Dobry poranek, nadszedł czas roku, kiedy tysiące Polaków dokona darowizny, aby upewnić się, że twórcy seriali zachodnich nie adaptują naszych dzieł kulturowych do ekranu jeden do jednego. Jako redaktor zajmujący się merytoryczną analizą, zastanawiam się nad tym, czy w ogóle jest możliwe stworzenie dobrego Wiedźmina w oparciu o fakty naukowe.
Kocie oczy a mutacja genetyczna
Jako osoba, która ceni się za patriotę, będę uważał dobrego Wiedźmina za tego, którego odbiór w kraju pochodzenia był najbardziej pozytywny. Zacznijmy od kocich oczu popularnego Geralt, czy osoba może mieć kocie oczy. Może to stan nazywa się koloboma tęczówki i jest to wrodzona wada anatomii oka, która powoduje, że źrenica ma nieregularny, lekko wydłużony kształt.
Wiele osób może powiedzieć, że jest to prawie kształt kota. Ponadto jest to wyniki mutacji genetycznej, gdzie gen Pax 2 na dziesiątej chromosomie odgrywa kluczową rolę. Jednak należy zauważyć, że Wiedźmin, dzięki swoim kocim oczom, widział lepiej w słabym świetle, co jest kluczowe dla jego misji.
Jak działa tapetum lucidum?
Jeśli zauważono jakieś zmiany w widzeniu, jest to na gorsze. Bardzo często jest to jednym z wielu wrodzonych wad w zespołach takich jak VAT i jeden nazywa się zespół kocich oczu. Oprócz kolobomu, jest to związane z wadami serca, nieprawidłowościami w strukturze układu trawiennego, wydalniczego lub moczowego.
I zresztą, co do kociego zmysłu wzroku, te zwierzęta widzą o około 45% lepiej w nocy w porównaniu do ludzi, ponieważ mają tapetum lucidum, błonę odbijającą pod komórkami światłoczułymi siatkówki. Ta błona odbija część światła i ponownie w ten sposób oświetla receptory, co jest również odpowiedzialne za świecenie oczu kota.
Poza tym, nie są to tylko koty; wiele innych kręgowców posiada tę tapetę lucidum, i to świecenie występuje, gdy koda jest oświetlona, więc oczy działają trochę jak reflektory. Wiedźmin mógłby posiadać taką cechę, aby skuteczniej walczyć w ciemnych lasach.
Nadludzka siła a gen myostatyny
Dobrze, przejdźmy do siły nadludzkiej siły Wiedźmina. Można to również wyjaśnić naukowo. Spójrz na te zdjęcia, na przykład, pokazują młodego chłopca o imieniu Liam, i od razu podkreślę, że to nie jest wynik jakiegoś tyrańskiego rodzica. Liam urodził się z mutacją genu kodującego myostatinę, białko, które mówi mięśniom, aby przestały rosnąć.
Innymi słowy, jego ciało ma znaczną niedobór cząsteczki, która mówi tkance mięśniowej, aby przestała rosnąć, i dzięki temu chłopiec miał bicepsy i barki wystarczająco silne, aby zrobić podciąganie, na przykład, przed drugim urodzinami. Ogólnie, siła jednostki może być wpływana przez zmiany w genach kodujących je.
Ryzyko nadmiernej ekspresji genów
Niestety, ich nadmierna ekspresja doprowadzi do osłabienia tkanki mięśniowej. Ponieważ będzie więcej cząsteczek hamujących wzrost mięśni, a zmniejszenie aktywności doprowadzi do nadmiernego wzrostu mięśni i w konsekwencji zwiększonej siły. To się stanie nie tylko u ludzi z nadludzkimi mięśniami, ale także u postaci fantasy.
Twarde kości a gen LRP 5
Wiedźmin powinien być silny i silny. Twarde kości, które są szkieletem dla nich, powinny iść w parze. To może się też stać z udziałem mutacji. Tym razem, wewnątrz genu LRP 5, zmniejszona aktywność tego genu jest często związana z osteoporozą.
Gdy ekspresja wzrasta, kości stają się niezwykle gęste i twarde, i taka zmiana typu gay, funkcja zwiększonej aktywności, dzieje się bardzo rzadko, mniej niż raz na milion. Ale dzieje się to. Naukowcy opisali rodzinę, w której wystąpiły podobne anomalie, co daje podstawy do budowania silnych postaci.
Podsumowanie biologicznych możliwości
Warto pamiętać, że takie mutacje są niezwykle rzadkie i często niesąone z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Wiedźmin jako postać fikcyjna może łączyć te cechy, ale w rzeczywistości byłyby one groźne dla życia. Nasza analiza pokazuje, jak nauka może wspierać twórczość literacką i gier wideo.
Konkluzja o realności Wiedźmina
Podsumowując, stworzenie dobrego Wiedźmina wymaga zrozumienia biologii i genetyki. Cechy takie jak kocie oczy czy nadludzka siła mają swoje odpowiedniki w medycynie, choć w skali makro. Nasz artykuł udowadnia, że nawet w świecie fantasy można znaleźć naukowe podstawy dla opisywanych zjawisk.