Wielu obserwatorów z zewnątrz zastanawia się, kto ponosi odpowiedzialność za dramatyczne zmiany w harmonogramie lotu Sławosza Uznańskiego. Fakt, że start nie odbędzie się przed najbliższą niedzielą, a obecnie nie ma żadnych konkretnych dat, wskazuje na głęboką niejasność sytuacji. Polskie strony otrzymały po prostu zakaz, bardzo jasną wiadomość, że nie mogą w pełni współpracować z rosyjską stroną w tym przedsięwzięciu.
Uchodzący z palców potencjał misji
Potencjał tej misji, również głównie potencjał komunikacyjny, uchodzi nam z palców, jakbyśmy wylewali wodę z dłoni. Tak, panie i panowie, nie dojdziemy daleko, jeśli nie uda się rozwiązać problemów technicznych i politycznych. Sławosz Uznański nie poleci, lub przynajmniej nie teraz, co jest ogromnym ciosem dla polskiej kosmonautyki.
Normalność odwoływania lotów kosmicznych
Po pierwsze, fakt, że loty kosmiczne są odwoływane, jest całkowicie normalny. Mogą one zostać przesunięte z wielu różnych powodów, takich jak awaria rakiety, problemy z kapsułą lub trudności w połączeniu jednego z drugim. Także ze względu na to, co dzieje się na stacji kosmicznej, sytuacja może ulec zmianie w ostatniej chwili.
Problemy z modułem Zvezda
Spoglądając na te kolejne odwołania lotów Sławosza, mieliśmy tutaj cały arsenał problemów. Na początku mówiono o pogodzie, potem o wycieku helu, a teraz okazuje się, że istnieje problem ze stacją kosmiczną, konkretnie z modułem Zvezda. Jest to stary rosyjski moduł, który prawdopodobnie zostałby odłączony dawno temu, gdyby nie fakt, że znajduje się on w samym środku stacji i nie można go porzucić.
Niejasna komunikacja z NASA
Komunikacja w tej misji pozostawia wiele do życzenia. Szczerze mówiąc, często nie rozumiem tej komunikacji w ogóle. Nie pamiętam, czy w przeszłości kiedykolwiek miało miejsce, aby formułowane były takie w zasadzie niejasne wiadomości. I to jest prawdopodobnie najbardziej zaskakujące w kontekście NASA, która w zasadzie przekazuje informacje dalej, zamiast udzielać jasnych odpowiedzi.
Wycieki w rosyjskich modułach
Czym dziwnymi były te ogłoszenia teraz, to tym, że nie tak dawno temu była informacja o wycieku w rosyjskich modułach. Fakt, że stacja jest jak sito, to byłoby przesadą, ale że jest po prostu przeciekający, o tym wiemy od wielu, wielu lat. Niedawno ogłoszono, że wszystkie wycieki zostały opanowane, ale nadal powietrze ucieka ze stacji, co wymaga dalszej analizy danych.
Brak kwarantanny i status rakiety
Obecnie nie ma informacji, że kwarantanna jest znoszona. Obecnie nie ma również informacji o tym, że rakieta została zdjęta z platformy i przechowywana. Nie może stać tam wiecznie, więc jeśli jest jakaś nadzieja, ta misja zostanie uruchomiona do 30 czerwca. Jeśli by się nie powiodła, prawdopodobnie nie nastąpiłoby to również w następnych dwóch tygodniach.
Memetyczna misja i brak zarządzania
W tym wszystkim najbardziej żałuję samego Sławosza, ponieważ ta misja powoli staje się memem. Częściowo lub w dużej mierze dlatego, że w zasadzie od samego początku misji, od samego początku lotu Sławosza, nie było to dobrze opowiedziane, nie jest to dobrze zarządzane. Zrobiłem film o tym nie tak dawno temu w kontekście edukacji, aby wyjaśnić te trudności.
Co może się teraz wydarzyć?
Przypomnijmy, między stwierdzeniem, że Sławosz poleci w niedzielę, a stwierdzeniem, że Sławosz nie poleci wcześniej niż w niedzielę, istnieje różnica. Ta niedziela w poprzednich ogłoszeniach nie była momentem startu misji. Obecnie nie ma konkretnych dat, co oznacza, że sami tego nie wiedzą, ani nie wiedzą, jak długo zajmie to rozwiązanie problemu dosłownie i w przenośni.