Z ogromnym smutkiem i ciężkim sercem muszę donieść, że na zawsze pożegnaliśmy dr Zofię Muzyczkę, która była nie tylko wybitną naukowczynią, ale przede wszystkim osobą, która oddała swoje życie edukacji. W piątek, 23 października 2026 roku, w wieku 77 lat, zgasł jeden z najważniejszych głosów w historii sądeckiego szkolnictwa wyższego. Jej odejście to ogromna strata nie tylko dla rodziny i najbliższych przyjaciół, ale również dla całego środowiska akademickiego, które przez lata czerpało z jej doświadczenia i mądrości. Wspominam ją jako kobietę o niezwykłym zaangażowaniu, która potrafiła łączyć surowość naukową z głębokim ludzkim ciepłem i empatią wobec studentów.
Dr Zofia Muzyczka była jedną z tych osób, które nie tylko obserwowały historię, ale aktywnie ją kreowały, szczególnie w kontekście powstania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. Dziś uczelnia ta nosi nazwę Akademii Nauk Stosowanych, ale jej fundamenty zostały położone dzięki wysiłkom pionierów takich jak ona. Bez ich determinacji i wizji, obecny kształt edukacji wyższej na Sądecczyźnie mógłby wyglądać zupełnie inaczej, być może nawet nie istnieć w takiej formie, jaką znamy dziś.
Przez wiele lat dr Muzyczka piastowała stanowisko dyrektora Instytutu Pedagogicznego, gdzie jej praca miała decydujący wpływ na kształcenie przyszłych nauczycieli. To właśnie ona dbała o to, aby absolwenci wychodzili z murów uczelni pełni pasji i gotowi do podjęcia trudnej misji edukacyjnej w szkołach podstawowych i średnich. Jej metody pracy oraz podejście do dydaktyki były inspiracją dla wielu młodych pracowników naukowych, którzy szukali wzorów do naśladowania w codziennej praktyce pedagogicznej.
Jako była prorektor ds. studenckich, dr Zofia Muzyczka znała bardzo dobrze problemy i dylematy, z którymi borykali się studenci w różnym wieku i z różnych środowisk. Nie bała się słuchać młodzieży, a jej drzwi były zawsze otwarte dla tych, którzy potrzebowali wsparcia, rady czy po prostu wyrozumiałego ucha. W mojej pamięci utrzymał się obraz kobiety, która potrafiła rozwiązywać nawet najbardziej skomplikowane konflikty z niezwykłą delikatnością i sprytu dyplomatycznym.
Warto przypomnieć, że jej działalność nie ograniczała się jedynie do administracji czy nadzoru nad procesami edukacyjnymi wewnątrz uczelni. Dr Muzyczka była aktywnym promotorem idei rozwoju szkolnictwa wyższego na całym regionie sądeckim, widząc w nim klucz do postępu społecznego i gospodarczego. Uważała, że dostęp do dobrej jakości wykształcenia powinien być prawem każdego mieszkańca małego miasta, a nie przywilejem dla elit z dużych aglomeracji.
Jej wkład w powstanie PWSZ jest dziś często bagatelizowany przez młodsze pokolenia, które postrzegają uczelnię jako coś oczywistego i naturalnego. Jednak należy pamiętać, że w czasach transformacji ustrojowej, kiedy wiele instytucji upadało, to właśnie ludzie tacy jak dr Muzyczka brali na siebie ogromne ryzyko i odpowiedzialność za przyszłość lokalnej edukacji. Ich odwaga i konsekwencja pozwalały na przełamanie bariery biurokratycznych przeszkód oraz brakujących środków finansowych.
Uroczystości pogrzebowe, podczas których będziemy mogły oddać ostatni hołd tej wybitnej kobiecie, odbędą się we wtorek, 27 października. To będzie chwila ciszy i refleksji nad życiem kobiety, która zostawiła po sobie trwały ślad w historii Nowego Sącza. Zachęcam wszystkich, którzy mieli okazję zetknąć się z dr Muzyczką jako studentów, współpracowników czy znajomych, do przybycia na ostatnie pożegnanie.
Wspominając jej dorobek, nie można pominąć faktów, że była ona również autorką licznych publikacji naukowych oraz organizatorem wielu konferencji pedagogicznych. Jej prace badawcze dotyczyły często problemów wychowawczych w społeczeństwie przemian, co czyniło je niezwykle aktualnymi nawet dziesięć lat po ich napisaniu. Dzięki niej wiele tematów tabu stało się przedmiotem otwartej dyskusji i naukowej analizy.
Osobiście czuję się zobowiązana do upamiętnienia jej postaci, ponieważ to osoby takie jak dr Zofia Muzyczka budują fundamenty naszej lokalnej tożsamości i dumy z regionu. Jej życiorys jest lekcją pokory, pracowitości i nieustannego dążenia do doskonałości w każdym podejmowanym przedsięwzięciu. Niech jej pamięć będzie dla nas wszystkich przykładem, jak można służyć społeczeństwu poprzez wiedzę i miłość do ludzi.
W tych trudnych chwilach kieruję najgłębsze współczucia dla rodziny oraz bliskich zmarłej, życząc im sił w radzeniu sobie z ogromną stratą. Niech ziemia będzie im lekka, a pamięć o dr Zofii Muzyczce będzie żyła tak długo, jak długo istnieć będą instytucje edukacyjne, które pomogła stworzyć. To koniec jednej ery, ale początek trwałej legendy sądeckiej pedagogiki.