Informacje

Nowy Sącz

Rodzice na korytarzu, goście w salach? Radny wytyka sprzeczności w polityce bezpieczeństwa szkół

Ludomir Handzel, prezydent Nowego Sącza, portret na tle logo miasta.
Zdjęcie przedstawia Ludomira Handzela, obecnego prezydenta Nowego Sącza. Jest to ujęcie typu portretowe, wykonane w profesjonalnym otoczeniu z widocznymi elementami graficznymi związanych z miastem – logo i nazwa „Nowy Sącz Miasto Królewskie”. Handzel ubrany jest w ciemną marynarkę (żakiet) oraz czarny T-shirt, co nadaje mu formalny, ale jednocześnie nowoczesny wygląd. Wyraz twarzy jest poważny i bezpośredni, skierowany prosto w obiektyw. Zdjęcie może być wykorzystane do materiałów prasowych, oficjalnych stron internetowych lub mediów społecznościowych związanych z administracją miasta Nowy Sącz. Obecność elementów graficznych na tle (logo, nazwa „Nowy Sącz Miasto Królewskie”) wzmacnia kontekst zawodowy i urzędniczy portretu. Jest to typowe ujęcie używane do przedstawiania polityków i władz lokalnych w celach informacyjnych. Kluczowe elementy wizualne: 1. **Osoba:** Ludomir Handzel (prezydent Nowego Sącza). 2. **Ubiór:** Marynarka/żakiet, czarny T-shirt. 3. **Tło:** Branding miejski (Nowy Sącz Miasto Królewskie).

Źródło: nowysacz.pl

Ograniczenia dostępu do placówek edukacyjnych w Nowym Sączu stały się powodem ostrej debaty publicznej. Lokalny radny zwrócił uwagę na to, że obecne przepisy mogą być stosowane w sposób nadmiernie rygorystyczny wobec rodziców uczniów. Jednocześnie zauważono paradoks, jakim jest udostępnianie szkolnych pomieszczeń osobom trzecim przy zamkniętych drzwiach dla opiekunów dzieci. Sytuacja ta wymusiła interwencję i domaganie się oficjalnych wyjaśnień od najwyższych władz miasta. Sprawa dotyka fundamentalnego prawa do nadzoru nad wychowaniem oraz bezpieczeństwa w przestrzeni edukacyjnej.

Od dłuższego czasu obserwuję zaniepokojenie wśród lokalnej społeczności, która coraz głośniej kwestionuje obecne zasady funkcjonowania szkół i przedszkoli w naszym mieście. Jako osoba zaangażowana w życie publiczne Nowego Sącza, nie mogłem milczeć wobec informacji o tym, że rodzice mają ogromny trud z dotarciem do swoich dzieci nawet w sprawach trywialnych. Zwróciłem się więc bezpośrednio do prezydenta miasta Ludomira Handzla, domagając się jasnych i spójnych wyjaśnień w tej delikatnej materii. Chodzi o to, by zrozumieć, dlaczego tak bardzo różni się podejście do bezpieczeństwa uczniów od traktowania ich najbliższych opiekunów. Nie chodzi mi tu o podważanie autorytetu dyrektorów placówek, lecz o wskazanie na ewidentne niespójności w stosowaniu przepisów.

Stopień alarmowy BRAVO jako bariera dla rodziców

Kluczowym elementem całej dyskusji jest interpretacja stopnia gotowości alarmowej oznaczonego kodem BRAVO, który obowiązuje obecnie w wielu placówkach oświatowych. Zgodnie z wytycznymi, ma on na celu zwiększenie bezpieczeństwa uczniów poprzez ograniczenie swobodnego przepływu osób nieuprawnionych do wnętrz szkół. Jednakże w praktyce widzę, że zasady te są stosowane tak restrykcyjnie, iż stają się prawdziwą barierą administracyjną dla rodziców chcących porozmawiać z nauczycielami czy dyrekcją. Często spotykam się z sytuacjami, gdzie opiekun musi czekać godzinami na korytarzu lub wręcz zostaje odmówiony wstęp pod pretekstem formalnych ograniczeń.

Moim zdaniem, bezpieczeństwo nie może być powodem do całkowitego odcięcia rodziców od życia szkoły, która jest miejscem kształtowania ich dzieci. Przepisy powinny służyć ochronie przed zagrożeniami zewnętrznymi, a nie tworzeniu sztucznych murów między rodziną a instytucją edukacyjną. Widzę, że wielu nauczycieli również czuje się przytłoczonych koniecznością stosowania tak sztywnych procedur, które czasami przesadzają realne potrzeby bezpieczeństwa. Dlatego też w moim stanowisku podkreślam konieczność elastycznego podejścia do tych regulacji, uwzględniającego specyfikę codziennego funkcjonowania placówek.

