Dzień dobry, witamy wszystkich, moi drodzy. Ostatni odcinek Polimatów zadał ważne pytanie, mianowicie czy Polska w latach 20. i 30. miała szansę stać się mocarstwem kolonialnym. Czy więc Rzeczpospolita Druga mogła posiadać terytoria za morzem? Niektórzy już znają odpowiedź na to pytanie. Ci, którzy nie obejrzeli ostatniego odcinka, znajdą ją, ale interesowało was również wcześniejsze czasy, i na przykład Remik Biały pyta Radka.
Kurlandia jako lenno Rzeczypospolitej
A co z nową Kurlandią, która była lennem Rzeczypospolitej Polsko-Litewskiej, czy można powiedzieć, że jest to polska kolonia? To naprawdę interesujący przypadek. Mamy więc do czynienia z terenami dzisiejszej zachodniej Łotwy, zwane Księstwem Kurlandii i Semigalii, które stało się lennem Rzeczypospolitej Polsko-Litewskiej, i było to dziwne połączenie, ponieważ po pierwsze, byli tam łotewscy chłopi mówiący po łotewsku, arystokracja, a sam książę należał do kręgu kultury niemieckiej, używali języka niemieckiego na co dzień, ale formalnie Księstwo było lennem Rzeczypospolitej Polsko-Litewskiej, książęta musieli składać hołd polskiemu królowi.
Wizja Jakoba Kettlera
Bliskie relacje Kurlandii z Polską trwały przez całą historię, aż do momentu, gdy ta ziemia zmieniła się na zawsze dzięki jednemu człowiekowi, urodzonym prawie w samym Kurlandii, i mam na myśli tego dżentelmena, Jakoba Kettlera. Był on naprawdę wybitną jednostką, która myślała bardzo prosto. Zarządzam raczej małym obszarem. Nie jesteśmy wielką europejską mocarstwem, ale istnieje kraj bardzo podobny do nas. Mam na myśli Holandię. W tamtym czasie kraj był dość mały, ale miał dostęp do morza, ponieważ Holandia była mocarstwem kolonialnym. Dlaczego więc miałoby być inaczej w przypadku Kurlandii?
Handel i plany kolonizacyjne
Jakob Kettler był, jak już powiedziałem, wybitnym człowiekiem, niezwykle przedsiębiorczym, doskonałym organizatorem, który zaraz po przejęciu tych terytoriów zaczął naprawdę rozwijać handel zagraniczny. Chciał budować statki, aby zaopatrywać je w inne kraje, ale przede wszystkim do niego dotarła wizja posiadania kolonii za morzem, ponieważ dzięki temu mógł łatwo, na przykład, zalewać całą Rzeczpospolitą Polsko-Litewską towarami z bardzo odległych krajów. Podjął się tego, i jego pierwsza uwaga skierowała się do ujścia rzeki Gambia, gdzie utworzył kolonię handlową.
Marzenia o Tobago
Kettler nie zatrzymał się tam. Marzył o kolonizacji nie tylko Afryki, ale także Ameryki. Nie wiemy dokładnie, jak, ale w pewien sposób, poprzez zakręcone ścieżki, dowiedział się o buntowniczej wyspie o nazwie Tobago. Była to nieco niegrzeczna wyspa, ponieważ wielu kolonizatorów, Anglików i Holendrów, już próbowało ją przejąć, ale przeszkodą byli kanibalscy Indianie – naprawdę silne jednostki, które, z drugiej strony, miały wszelkiego rodzaju choroby.
Organizacja wyprawy
Przypomnijmy sobie, że mówimy o planowaniu wypraw. Być kilka tysięcy kilometrów od tego miejsca, bez żadnej telefony ani internetu, i bez żadnej rozsądnej osoby, coś takiego po prostu mnie zabrałoby na zawsze. Ponieważ inni nie są zainteresowani takimi rzeczami, spróbuję też. Dlatego udał się do polskiego króla, który był dość zajęty wojnami wewnętrznymi, więc bez takiego wyraźnego błogosławieństwa, Ketler zdecydował się sam podjąć sprawę. Organizował całą wyprawę i uzyskał wsparcie zewnętrzne. Był zawsze w tym bardzo dobry i nic go nie martwiło.
Wsparcie papieskie
Na przykład, pomyślnie uzyskał wsparcie papieża. Choć sam był protestantem, a papież z nienawiścią gardził niewiernymi, duchowieństwo udało się to. Pierwsze wyprawy, choć wszystko brzmi nieprawdopodobnie, zakończyły się niepowodzeniem. Pierwsza zakończyła się porażką, druga również, ale on po prostu nie poddał się, i to jest naprawdę nieprawdopodobne, ponieważ nie szczędził zasobów, nie szczędził energii, aby wysłać swoich ludzi do niewiadomego.
Ochotnicy i przestępcy
No, swoich ludzi to trochę przesada. Początkowo nikt z EUR nie chciał tam jechać, więc Ketler wysłał ochotników w cudzysłowie, a ci ochotnicy byli po prostu przestępcami, którzy nie mieli innego wyboru, niż płynąć. Jednak ostatecznie osiągnął swój cel, i jego wyp.