Sport, Kultura

Małopolskie

Kosmiczny śmieci: Dlaczego rakieta SpaceX spadła nad Europą i co nas czeka?

Wyobraź sobie: spokojny wieczór, patrzysz w niebo… a tam spadający fragment rakiety. Brzmi jak science fiction? Niestety, to coraz częstszy scenariusz. W nowym odcinku „Kieruj się do gwiazd” Jarosław Juszkiewicz opowiada o zjawisku, które jeszcze dekadę temu było ciekawostką, a dziś jest realnym pr

Rekordowe starty i ukryte zagrożenia

W lutym 2025 roku rakieta Falcon 9 wystartowała z bazy Vandenberg w Kalifornii, przewożąc 22 nowe satelity systemu Starlink. Ten lot był standardową operacją, która jednak zakończyła się nieoczekiwanym finałem. W 2024 roku do kosmosu zostało wysłanych 132 rakiety tego typu, co przełamało dotychczasowe rekordy częstotliwości startów. Statystycznie mówiąc, pojazdy SpaceX Elona Muska trafiały do kosmosu co drugi dzień z niezwykłą niezawodnością.

Niezawodność ta jednak nie była 100-procentowa. Błąd był niewielki, ale jego konsekwencje były poważne. W wyniku wycieku paliwa utleniacz przedostał się na zewnątrz, co zablokowało możliwość bezpiecznego lądowania lub kontrolowanego spalenia drugiego stopnia. Dziewiętnaście dni później obiekt wszedł w górną atmosferę, lecąc nad Irlandią, a następnie rozpadł się nad środkową i wschodnią Europą.

Skutki wycieku tlenu na orbicie

Cztery zbiorniki z hellem spadły w pobliżu Poznania, co zmusiło służby do podjęcia działań kontrolnych. Jak to możliwe, że niewielki wyciek tlenu doprowadził do niekontrolowanego wejścia w atmosferę obiektu ważącego kilka ton? Przyczyną była utrata stabilności lotu, która sprawiła, że rakieta zaczęła się kręcić. Grawitacja i tarcie atmosferyczne miały zrobić resztę pracy, ale w tym przypadku nie wystarczyły do zapewnienia bezpiecznego zakończenia misji.

Głowa do gwiazd: rosnąca liczba satelitów

W naszym codziennym życiu nie zdajemy sobie sprawy z liczby aktywnych satelitów orbitujących nad naszymi głowami. Ich liczba przekracza już 10 000, co tworzy coraz gęstszy ruch w przestrzeni kosmicznej. Oczywiście, nie są to wszystkie obiekty, które wysłaliśmy do kosmosu. Reszta to kosmiczny śmieci, elementy rakiet, łączniki, uszkodzone satelity, narzędzia zgubione przez astronautów oraz małe płatki farby odrywające się od obudów.

Problem kosmicznego śmieci

Istnieje ponad milion takich kawałków większych niż centymetr okrążających naszą planetę. Poza tym, jedno malowanie jest warte słowa, ponieważ codziennie spala się w atmosferze Ziemi dużo kosmicznego śmieci. Firmy i agencje wysyłające satelity do kosmosu interesują się ich losem, ale kontrolowane deorbitowanie jest procesem delikatnym i zależnym od wielu zmiennych.

Kontrolowane deorbitowanie rakiet

W przypadku rakiet Falcon 9 drugi stopień jest przywoływany na Ziemię w kontrolowany sposób. Po umieszczeniu satelitów na orbicie operatorzy czekają, aż stopień będzie leciał nad Pacyfikiem Południowym lub innymi odległymi lokalizacjami. Następnie odpalają silnik, który sprowadza moduł z orbity, a grawitacja i tarcie atmosferyczne robią resztę pracy.

Historia spektakularnych upadków

To nie pierwszy raz, kiedy kosmiczny śmieci spadły na Ziemię. Oto kilka przykładów z historii astronautyki. W grudniu 1977 roku satelita szpiegowski Kosmos 954 uciekł z radzieckiej kontroli, a na jego pokładzie znajdował się reaktor jądrowy z ponad 50 kilogramami uranu-235. Satelita wyposażony był w system mający izolować reaktor, ale ten system nie działał.

Katastrofa nad Kanadą

24 stycznia Kosmos 954 wchodził w atmosferę nad zachodnim Kanadą. Początkowo operatorzy twierdzili, że cały satelita spalił się w atmosferze, ale szybko okazuje się, że radioaktywne śmieci rozsypane wzdłuż ścieżki spadania o długości 600 km. Kanadyjczycy zbierali je przez kolejny rok i wystawili Związek Radziecki na 6 milionów dolarów.

Upadek Skylab nad Australią

W lipcu 1979 roku amerykańska stacja orbitalna Skylab wchodziła w atmosferę Ziemi. Jej upadek był oczekiwany od dawna, a jej lot obserwowany z niepokojem przez miliony ludzi na Ziemi. Operatorzy NASA oczekiwali, że śmieci stacji spadną na Atlantyk Południowy, ale obliczenia te okazują się nie do końca precyzyjne.

Grzywny za zanieczyszczenie środowiska

Wielkie fragmenty stacji Skylab spadły w zachodniej Australii, na szczęście bez nikogo nie raniąc. Australia wystawiła NASA grzywnę w wysokości 400 dolarów za zanieczyszczenie. W 2002 roku sześciolatek z Chin pisał historię jako pierwsza osoba ranna przez kosmiczny śmieci, co pokazuje realne zagrożenie dla ludności cywilnej.

Przyszłość lotów kosmicznych

Dzisiaj spróbujemy odpowiedzieć na pytania dotyczące bezpieczeństwa przyszłych lotów. Tak, czekają nas więcej kosmicznego śmieci spadającego na nas z przestrzeni. Głowa do gwiazd. W każdym razie, od razu odpowiem na drugie z nich. Tak, czekają nas więcej kosmicznego śmieci spadającego na nas z przestrzeni. Głowa do gwiazd. W każdym razie, od razu odpowiem na drugie z nich. Tak, czekają nas więcej kosmicznego śmieci spadającego na nas z przestrzeni.

Słowa kluczowe

Lokalizacje