Informacje, Sport

Małopolskie

Siedem grobów na Spitsbergenie i tajemnica grypy hiszpańskiej

Kup moją nową książkę! 📚📚📚 7 CZĄSTECZEK 📚📚📚 wejdź na https://siedem.alt.pl 👉 Patronite ► https://patronite.pl/NaukowyBelkot 📚 Moja pierwsza książka ► https://altenberg.pl/geny/ 📚 E-book ► https://tinyurl.com/pnp-ebook 🎧 Mix audio ► http://ratstudios.pl/ === Rozkład jazdy: 0:00 Siedmiu górników

W dniach jesieni 1918 roku norweski statek Forset opuścił kontynentalną Norwegię, kierując się na odległy archipelag Spitsbergen. Na jego pokładzie znajdowali się rolnicy i rybacy, którzy marzyli o zarobieniu dodatkowych pieniędzy w kopalniach węgla. Byli to ludzie młodzi, w wieku od 18 do 29 lat, którzy nie spodziewali się, że ich podróż zakończy się tragicznie. Świat właśnie wychodził z cienia I wojny światowej, ale nowa katastrofa czekała na każdego, niezależnie od tego, czy był żołnierzem, czy cywilem.

Przybycie na wyspę i pierwsze objawy

Statek dotarł do Longir, największej osady na wyspie, po trzech dniach żeglugi. Wkrótce jednak na pokładzie i w osadzie zaczęły pojawiać się pierwsze objawy groźnej choroby. Pasażerowie cierpieli na gorączkę, uporczywy kaszel oraz trudności z oddychaniem. Wielu z nich nie dotarło do kopalni, lecz trafiło bezpośrednio do lokalnego szpitala, gdzie ich stan zdrowia szybko się pogarszał.

Tragedia siedmiu górników

Siedmioro młodych Norwegów nigdy nie opuściło ścian szpitala. Zmarli oni w ciągu kilku dni, od 1 do 7 października 1918 roku. Ich ciała pochowano na cmentarzu położonym niedaleko kopalni. Miejsca spoczynku oznaczono białymi krzyżami, które przez osiemdziesiąt lat milczały o tej tragedii. Dopiero na przełomie wieków grupa naukowców skierowała swe wzroki na tę małą nekropolię na końcu świata.

Naukowcy postanowili wykopnąć te groby, aby odpowiedzieć na pytanie, jaka była choroba, która uderzyła w ludzkość na początku XX wieku. Ich badania potwierdziły, że dotarła ona do najbardziej niedostępnych regionów, w tym do Svalbardu. Szacuje się, że co trzecia osoba żyjąca na Ziemi w tamtym czasie zmarła z powodu tej plagi, co stanowiło prawdziwą katastrofę demograficzną.

Grypa hiszpańska w kontekście globalnym

Pytanie o to, czym była grypa hiszpańska, nie jest tak absurdalne, jak mogłoby się wydawać w przeszłości. W trzeciej dekadzie XXI wieku pandemia, która kosztowała dziesiątki milionów, miała miejsce między 1918 a 1920 rokiem w czterech falach. Najwcześniejsze przypadki zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych już w pierwszym kwartale 1918 roku. Rozprzestrzenianie się choroby prawdopodobnie wiązało się z kasarmami i ruchem wojsk przez fortele w Kansas.

Fala z wiosny 1918 roku wcale nie była tak śmiertelna, ale to, co zaczęło się w sierpniu tego roku, było naprawdę mordercze. Grypa hiszpańska zabijała więcej Amerykanów niż zginęło podczas I wojny światowej, II wojny światowej, wojny koreańskiej i wojny wietnamskiej łącznie. Globalna liczba oficjalnych ofiar śmiertelnych z COVID-19 jest co najmniej trzykrotnie niższa niż najbardziej optymistyczne szacunki liczby ofiar grypy hiszpańskiej.

Rola cenzury i wojny

Fakt, że pandemia pokrywała się z ostatnimi latami wojny, odegrał znaczącą rolę w ukrywaniu skali tragedii. Większość krajów zaangażowanych w konflikt nie chciała oficjalnie raportować poważnych problemów, a urzędy zdrowia cenzurowały informacje o pandemii. Dlatego nie organizowano żadnych dużych, centralnie kontrolowanych działań, które mogłyby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się choroby. Wyjątkiem była Hiszpania, która nie uczestniczyła w I wojnie światowej i otwarcie donosiła o chorobie, stąd jej nazwa.

Leczenie i błędy medyczne z tamtych czasów

Ogólnie objawy tej choroby walczyło się raczej niż leczyło. Ogromne dawki aspiryny mogły nawet przyczynić się do niektórych zgonów, co jest dziś trudnym do zrozumienia faktem. Dziwne wariacje na temat klistyrów prawdopodobnie nie pomogły chorym, a nawet jeśli w 1918 roku mieliśmy taki uniwersalny i absolutnie skuteczny lek przeciwwirusowy, mogliśmy go nie użyć. Brak wiedzy i odpowiednich środków ochrony sprawił, że choroba rozprzestrzeniała się z nieopisaną prędkością.

Spadek po 80 latach

Dopiero po 80 latach od śmierci tych siedmiu górników świat zaczął się zastanawiać nad prawdziwą naturą tej plagi. Badania nad grobami na Spitsbergenie dostarczyły cennych informacji o tym, jak szybko i nieubłaganie choroba potrafiła niszczyć życie. Historia ta uczy nas, że nawet w najodleglejszych zakątkach Ziemi nikt nie był bezpieczny przed globalnymi zagrożeniami zdrowotnymi. Naukowcy wciąż analizują te dane, aby lepiej przygotować się na przyszłe wyzwania epidemiologiczne.

Warto pamiętać, że pandemia z 1918 roku była pierwszą w historii tak potężną falą zakażeń, która dotarła do każdego zakątka planety. Jej skutki były tak poważne, że zmieniły sposób, w jaki ludzkość postrzegała zagrożenia zdrowotne. Dziś, gdy myślimy o pandemii, często odwołujemy się do przykładów z 1918 roku, aby zrozumieć skalę i siłę takich zjawisk. Tajemnica siedmiu grobów na końcu świata została w końcu rozwiązana, ale jej lekcje są wciąż aktualne.

Słowa kluczowe

Lokalizacje