Witamy w świecie, w którym fundamenty medycyny opartej na faktach mogą być bardziej niestabilne, niż przypuszczaliśmy. Istnieje realne zagrożenie, że dziesięciolecia pracy badawczej nad chorobą Alzheimera zostaną uznane za bezwartościowe. Nauka niedawno ujawniła wyniki śledztwa dotyczącego Sylvana Lesnego, który był kluczową postacią w łączeniu białek amyloidowych z występowaniem tej smutnej dolegliwości.
Manipulacja danymi i fałszywe dowody
Chcemy podkreślić, że chodzi o konkretną białko znajdującą się w przestrzeni międzykomórkowej, a nie o płytki beta-amyloidowe, które według wspomnianego badacza nie mają związku przyczynowo-skutkowego z chorobą. Ta praca jest szeroko cytowana i od jej opublikowania w tym obszarze badań i w walce z tym strasznym chorobą zainwestowano wiele wysiłku i pieniędzy. Dziś podejrzewa się, że zdjęcia potwierdzające wnioski z tej i innych publikacji Lezny zostały przez niego manipulowane w Photoshopie.
Systemowa wada współczesnej nauki
Na razie nie ma ostatecznych dowodów, są tylko bardzo silne podejrzenia. Jednakże, jak tylko dowiedzieliśmy się o tej sprawie, zdecydowaliśmy się zwrócić uwagę na największe oszustwa naukowe, ponieważ, uwierzcie nam, jest ich wiele. Każdy, kto zobaczy materiał o oszustwach, powinien wiedzieć, że nie każda sytuacja, w której dane są niepowtarzalne przez inne zespoły, jest dowodem na fałszerstwo. Jest gorzej. Jest dowodem na systemową wadę współczesnej nauki, konkretnie w naukach przyrodniczych.
Problem replikowalności badań
Nadal zbyt mało ludzi jest świadomych tej wady, co sprawia, że większość opublikowanych wyników badań naukowych w niektórych dziedzinach jest fałszywa, a robi się to bez złośliwego zamiaru autorów. W języku angielskim nazywa się to replikacją. W 2016 roku Nature przeprowadziło sondaż wśród 1576 naukowców dotyczący powtarzania wyników prac naukowych. Okazało się, że 70% z nich próbowało powtórzyć eksperyment kogoś innego i nie udało im się osiągnąć wyników opisanych w oryginalnej publikacji.
Skala problemu w farmacji
Ale jakby tego było mało, ponad połowa respondentów doświadczyła takiego losu, gdy chcieli powtórzyć własne eksperymenty, których wnioski już wcześniej zostały opublikowane w prasie naukowej. Ponad połowa, biorąc pod uwagę te liczby, dziwne jest, że tylko 20% zostało poinformowanych o takich problemach przez inne zespoły, a tylko 31%. Społeczność naukowa w pewien sposób zaakceptowała brak powtarzalności w wielu opublikowanych badaniach. Moim zdaniem, nie jest to spowodowane wadą naukowców, ale wadami samego systemu, w którym większość z nich musi funkcjonować, aby zarobić na życie.
Koszty błędnych badań klinicznych
Można powiedzieć, że to mnie nie dotyczy. Jednak osoby takie byłyby mylne, przynajmniej moim zdaniem. W 2012 roku Amgen ponownie uzyskało te same wyniki tylko w sześciu z 53 swoich prac na temat terapii nowotworów. Wcześniej Bayer, gigant farmaceutyczny, pomyślnie powtórzył tylko jeden na cztery swoich prac naukowych w pierwszej dekadzie XXI wieku. Co najmniej 80 000 pacjentów brało udział w badaniach klinicznych terapii, które, jak się później okazało, opierały się na pracach naukowych, które nie mogły zostać powtórzone.
Wpływ na pacjentów i ich rodziny
Innymi słowy, odnosząc się do wstępu, potencjalnie nadal inwestując miliardy dolarów w leki na chorobę Alzheimera, które po prostu nie działały. Jest prawie pewne, że jeśli nie Ty, to ktoś z bliskich może potrzebować leczenia choroby, z którą w ich życiu, metody leczenia obecnie testowane nie będą działać, ponieważ opierają się na badaniach naukowych, które nie można powtórzyć, opartych na losowych wynikach. To sytuacja, która wymaga natychmiastowej reakcji i zmiany podejścia do publikowania wyników.
Przyczyny kryzysu w nauce
I jak powiedziałem, głównym winnym tego stanu rzeczy w tym przypadku będzie system. Pozwól mi wyjaśnić, co mam na myśli. Załóżmy na moment, że Adam, znany z roli renifera na tym kanale, jest studentem doktoratu, który marzy o karierze naukowej w chemii, dziedzinie, która, obok psychologii, jest prawdopodobnie najbardziej dotknięta kryzysem. Musi on publikować, aby uzyskać granty, co prowadzi do presji na uzyskanie pozytywnych wyników nawet przy użyciu danych losowych.
Jak zmienić sytuację?
Współczesny system nagradza sukcesy, a nie szczerość w raportowaniu danych. Naukowcy boją się publikować negatywne wyniki, co prowadzi do nadmiernego optymizmu w literaturze naukowej. Musimy zmienić sposób, w jaki finansujemy i oceniamy badania, aby uniknąć kolejnych katastrof medycznych. Tylko poprzez transparentność i niezależną weryfikację możemy odzyskać zaufanie do nauki.
Podsumowanie sytuacji
Wierzymy, że czas na zmianę podejścia do publikacji wyników badań naukowych już nadszedł. Nie możemy pozwolić, aby kolejne miliardy dolarów trafiały do kosza na rzecz leków, które nie działają. Musimy edukować społeczeństwo o tym, że nauka to proces ciągłego doskonalenia, a nie zbiór nieomylnych faktów. Tylko tak możemy chronić pacjentów przed fałszywą nadzieją i niepotrzebnymi kosztami leczenia.