Od momentu powstania Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, historia tej uczelni była nierozerwalnie związana z wieloma osobami, które wkładały swoje serce i umysł w jej rozwój. Jedną z takich kluczowych postaci jest mgr inż. Wiesława Bielawska, która przez dwadzieścia lat była filarem administracyjnym instytucji. Z końcem września bieżącego roku oficjalnie kończy ona swoją pracę na stanowisku kierownika Działu Spraw Osobowych. To wydarzenie o dużym znaczeniu dla środowiska akademickiego w regionie, ponieważ pani Wiesława to postać dobrze znana nie tylko wśród pracowników, ale i studentów uczelni.
Początki pracy w nowosądeckiej uczelni
Moja przygoda z tą uczelnią zaczęła się od samego początku jej istnienia, co daje mi unikalną perspektywę na to, jak bardzo zmienił się świat akademicki przez te wszystkie lata. Wspominam czasy, gdy struktury organizacyjne były jeszcze w fazie formowania, a procedury administracyjne musiały być tworzone niemal od zera. Byłam świadkiem transformacji, która przetransformowała początkowe wizje w konkretną, działającą instytucję o szerokim profilu edukacyjnym. Każdy dzień pracy był wtedy wyzwaniem, ale jednocześnie ogromną satysfakcją z budowania czegoś trwałego i wartościowego dla społeczności lokalnej. Wspomnienia z tych pierwszych lat to dla mnie cenne dziedzictwo, które noszę w sobie jako fundament mojej kariery zawodowej.
Współpraca z innymi działami oraz wydziałami była kluczowa dla sukcesu całej uczelni, a ja miałam przyjemność być częścią tego zespołu od pierwszej chwili. Uczelnia rosła razem ze mną, dostosowując się do zmieniających się potrzeb rynku pracy i oczekiwań studentów. Widziałam, jak powstawały nowe kierunki studiów, jak zwiększała się liczba pracowników naukowych i jak rozbudowywała się infrastruktura dydaktyczna. Moja rola w Dziale Spraw Osobowych polegała na tym, aby zapewnić płynne funkcjonowanie tych procesów z ludzkiej perspektywy. To wymagało nie tylko wiedzy merytorycznej, ale przede wszystkim empatii i zrozumienia dla indywidualnych potrzeb każdego pracownika.
Osobiście dbałam o klimat w zespole
Kierowanie działem spraw osobowych to zadanie, które wymaga wyjątkowej delikatności i profesjonalizmu na co dzień. Przez osiemnaście lat miałam możliwość poznawać ludzi od strony ich zawodowych aspiracji, problemów życiowych oraz osiągnięć w pracy nad projektami badawczymi czy dydaktycznymi. Starałam się zawsze tworzyć przyjazny klimat, w którym każdy czuł się doceniony za swój wkład w rozwój Akademii Nauk Stosowanych. Rozwiązywałam konflikty, pomagałam w adaptacji nowych pracowników oraz dbałam o to, aby procedury były jasne i sprawiedliwe dla wszystkich stron.
Współpraca z reprezentacjami pracowniczymi była również istotnym elementem mojej codziennej rutyny zawodowej. Miałam okazję uczestniczyć w negocjacjach dotyczących warunków pracy, wynagrodzeń oraz benefitów socjalnych dla pracowników uczelni. Te rozmowy często bywały trudne, ale zawsze dążyłam do kompromisów, które były korzystne zarówno dla instytucji, jak i dla indywidualnych pracowników. Dzięki temu udało się zbudować stabilny zespół, który przez lata pracował na rzecz rozwoju nowosądeckiej edukacji wyższej w sposób efektywny i zaangażowany.
Emerytura jako nowy rozdział życia
Zarówno dla mnie, jak i dla wielu moich współpracowników, emerytura to moment refleksji nad tym, co udało się osiągnąć przez wszystkie te lata intensywnej pracy. Nie jest to koniec, lecz raczej przełamanie na zupełnie inne etapy egzystencji, które oferują wolność od codziennych obowiązków biurowych i terminów składania raportów. Cieszę się z perspektywy czasu, który będę mogła poświęcić rodzinie, hobby oraz podróżom, o których marzyłam podczas długich lat pracy w biurze. Emerytura to nagroda za lata ciężkiej pracy, lojalności wobec uczelni oraz oddania sprawie edukacji wyższej w naszym regionie.
Przekazanie odpowiedzialności za Dział Spraw Osobowych nowej osobie będzie dla mnie dużym wyzwaniem emocjonalnym, ale też źródłem satysfakcji z dobrze wykonanej misji. Wiem, że moje miejsce zajmie ktoś równie kompetentny i zaangażowany, kto kontynuować będzie dobre tradycje administracyjne naszej uczelni. Mam nadzieję, że nowi kierownicy będą pamiętać o wartościach, które starałam się promować przez te wszystkie lata: sprawiedliwości, otwartości oraz szacunku dla każdego pracownika. To one były fundamentem mojej pracy i chcę, aby pozostały takimi w przyszłości.
Podsumowanie dwudziestu lat zaangażowania
Oglądając się wstecz na dwadzieścia lat pracy w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, czuję ogromną dumę z tego, co udało nam się wspólnie osiągnąć jako zespół. Uczelnia stała się ważnym ośrodkiem edukacji i badań naukowych, przyciągając studentów z całego regionu i nie tylko. Moja rola w tym procesie była specyficzna, ale niezwykle istotna dla zapewnienia stabilizacji kadrowej i dobrej atmosfery pracy. Dzięki temu studenci mogli skupić się na nauce, a wykładowcy na prowadzeniu zajęć i badaniach bez zbędnych problemów administracyjnych.
Chciałabym podziękować wszystkim osobom, z którymi miałam przyjemność współpracować przez te wszystkie lata w nowosądeckiej uczelni. To dzięki waszemu zaangażowaniu i profesjonalizmowi udało się budować instytucję, która cieszy się uznaniem w środowisku akademickim i poza nim. Wspomnienia z tych lat będą ze mną zawsze, przypominając mi o wartościach pracy zespołowej oraz znaczeniu ludzkiego wymiaru w administracji publicznej i szkolnictwie wyższym.
Przyszłość przyniesie nowe wyzwania nie tylko dla mojej osobistej emerytury, ale także dla całej uczelni, która musi dostosowywać się do zmieniających się realiów społecznych i gospodarczych. Wiem jednak, że fundamenty zbudowane przez wszystkie te lata są wystarczająco mocne, aby przetrwać kolejne dekady rozwoju edukacji wyższej w Polsce. Życzę mojej uczelni dalszego sukcesu, a sobie ciekawego i spokojnego emerytalnego okresu życia pełnego nowych doświadczeń i przygód.