodniu w Chomranicach. To wydarzenie, które dotknęło wszystkich, którzy mieli przyjemność znać tego młodego mężczyznę. W artykule przedstawiam szczegółowe informacje dotyczące ceremonii pogrzebowej oraz wyrazy współczucia dla pogrążonej w żałobie rodziny.

Z głębokim smutkiem informuję, że 25 września 2026 roku z życia odeszła osoba, która pozostawiła po sobie ogromną pustkę w sercach bliskich. Marcin Kożuch zmarł po ciężkiej walce z chorobą, która na zawsze przerywa jego młode życie w wieku 38 lat. To wiek, w którym wiele osób dopiero zaczyna budować swoją przyszłość, planować wielkie cele i cieszyć się każdym dniem obok ukochanej rodziny. Los jednak postanowił inaczej rozegrać karty, odbierając nam kogoś tak wartościowego i pełnego energii do życia. Współczuję rodzinie tego tragicznego zdarzenia, które jest niezmiernie trudne do przyjęcia dla każdego z nas.

Według informacji przekazanych przez pogrążoną w żałobie rodzinę, Marcin Kożuch odszedł z tego świata zaopatrzony w Sakramenty Święte. To ważny aspekt duchowy, który daje nadzieję na wieczny odpoczynek i łaskę bożą dla zmarłego. Był on ukochanym mężem dla swojej żony, która teraz musi zmierzyć się z ogromną stratą i samotnością. Jako ojciec pozostawił po sobie dzieci, które utraciły swego tatę w zbyt wczesnym wieku, co jest nie do opisania cierpieniem. Był również synem, bratem oraz wujkiem dla wielu osób, które go kochały i szanowały za jego dobroć.

Ostatnie pożegnanie Marcina Kożucha zaplanowano na wtorek, czyli 29 września 2026 roku, w miejscowości Chomranice. To właśnie tam odbędą się uroczystości pogrzebowe, podczas których bliscy i znajomi złożą hołd pamięci zmarłego. Ceremonia rozpocznie się od odmówienia różańca w intencji duszy Marcina Kożucha o godzinie 13:30 w kościele parafialnym. Następnie o godzinie 14:00 zostanie odprawiona Msza Święta żałobna, która ma być chwilą modlitwy i wsparcia dla rodziny.

Warunki pogodowe oraz organizacyjne mogą wpłynąć na przebieg ceremonii, jednak najważniejsze jest to, by wszyscy chętni mogli wziąć udział w pożegnaniu. Po nabożeństwie w kościele nastąpi przewiezienie trumny na cmentarz parafialny w Chomranicach, gdzie zostanie pochowany Marcin Kożuch. To miejsce spoczynku będzie dla najbliższych symbolem pamięci i miejsca, do którego będą mogli przychodzić, by oddać hołd zmarłemu. Cmentarz parafialny stał się miejscem ostatniego odpoczynku dla wielu osób z tej okolicy.

Dla tych, którzy nie mogą stawić się w dniu pogrzebu, rodzina przewidziała dodatkowe chwile modlitwy w dniach poprzedzających uroczystości. W niedzielę 27 września oraz w poniedziałek 28 września o godzinie 18:00 w kaplicy przy kościele będzie odmawiany różaniec. Jest to sposób na duchowe wsparcie zmarłego oraz okazanie solidarności z rodziną w tych trudnych chwilach żałoby. Modlitwa ma moc łączenia ludzi, nawet jeśli nie mogą oni być fizycznie obecni przy trumnie.

Sam fakt śmierci kogoś tak młodego budzi ogromne poruszenie w lokalnej społeczności Sądecczyzny. Ludzie zastanawiają się nad kruchością życia i tym, jak szybko wszystko może się zmienić bez ostrzeżenia. Marcin Kożuch pozostawił po sobie dobre wspomnienia, które będą żyć w sercach tych, którzy go znali. Jego zapał do życia oraz ciepłe podejście do otoczenia były cechami, które wyróżniały go na tle innych ludzi.

Współczucie dla rodziny jest naturalną reakcją społeczną w obliczu tak wielkiej tragedii. Każdy z nas może wyobrazić sobie ból matki, ojca, żony czy dzieci po stracie bliskiej osoby. W takich chwilach wsparcie otoczenia staje się niezwykle ważne, aby pomóc przetrwać pierwsze dni żałoby. Modlimy się o siłę dla najbliższych, by mogli znaleźć w sobie odwagę do dalszego życia bez Marcina Kożucha.

Historia Marcina Kożucha przypomina nam, jak cenne są chwile spędzane z rodziną i przyjaciółmi. Nie powinniśmy odkładać ważnych rozmów ani wyznawać uczuć na później, bo nigdy nie wiemy, co przyniesie jutro. To tragiczne wydarzenie jest lekcją dla każdego z nas, by bardziej doceniać czas, który mamy w danej chwili. Życie jest kruche i nietrwałe, dlatego warto żyć pełną piersią i kochać tych, którzy są przy nas.

Informacje dotyczące pogrzebu zostały szeroko rozpowszechnione, aby jak najwięcej osób mogło wziąć udział w pożegnaniu. Media lokalne przekazują te wiadomości z szacunkiem dla zmarłego oraz jego rodziny, unikając sensacji na niekorzyść bliskich. To przykład odpowiedzialnego dziennikarstwa, który pomaga społeczności przetrwać trudny moment straty. Wspólnota sądecka jednoczy się w bólu, oferując wsparcie emocjonalne i praktyczne.

Na koniec chcę jeszcze raz złożyć najgłębsze kondolencje rodzinie Marcina Kożucha oraz wszystkim, którzy czują ból tej utraty. Niech pamięć o nim będzie błogosławiona, a jego dusza znajdzie wieczny spokój w ramionach Pana Boga. To trudny czas dla wszystkich bliskich, ale nadzieja na spotkanie po śmierci może dać im nieco pocieszenia. Trzymamy kciuki za siłę ducha, by przetrwać te ciężkie dni żałoby i smutku.

Słowa kluczowe

Lokalizacje