Sport, Kultura

Małopolskie

Kopalnictwo na Księżycu: Czy zasoby kosmosu uratują Ziemię?

Wielkie obietnice. Ambitne firmy. Platyna z asteroid i Hel-3 z Księżyca. A potem… cisza. Co poszło nie tak? I czy to oznacza koniec kosmicznych planów?W nowym dokumencie Fundacji Nauka. To Lubię, Tomasz Rożek zabiera nas w podróż po marzeniach, porażkach i realiach górnictwa poza Ziemią. Za wsparci

Jesteśmy świadkami momentu, w którym wizje science fiction zaczynają stykać się z twardą rzeczywistością inżynierską. Księżyc wydaje się być jedynym miejscem, gdzie zmiany mogą nastąpić w ciągu kilku najbliższych lat, a nie w perspektywie setek lat. To daje nam nadzieję na szybsze postępy niż w przypadku dalekich asteroid.

Wizja Planetary Resources i jej spadkobiercy

Dziś czujemy ogromną dumę wspólnie z naszymi kolegami ze sceny technologicznej, patrząc na dziedzictwo firmy Planetary Resources. Ich głównym celem było udostępnienie zasobów kosmosu zarówno dla ludzkości w przestrzeni, jak i na Ziemi. Dwie wyspecjalizowane startupy, mianowicie Planetary Resources oraz Deep Space Industries, zostały założone z przekonaniem, że kopalnictwo kosmiczne jest w zasięgu ręki.

Oczekiwania versus realne zyski

Zagraniczne zasoby obiecywały coś więcej niż tylko ogromne zyski finansowe. Miały też pomóc w ochronie naszej planety, utrzymując ją w względnie dobrym stanie ekologicznym. Poza tym, wydobywanie surowców na Ziemi niszczy ogromne obszary ziemi, co sprawia, że kopalnictwo kosmiczne mogłoby być rozwiązaniem alternatywnym.

Kopalnictwo kosmiczne miało być również jednym z kluczy otwierających drzwi do kolejnej wielkiej przygody cywilizacyjnej, czyli kolonizacji Układu Słonecznego. Bez wykorzystania zasobów księżycowych lub marsjańskich nie ma sensu liczyć na założenie tam stałych baz lub kolonii, nie wspominając o tym, że transport materiałów z Ziemi jest nieopłacalny.

Grono inwestorów i wsparcie państw

Spośród osób inwestujących w wspomniane firmy byli miliarderzy z Doliny Krzemowej, w tym założyciele Google, Larry Page oraz Eric Schmidt, a także Richard Branson. Reżyser James Cameron również dołączył do tego grona. Poza tym, wielu poważnych bankierów, a nawet cały kraj, konkretnie europejski Luksemburg, wsparł te inicjatywy.

Niedługo potem niektóre kraje zaczęły uchwalać ustawy legalizujące taką działalność wydobywczą w kosmosie. Amerykański prezydent Barack Obama zrobił to w 2015 roku, a niedługo potem władze Luksemburga zrobiły to samo. Bardzo optymistyczna fala wywiadów z ludźmi zaangażowanymi w kosmos, naukę i technologię również zalała media w tamtym czasie.

Argumenty za kopalnictwem kosmicznym

Odpowiedź na entuzjazm była mniej więcej taka, że jeśli szukamy kandydatów na biliony dolarów gdziekolwiek, to będzie wśród kopalni kosmicznych. Słynny astrofizyk Neil deGrasse Tyson zauważył, że wszystkie wielkie idee mają smak science fiction, w przeciwnym razie to zwykła idea. Ma ona odpowiednią dawkę szaleństwa i odpowiednią dawkę nadziei, bo tam są zasoby.

Pomyślmy, co robimy tutaj na Ziemi. Walczymy i walcimy ze sobą o wydobywanie cennych metali i innych zasobów uznawanych za rzadkie z ziemi. I to jest nasze życie tutaj na tej specyficznej Ziemi. A tam jest nadmiar materiałów we wszechświecie, co czyni kopalnictwo kosmiczne logicznym krokiem ewolucyjnym.

Dekada później: co udało się osiągnąć?

Dekady później, lista tego, co udało nam się wydobyć i sprowadzić z kosmosu tutaj na Ziemię, nadal zawiera tylko bardzo małe ilości materiałów zebranych przez niezwykle drogie misje naukowe. Chińczycy niedawno osiągnęli to, wysyłając lądownik Chang 6, który zebrał i sprowadził na Ziemię około 2 kg księżycowego regolitu.

Oczywiście, nawet największy optymiści nie nazwaliby żadnej misji tego typu misją wydobywczą. Planetary Resources i Deep Space Industries już nie istnieją. Po upadku finansowym zostały sprzedane, a nowi właściciele nie podjęli się kontynuowania ich ambitnych planów, zadowalając się przejęciem technologii, które opracowali.

Co poszło nie tak?

Pytanie o to, co poszło nie tak, jest kluczowe dla zrozumienia obecnej sytuacji. Spróbujemy odpowiedzieć na te i inne pytania w dalszej części naszej analizy, ale najpierw należy powiedzieć, co i dlaczego chcemy wydobywać tam w pierwszej kolejności. Europejska Agencja Kosmiczna wyróżnia pięć grup surowców, które są kluczowe dla przyszłości.

Są to materiały budowlane, czyli piasek, lub raczej nie piasek tam, ale pył. Regolit musi zostać przetworzony, aby można było z niego budować. Druga rzecz to metale, które będą potrzebne do rozwoju infrastruktury w kosmosie. Trzecią grupą są sole, które mogą być wykorzystywane do produkcji paliw rakietowych.

Podsumowanie obecnej sytuacji

Obecny status kopalnictwa kosmicznego jest bardziej złożony niż początkowe wizje. Firmy, które kiedyś dominowały w tej dziedzinie, zniknęły, a ich miejsce zajęły inne podmioty badawcze. Mimo to, potencjał tej technologii pozostaje ogromny, a naukowcy wciąż pracują nad rozwiązywaniem problemów technicznych.

Wiemy, że droga do pełnoskalowej eksploatacji zasobów kosmosu jest długa i pełna wyzwań. Jednakże, każdy krok naprzód, nawet ten najmniejszy, przynosi nowe wiedzę i doświadczenia. Jesteśmy świadkami początku ery, w której kosmos przestaje być tylko miejscem obserwacji, a staje się źródłem surowców dla ludzkości.

Nie możemy jednak zapominać o tym, że kopalnictwo kosmiczne to nie tylko o zyski. To o przetrwanie naszej cywilizacji w długiej perspektywie czasu. Jeśli uda nam się opanować technologię wydobywania zasobów na Księżycu, otworzymy drogę do kolonizacji Marsa i innych planet. To będzie prawdziwa rewolucja, o której marzyliśmy od lat.

Słowa kluczowe

Lokalizacje