Paradoks otwartych drzwi dla gości zewnętrznych

Najbardziej irytującym aspektem całej sprawy jest jednak fakt, że przy tak ścisłych ograniczeniach dla rodziców, szkoły często udostępniają swoje sale i zaplecze osobom z zewnątrz. Widziałem przypadki, w których placówki wynajmowane były na spotkania organizacji pozarządowych, wydarzenia kulturalne czy nawet imprezy prywatne niepowiązane bezpośrednio z procesem edukacyjnym. Jak to możliwe, że osoba przychodząca po to, by wziąć udział w takim wydarzeniu, ma swobodny dostęp, podczas gdy mama chcąca odebrać dziecko wcześniej musi wypełniać stosy papierów?

Ta dwutorowość w podejściu do kontroli dostępu budzi uzasadnione pytania o priorytety i sens obecnych regulacji. Jeśli celem jest ochrona infrastruktury i uczniów, to dlaczego dopuszcza się zwiększenie liczby osób obcych w budynku pod innym pretekstem? Moim zdaniem takie działanie osłabia wiarygodność wprowadzonych ograniczeń i buduje poczucie niesprawiedliwości wśród społeczności szkolnej. Rodzice czują się traktowani jak potencjalne zagrożenie, podczas gdy goście zewnętrzni są postrzegani jako neutralni uczestnicy wydarzeń.

Warto też zastanowić się nad tym, kto ponosi odpowiedzialność za ewentualne nieporozumienia wynikające z tak sprzecznych praktyk. Czy to dyrektorzy szkół mają pełną swobodę w interpretacji wytycznych, czy może brakuje jasnych instrukcji od strony władz miasta? W mojej interwencji zaznaczyłem, że potrzebujemy jednolitego standardu postępowania, który nie będzie zależał od osobistych preferencji poszczególnych menedżerów placówek. Bezpieczeństwo musi być gwarantowane w sposób przewidywalny i transparentny dla wszystkich interesariuszy.

Interwencja radnego a reakcja władz miasta

Zwracając się do prezydenta Handzla, liczę na to, że urząd miejski podejmie konkretny krok w celu wyjaśnienia tych rozbieżności. Nie wystarczy ogólna deklaracja o trosce o bezpieczeństwo; potrzebujemy szczegółowych wytycznych, które precyzują, kiedy i dlaczego wstęp do szkoły może być ograniczony. Chciałbym usłyszeć oficjalne stanowisko w sprawie tego, dlaczego niektóre placówki stosują zasady łagodniej niż inne, co prowadzi do chaosu i frustracji.

Władze miasta mają obowiązek nadzorować jakość usług edukacyjnych, a to obejmuje również aspekt komunikacji z rodzicami oraz zarządzania bezpieczeństwem wewnątrz budynków. Sugeruję przeprowadzenie audytu lub konsultacji z przedstawicielami rad rodziców, aby poznać ich rzeczywiste potrzeby i problemy wynikające z obecnych regulacji. Dialog otwarty i szczery pozwoliłby znaleźć kompromis między koniecznością ochrony a potrzebą dostępności placówek.

Jako radny miasta, reprezentuję głosy tysięcy mieszkańców, którzy czują się pomijani w procesach decyzyjnych dotyczących ich dzieci. Nie chodzi mi o konfrontację, lecz o konstruktywne działania naprawcze, które przywrócą zaufanie do systemu edukacji w Nowym Sączu. Uważam, że obecny stan rzeczy jest nie do zaakceptowania i wymaga pilnej interwencji na poziomie strategicznym.

Potrzeba zmiany kultury bezpieczeństwa

Wydaje mi się, że problem leży głębiej niż sama interpretacja stopnia alarmowego BRAVO. Musimy zmienić kulturę postrzegania bezpieczeństwa w szkołach, odchodząc od paranoi na rzecz świadomej ostrożności i współpracy z rodzicami. Rodzice są naturalnymi sojusznikami w dbaniu o dobro uczniów, a nie elementem ryzyka, który należy eliminować z przestrzeni szkolnej. Współpraca ta powinna być oparta na wzajemnym zaufaniu i jasno określonych zasadach, które nie są arbitralnie zmieniane.

W przyszłości proponuję rozważenie wprowadzenia systemu rezerwacji wizyt dla rodziców, który byłby prosty w obsłudze i nie wymagał nadmiernego biurokratycznego obciążenia. Taki rozwiązanie mogłoby zaspokoić potrzeby kontroli dostępu, jednocześnie zapewniając opiekunom możliwość kontaktu z kadra pedagogska. Ważne jest też szkolenie personelu szkolnego w zakresie komunikacji kryzysowej i obsługi rodziców w trudnych sytuacjach.

Podsumowując, domagam się od prezydenta miasta jasnej odpowiedzi na moje pytania oraz podjęcia działań naprawczych. Bezpieczeństwo dzieci jest wartością nadrzędną, ale nie może ono być osiągane kosztem relacji z rodzinami i transparentności działania szkół. Liczę na to, że władze Nowego Sącza podeszną do tej sprawy z należytym poważaniem i szybko zaproponują rozwiązania satysfakcjonujące wszystkich stron.

Słowa kluczowe

Lokalizacje