Kiedy patrzę na historię Ewy Kuś, widzę nie tylko pracę nauczyciela, ale przede wszystkim pasję człowieka, który postanowił zmienić świat wokół siebie. Wszystko zaczęło się daleko od obecnej siedziby w Niepołomicach, a mianowicie na terenie gminy Grybów na Sądecczyźnie. To tam, podczas mojej wcześniejszej kariery edukacyjnej, po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z ogromnego problemu niewidzialności pieszych przy drodze. Zrozumiałam, że zwykłe wykłady w klasie to za mało, by trwale zakorzenić nawyk noszenia odblasków w umysłach młodych ludzi oraz ich rodziców.
Korzenie misji na Sądecczyźnie
Moje pierwsze kroki w zakresie edukacji drogowej padały na ziemię sądecką, gdzie zderzyłam się z realiami życia codziennego. Widziałam, jak wielu uczniów wychodzi do szkoły po zmroku bez żadnego elementu zwiększającego ich widoczność. Było to przerażające, bo statystyki wypadków nie kłamią, a ciemność jest wrogiem każdego uczestnika ruchu drogowego. Postanowiłam więc, że muszę działać proaktywnie i dotrzeć do dzieci w sposób, który będzie dla nich zrozumiały i atrakcyjny. Zaczęłam od małych kroków, organizując dyskusje i pokazy, które miały na celu obalenie mitu, że odblaski są brzydkie lub niepotrzebne.
Na Sądecczyźnie nauczyłam się cierpliwości oraz tego, jak ważne jest budowanie zaufania z lokalną społecznością. Nie chodziło tylko o nakazanie noszenia kamizelek czy opasek, lecz o pokazanie, że to kwestia przetrwania i troski o własne życie. Współpracowałam wtedy z rodzicami, którzy początkowo byli sceptyczni, ale widząc moje zaangażowanie, powoli zmieniali swoje nastawienie. Te doświadczenia stały się fundamentem mojej obecnej pracy, przenosząc je ze sobą do nowego miejsca zamieszkania i pracy.
Nowy rozdział w Niepołomicach
Gdy przyjechałam do Szkoły Podstawowej nr 2 w Niepołomicach, wiedziałam, że nie mogę zostawić tej misji na pół drogi. Nowe otoczenie wymagało nowych podejść, ale cel pozostał ten sam – zwiększenie widoczności pieszych w każdym możliwym aspekcie życia codziennego. Zrozumiałam, że muszę łączyć edukację z elementami zabawy, sztuki i sportu, aby dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. Nie chciałam być tylko nauczycielką, która dyktuje przepisy, ale mentorką, która inspiruje do bezpiecznych wyborów.
W Niepołomicach szybko zorientowałam się, że kluczowe jest angażowanie całej społeczności szkolnej, a nie tylko uczniów. Organizuję więc różnorodne wydarzenia, które mają na celu przyciągnięcie uwagi i wywołanie emocji wokół tematu bezpieczeństwa. Konkursy plastyczne czy literackie to jedno, ale prawdziwy przełom następuje, gdy dzieci same tworzą spektakle teatralne oparte na realiach drogowych. Widzę wtedy, jak bardzo głęboko trafiają w sedno problemu, przekładając go na język zrozumiały dla rówieśników.
Kreatywne metody promowania odblasków
Spektakle teatralne, które organizujemy, to nie są suche scenariusze, ale żywe przedstawienia pokazujące konsekwencje braku ostrożności. Uczniowie wcielają się w role kierowców i pieszych, co pozwala im lepiej zrozumieć perspektywę drugiej strony. Happeningi uliczne z kolei przyciągają uwagę przechodniów, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak niewidzialni stają się po zapadnięciu zmroku. Taka forma edukacji jest niezwykle skuteczna, ponieważ opiera się na emocjach i bezpośrednim doświadczeniu, a nie tylko na teorii.
Ważnym elementem mojej pracy jest również łączenie tematu bezpieczeństwa z aktywnościami sportowymi. Organizujemy biegi w odblaskach czy zawody, które pokazują, że bycie widocznym może być modne i dynamiczne. Dzięki temu młodzi ludzie postrzegają elementy odblaskowe nie jako obowiązek, ale jako element stylu życia i dbania o własny komfort. To subtelna, ale kluczowa zmiana nastawienia, która ma na celu trwałe zakorzenienie dobrych nawyków.
Wyznanie poza mury szkoły
Moja misja nie kończy się na terenie szkoły, ponieważ bezpieczeństwo pieszych dotyczy każdego mieszkańca, niezależnie od wieku. Dlatego aktywnie angażuję seniorów, którzy często są najbardziej narażoną grupą ze względu na wolniejsze refleksy i mniejszą widoczność. Organizujemy spotkania integracyjne, podczas których pokazujemy im najprostsze sposoby na zwiększenie swojej widoczności w codziennych sytuacjach. Widzę ogromną wdzięczność w oczach tych osób, które dzięki naszym działaniom czują się pewniej poruszając się po mieście.
Sportowcy również stają się częścią naszej społeczności promującej bezpieczeństwo. Współpracujemy z lokalnymi klubami sportowymi, zachęcając biegaczy i rowerzystów do używania odblasków podczas treningów wieczornych. To ważne, bo sportowcy są wzorem dla innych, a ich widoczność na drogach wpływa na ogólną kulturę uczestnictwa w ruchu drogowym. Dzięki temu tworzymy sieć wsparcia, która obejmuje różne grupy wiekowe i zainteresowań.
Uznanie wojewódzkie i przyszłe plany
W 2025 roku nasza szkoła zajęła miejsce na podium w wojewódzkim konkursie Odblaskowa Szkoła, co było dla nas ogromnym wyróżnieniem. To nie tylko nagroda dla placówki, ale przede wszystkim dowód na to, że nasze działania są dostrzegane i doceniane przez ekspertów z zakresu bezpieczeństwa drogowego. Zrozumiałam wtedy, że konsekwentna praca nad zmianą postaw ludzi przynosi widoczne efekty, które można zmierzyć i nagradzać. To motywuje nas do dalszych wysiłków i poszukiwania nowych, innowacyjnych metod edukacji.
Patrząc w przyszłość, planuję rozszerzenie naszych inicjatyw na jeszcze szerszą skalę, obejmującą współpracę z innymi szkołami w regionie. Chcę, by idea noszenia odblasków stała się naturalnym elementem kultury lokalnej, podobnie jak dbanie o higienę czy zdrowy styl życia. Wiem, że zmiana postaw ludzi wymaga czasu i cierpliwości, ale wierzę w siłę przykładu i edukacji opartej na empatii. Moim marzeniem jest dzień, gdy żaden pieszy nie będzie musiał martwić się o swoją widoczność, bo każdy kierowca będzie automatycznie szukał innych uczestników ruchu.
Historia Ewy Kuś to dowód na to, że jedno zaangażowane serce może zmienić rzeczywistość wokół siebie. Od Sądecczyzny po Niepołomice, moim celem jest trwale zmienienie postaw ludzi wobec noszenia elementów odblaskowych. Wierzę, że każda z nas może stać się ambasadorem bezpieczeństwa, zaczynając od swoich najbliższych i lokalnej społeczności. Razem możemy stworzyć środowisko, w którym życie każdego człowieka będzie cenione i chronione przed niebezpieczeństwami drogowymi.