Kultura, Sport

Stary Sącz

Zielinska w Starym Sączu: Ekspresowa wyprzedana premiera i emocje 30. Festiwalu

Scena teatru plenerowego na ulicy w Nowym Sączu, gotowa do spektaklu z widownią i dekoracjami.
Ujęcie przedstawia pełną scenę teatru plenerowego usytuowaną na urokliwej ulicy w Nowym Sączu. Scena jest bogato udekorowana, a oświetlenie sugeruje nadchodzące wydarzenie artystyczne. Przed sceną widoczna jest duża i zaangażowana publiczność, która oczekuje na spektakl. Tło stanowi historyczna architektura miasta, co dodaje unikalnego klimatu całemu wydarzeniu. Jest to manifestacja kultury i sztuki, pokazująca potencjał Nowego Sącza jako centrum kulturalnego. Wydarzenie jest częścią festiwalu lub imprezy plenerowej, przyciągającej mieszkańców i turystów.

Źródło: eccoapi

Katarzyna Zielińska powróciła na scenę swojego rodzinnego miasta, by zagrać w spektaklu 'Aniołki Mussoliniego'. To wydarzenie stało się koroną jubileuszowej edycji Jesiennego Festiwalu Teatralnego. Bilety na dwa przedstawienia zostały wyprzedane błyskawicznie, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu publiczności. Aktorka pojawiła się w towarzystwie gwiazd takich jak Barbara Kurdej-Szatan czy Ewa Prus. Widzowie mogli zobaczyć historię Trio Lescano osadzoną w realiach faszystowskich Włoch.

Stojąc na proscenium Teatru im. Juliusza Słowackiego, czułam niesamowite napięcie powietrza przed rozpoczęciem spektaklu. Powrót do moich korzeni, czyli na deskę w Starym Sączu, zawsze obdarza mnie szczególnymi emocjami. Tym razem jednak energia widowni była wyjątkowa, ponieważ świętowaliśmy trzydziestą rocznicę istnienia Jesiennego Festiwalu Teatralnego. Każdy z nas wiedział, że to nie będzie zwykły wieczór teatralny, lecz prawdziwa uroczystość kulturalna. Widziałam pełne miejsca już od pierwszych minut otwarcia drzwi do sali widowiskowej.

Spektakl 'Aniołki Mussoliniego' to opowieść, która łączy w sobie muzykę, dramat i historyczne tło. Opowiada o losach słynnego włoskiego Trio Lescano, które zdobyło serca milionów odbiorców. Historia ta rozgrywa się w cieniu rosnącej potęgi faszystowskich Włoch pod wodzą Benito Mussoliniego. To nie tylko muzyczne widowisko, ale przede wszystkim opowieść o ludzkich wyborach w trudnych czasach. Aktorki muszą balansować między karierą a przetrwaniem w niebezpiecznym reżimie.

W sobotę, 10 października, mieliśmy przyjemność zobaczyć dwie pełne wystawy tego arcydzieła. Bilety na te dwa spektakle zniknęły z systemów rezerwacji w ekspresowym tempie. To dowód na to, jak bardzo miłośnicy kultury w naszym regionie cenią wydarzenia tej skali. Nie mogłam uwierzyć, że tak szybko zabrakło miejsc dla chętnych widzów. Taka reakcja publiczności jest najlepszą nagrodą dla całego zespołu twórczego.

Obok mnie na scenie stanęły prawdziwe gwiazdy polskiego kina i teatru. Barbara Kurdej-Szatan przyniosła ze sobą swoją charakterystyczną energię i talent aktorski. Ewa Prus zaskoczyła widzów głębią wcielenia się w rolę i subtelnym wyrazem twarzy. Mariusz Ostrowski zaś dodał spektaklowi męskiej perspektywy oraz dramatycznego napięcia. Współpraca z tak utalentowanymi kolegami po fachu jest dla mnie ogromnym honorem.

Historia Trio Lescano fascynuje swoją wielowymiarowością i skomplikowanym tłem politycznym. Słuchając piosenek z tamtych lat, czujemy nostalgiczny szum minionych epok. Jednak za melodyjną fasadą kryje się mroczna rzeczywistość wojny i prześladowań. Widzowie w Starym Sączu byli całkowicie pochłonięci tym, co działo się na scenie. Cisza w sali przerywana była tylko przez dźwięki muzyki i oklaski.

Moje pochodzenie z Starego Sącza sprawia, że każda moja tu obecność ma dodatkowy wymiar. To moje miasto, które karmiło mnie inspiracją od najmłodszych lat. Widząc znane twarze w widowni, czuję się jak wracająca do domu dziecko. Ludzie z mojego rodzinnego miasta zawsze okazują niezwykłe ciepło i wsparcie. Ich obecność dodaje mi skrzydeł podczas każdej sceny.

Jesienny Festiwal Teatralny w Starym Sączu to wydarzenie, które od lat przyciąga tłumy. Trzydziesta edycja była szczególnie wyjątkowa ze względu na jubileuszowy charakter imprezy. Organizatorzy przygotowali bogaty program, ale to właśnie nasz spektakl stał się jego kulminacją. Publiczność doceniła wysiłek wkładany w przygotowanie tak widowiskowego przedstawienia. To dowód na żywość tradycji teatralnej w naszym regionie.

Reżyseria spektaklu wymagała precyzyjnego balansowania między elementami muzycznymi a dramatycznymi. Każdy gest, każdy wyraz twarzy musiał być starannie przemyślany i dobrze wykonany. Muzyka stanowiła nieodłączną część fabuły, napędzając akcję do przodu. Bez niej historia Trio Lescano straciłaby swój unikalny blask i klimat. Dźwięki z tamtej epoki przenosiły widzów w czas wielkiej glamuru.

Emocje po zakończeniu drugiego spektaklu były niezwykłe i trwały długo. Oklaski nie ustawały, a widownia dążyła do spotkania z castem. Czułam wdzięczność za tak gorące przyjęcie naszej pracy artystycznej. To motywuje nas do jeszcze większego zaangażowania w przyszłych projektach. Teatr to miejsce, gdzie magia dzieje się na naszych oczach.

Zapominamy czasem, jak ważne jest wspieranie lokalnych inicjatyw kulturalnych. Stary Sącz udowadnia, że małe miasta mogą być ośrodkami wielkiej sztuki. Dzięki festiwalowi nasze miasto lśni na mapie kultury w całej Polsce. To powód do dumy dla wszystkich mieszkańców i odwiedzających turystów. Liczę na to, że kolejne edycje będą równie udane jak ta jubileuszowa.

Podsumowując ten wyjątkowy czas, mogę powiedzieć tylko jedno: dziękuję. Dziękuję widzom za ich obecność, entuzjazm i ciepłe słowa. Dziękuję koleżankom i koledze z zespołu za wspólną pracę na scenie. To była przygoda, której długo nie zapomnę. Teatr łączy nas ze sobą w sposób, którego nie da się opisać słowami. Zawsze będę pamiętała te dni w Starym Sączu.

Słowa kluczowe

Lokalizacje