W momencie, gdy księżyc oddala się od Ziemi, kapsuła Orion prawdopodobnie będzie potrzebowała wprowadzenia drobnych korekt przed powrotem w kierunku naszej planety. Takie manewry są niezbędne, aby statek znalazł się na właściwej orbicie transferowej i mógł bezpiecznie rozpocząć proces wejścia w atmosferę. Każda nieścisłość w obliczeniach mogłaby doprowadzić do niekontrolowanego spadku lub utraty pojazdu w przestrzeni kosmicznej.
Problemy z tarczą termiczną
Niestety, ani raketa SLS, ani sama kapsuła Orion nie mają tak czystej tabulicy, jak można by się spodziewać od takiej misji. Po niezałogowej misji Artemis 1 w spacecraftie wykryto szereg problemów, które nie zostały naprawione dla misji Artemis 2, ale jedynie, powiedzmy, lekko posypane. Najpoważniejszy z nich dotyczy tarczy termicznej, która ma zapewnić bezpieczny powrót astronautów przez atmosferę.
Nieprzewidziona erozja powłoki
W swojej premierze powłoka ablacyjna zużyła się w sposób, który inżynierowie w ogóle nie przewidzieli. Zamiast parować równomiernie, odchodziła w całościach. Cała kabinę po locie była pełna głębokich dziur, jakby została trafiona przez jakiś rodzaj armaty. NASA twierdzi, że zidentyfikowała źródło problemu i opracowała rozwiązanie, ale z powodu braku czasu ta sama erodowana wersja trafiła na misję Artemis 2 Orion.
Strategia NASA i krytyka
Agencja wierzy, że zmiana profilu ataku atmosferycznego na bardziej agresywny, ale skracający czas narażenia na najwyższe temperatury, będzie wystarczająca, aby rozwiązać problem. Niektórzy eksperci gorzko zauważają, że pewność siebie NASA przypomina tę widzaną przed katastrofami Challenger i Columbia, gdzie różne problemy były traktowane pod presją czasu jako akceptowalne ryzyka.
Rola Kamardy
Najgłośniejszym krytykiem jest Kamarda. Jeśli to nazwa nie ma dla Ciebie znaczenia, to wiedz, że nie jest to jakiś losowy użytkownik internetu, ale weteran NASA i naukowiec. Jest doktorantem w dziedzinie inżynierii lotniczej i specjalistą od struktur termicznych. Dzięki swoim umiejętnościom latał na misji STS 114, pierwszym locie po katastrofie Columbia.
Kamarda alarmuje, twierdząc, że NASA nie w pełni rozumie mechanizm, w jaki sposób tarcza termiczna Orion jest niszczone, i że wysłanie załogi bez kolejnej niezałogowej próby to ruletka rosyjska. Kamarda ostrzega, że przy ponownym wejściu w atmosferę z prędkością ponownego wejścia księżycowego, Orion będzie poddany uderzeniom tak ekstremalnym, że symulacje nie mogą ich replikować.
Podsumowanie sytuacji
NASA nie zgadza się z tymi oskarżeniami i utrzymuje, że podjęte środki zapewnienia bezpieczeństwa są wystarczające. Decyzja o wysłaniu załogi na lot wokół Księżyca została podjęta po dokładnej analizie danych z misji Artemis 1. Mimo obaw ekspertów, agencja planuje kontynuować program Artemis zgodnie z harmonogramem, licząc na to, że nowa strategia wejścia w atmosferę zadziała poprawnie.