Od dawna wierzę, że aktywna obecność polskiego samorządu na arenie międzynarodowej jest kluczowa dla naszego rozwoju. Dlatego też moja wizyta w Brukseli nie była tylko formalnym obowiązkiem, ale szansą na realny wpływ na kształtowanie polityki unijnej. Podczas wtorkowego spotkania 13 października 2026 roku miałem okazję dyskutować z przedstawicielami Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). To ważne środowisko, które reprezentuje podobne wartości i priorytety polityczne jak my w Małopolsce. Wierzę, że tylko poprzez silne sojusze możemy skutecznie promować interesy naszych regionów.
Podczas obrad Europejskiego Komitetu Regionów poruszaliśmy wiele istotnych kwestii, które bezpośrednio dotyczą życia codziennego mieszkańców województwa. Jednym z głównych tematów były przygotowania do nadchodzącej sesji plenarnej, która będzie miała decydujący wpływ na przyszłe decyzje budżetowe. Omawialiśmy również szczegółowo kwestie związane z nowoczesną infrastrukturą i transportem w skali europejskiej. Dla Małopolski, będącej ważnym węzłem komunikacyjnym Europy Środkowej, te tematy są niezwykle priorytetowe. Chcemy, aby nasze regiony były lepiej połączone zarówno drogami, jak i siecią kolejową.
Transport to nie tylko kwestia infrastruktury, ale także efektywności ekonomicznej i ochrony środowiska. W dyskusjach z kolegami z innych krajów podkreślałem potrzebę integracji różnych środków transportu w ramach spójnej unijnej strategii. Współczesne wyzwania wymagają podejścia holistycznego, które uwzględnia zarówno potrzeby biznesowe, jak i ekologiczne. Nie możemy zapominać o tym, że inwestycje w transport muszą być zrównoważone i przyjazne dla klimatu. To wyzwanie, przed którym stoją wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej.
Ważnym elementem mojej wizyty było uczestnictwo w wydarzeniach ramach Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast. To jedyna tego typu inicjatywa, która łączy tak wielu decydentów lokalnych i regionalnych w jednym miejscu. Dzięki temu mogłem nawiązać kontakty z osobami odpowiedzialnymi za podobne obszary administracyjne w innych państwach UE. Wymiana doświadczeń jest dla mnie niezmiernie cenna, ponieważ pozwala na przyswajanie najlepszych praktyk. Widzę, jak inne regiony radzą sobie z problemami, które również nas dotykają.
Podczas spotkań sieci współpracy regionalnej rozmawialiśmy o konkretnych projektach i możliwościach finansowania z funduszy unijnych. Współpraca międzynarodowa nie kończy się na wymianie zdań, ale musi przekładać się na realne działania na poziomie lokalnym. Małopolska ma wiele do zaoferowania, zarówno pod względem potencjału gospodarczego, jak i kulturalnego. Chcemy być aktywnym partnerem w budowaniu bardziej spójnej i sprawnej Unii Europejskiej. Nasze doświadczenia mogą być przydatne dla innych regionów, które zmierzają do podobnych celów.
Kwestie współpracy międzynarodowej były szeroko omawiane również w kontekście bezpieczeństwa i stabilności politycznej. W obecnych czasach solidarność między regionami jest ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Musimy wspólnie stawić czoła wyzwaniom, które wynikają z globalnych zmian geopolitycznych. Samorządy odgrywają kluczową rolę w budowaniu odporności społeczności lokalnych na różne kryzysy. Dlatego tak ważne jest, abyśmy słuchali się nawzajem i dzielili wiedzą.
W Brukseli spotkałem się również z ekspertami zajmującymi się analizą trendów demograficznych i społecznych w Europie. To fascynujące obserwować, jak różne kraje radzą sobie z problemem starzejącego się społeczeństwa czy migracji wewnętrznej. Małopolska dynamicznie się rozwija, ale musimy być przygotowani na długofalowe zmiany strukturalne. Inwestycje w edukację i zdrowie są fundamentem przyszłego dobrobytu naszych obywateli. Bez silnych instytucji publicznych nie ma mowy o prawdziwym rozwoju regionalnym.
Warto podkreślić, że obecność polskiego samorządu w Brukseli jest sygnałem odpowiedzialności i zaangażowania. Nie możemy pozostawać bierznymi obserwatorami procesów decyzyjnych, które kształtują naszą rzeczywistość. Aktywne uczestnictwo w pracach EKR pozwala nam wpłynąć na agendę polityczną Unii Europejskiej. To nasze prawo i jednocześnie obowiązek wobec mieszkańców województwa małopolskiego. Musimy dbać o to, aby polski głos był słyszalny w najważniejszych instytutach unijnych.
Podsumowując, ta wizyta była niezwykle owocna pod względem nawiązanych kontaktów i wymiany informacji. Zyskałem nowe perspektywy dotyczące przyszłości transportu i współpracy regionalnej w Europie. Wracam do Krakowa z konkretnymi wnioskami, które chcę wdrożyć w dalszej pracy nad rozwojem Małopolski. Wierzę, że dzięki takim spotkaniom będziemy mogli skuteczniej ubiegać się o środki unijne. Nasze regiony zasługują na najlepszą możliwą reprezentację na arenie międzynarodowej.
Przyszłość europejskiego samorządu zależy od naszej zdolności do współpracy i innowacji. Musimy być gotowi na przyjęcie nowych wyzwań, ale też wykorzystać istniejące szanse rozwojowe. Małopolska ma potencjał, by stać się wzorem efektywnego zarządzania i zrównoważonego rozwoju. Liczę na to, że kolejne spotkania w Brukseli będą równie konstruktywne jak obecne. Razem możemy budować lepszą Europę dla wszystkich obywateli, niezależnie od tego, gdzie mieszkają.