Kultura, Sport

Gorlice

Gorlice po raz kolejny sięga po historię: radni zgodzili się na zakup zamku w Zagórzanach

Nowoczesny plac zabaw z urządzeniami do zabawy oraz remontowana zabytkowa kapliczka w otoczeniu zieleni i drzew.
Zdjęcie przedstawia urokliwy zakątek, który łączy nowoczesną infrastrukturę rekreacyjną z zachowaniem dziedzictwa kulturowego. Po lewej stronie widoczny jest pięknie odrestaurowany, zabytkowy drewniany kościółek lub kapliczka, stanowiący element lokalnej historii i architektury sakralnej. Obok niego rozciąga się nowoczesny plac zabaw, wyposażony w kolorowe urządzenia do zabawy dla dzieci – zjeżdżalnie, drabinki oraz elementy imitujące przedpole placu zabaw. Plac jest otoczony zielenią, drzewami, co tworzy przyjemną i bezpieczną przestrzeń dla rodzin. Całość sugeruje udane połączenie inwestycji publicznych w rozwój rekreacji (plac zabaw) z dbałością o lokalne dziedzictwo kulturowe (kapliczka). Taki przykład rewitalizacji przestrzeni ma na celu podniesienie jakości życia mieszkańców i stworzenie miejsca spotkań dla wszystkich pokoleń.

Źródło: eccoapi

Samorząd Gorlic podejmuje odważny krok, decydując się na przejęcie zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego w Zagórzanach. Rada Gminy wyraziła oficjalną zgodę na zakup nieruchomości, która obejmuje nie tylko XIX-wieczny zamek rodowy Skrzyńskich, ale również rozległy teren o powierzchni około 14 hektarów. Decyzja ta otwiera drogę do rewitalizacji obiektu, który ma stać się nowym centrum kulturalnym regionu. Mieszkańcy i turyści będą mogli wkrótce skorzystać z udostępnionego parku, co znacząco poprawi walory rekreacyjne miejscowości. Długofalowe plany przewidują pełną renowację zamku, choć proces ten może trwać nawet ponad dziesięć lat.

Od dłuższego czasu obserwuję działania lokalnych władz w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego, dlatego decyzja Gorlic o zakupie zespołu pałacowo-parkowego w Zagórzanach budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony cieszy mnie fakt, że zabytek nie zostanie pozostawiony własnemu losowi, a z drugiej obawiam się ogromu prac i kosztów, które czekają na samorząd w najbliższych latach. Zamek Skrzyńskich to nie tylko ceglana budowla, ale przede wszystkim symbol historii tej okolicy, który zasługuje na należne mu miejsce w świadomości mieszkańców. Wiem, że wiele osób marzyło już dawno o tym, aby te tereny były dostępne dla publiczności, a nie stanowiły prywatnej własności dostępnej tylko dla wybranych gości.

Podczas ostatniej sesji rady gminy padły kluczowe decyzje, które zmieniają status prawny tego niezwykłego miejsca. Radni jednogłośnie lub z przewagą głosów poparli wniosek o nabycie nieruchomości, co jest pierwszym, ale niezwykle ważnym krokiem w długiej drodze do odbudowy. Nieruchomość ta nie ogranicza się jedynie do murów zamku, lecz obejmuje także około czternaście hektarów ziemi, na których rozciąga się zabytkowy park. To ogromny obszar, który wymaga starannego planowania zagospodarowania, aby zachować jego historyczny charakter i jednocześnie dostosować go do współczesnych standardów rekreacji.

Zawsze fascynowały mnie opowieści o rodzinie Skrzyńskich, która przez wiele lat była właścicielem tego majątku w Zagórzanach. Ich dzieje są ściśle związane z losami samej budowli, która zmieniała właścicieli i przeżywała różne epoki historyczne. Teraz, gdy zamek ma przejść w ręce gminy, pojawia się pytanie o to, jak dokładnie zostanie wykorzystany ten unikalny obiekt architektoniczny. Samorząd deklaruje chęć otwarcia parku dla wszystkich mieszkańców i turystów już w perspektywie krótszej niż trzy lata, co brzmi jak obiecująca informacja.

Myśląc o przyszłości tego miejsca, wyobrażam sobie spacer po starodrzewie, który od lat czekał na uwolnienie z prywatnych ogrodzeń. Park w Zagórzanach to prawdziwa perła przyrodnicza i krajobrazowa, która dotychczas była trudna do zwiedzenia dla przeciętnego kibica lokalnej historii. Otwarcie tych terenów pozwoli nie tylko na relaks, ale także na edukację historyczną, ponieważ wiele drzew i ścieżek ma swoje własne, ciekawe historie. Liczę na to, że gmina zadba o odpowiednie oznakowanie i infrastruktury, takiej jak ławki czy place zabaw dla dzieci.

Jeśli chodzi o sam zamek, plany są znacznie bardziej ambitne i długoterminowe. Władze mówią o stworzeniu wewnątrz przestrzeni kulturalnej, która mogłaby służyć jako sala wystawiennicza, miejsce spotkań lub nawet małe centrum edukacyjne. Taka wizja jest piękna na papierze, ale w praktyce oznacza gigantyczne wyzwanie inżynieryjne i finansowe. Rewitalizacja zabytku to proces skomplikowany, wymagający zgód konserwatora zabytków, specjalistycznych ekip budowlanych oraz ogromnych nakładów pieniężnych.

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę, że pełna rewitalizacja może potrwać ponad dekadę. To bardzo długi czas, podczas którego obiekt będzie wymagał ciągłej opieki i zabezpieczenia przed dalszym zarysowaniem. Niejednokrotnie widziałem w regionie przykłady nieudanych projektów rewitalizacyjnych, które zatrzymywały się na półdrodze z powodu braku funduszy lub zmian politycznych. Gorlice muszą być przygotowane na to, że koszty mogą przekroczyć początkowe szacunki, a prace będą wymagać cierpliwości i konsekwencji.

Kolejnym aspektem, który mnie intryguje, jest kwestia finansowania tego przedsięwzięcia. Gmina musi znaleźć środki nie tylko na zakup nieruchomości, ale także na bieżącą konserwację oraz przyszłe remonty. Czy uda się pozyskać dotacje unijne lub rządowe na ten cel? To pytanie, które będzie towarzyszyć samorządowi przez najbliższe lata. Mam nadzieję, że lokalni politycy potrafią skutecznie aplikować o środki zewnętrzne, aby nie obciążać nadmiernie budżetu gminy.

Warto też zastanowić się nad tym, jak zmiana właściciela wpłynie na otoczenie zamku i mieszkańców Zagórzan. Czy wprowadzą się tam nowi lokatorzy lub instytucje kultury? Czy zwiększy się ruch turystyczny w tej części powiatu gorlickiego? Te zmiany mogą mieć istotny wpływ na lokalną gospodarkę, tworząc nowe miejsca pracy i stymulując rozwój usług wspierających, takich jak kawiarnie czy punkty informacji turystycznej.

Osobiście uważam, że decyzja o zakupie zamku jest słuszna, pod warunkiem że zostanie ona poparta mądrym zarządzaniem. Nie chodzi tylko o to, aby mieć zamek w aktach notarialnych, ale aby faktycznie go odwzorować i wypełnić treścią. Historia uczy nas, że zabytki bez odpowiedniej opieki szybko popadają w ruinę, stając się obciążeniem zamiast atutem. Gorlice mają szansę stworzyć trwały pomnik swojej troski o przeszłość i przyszłość regionu.

Zakończę ten tekst wyrazem nadziei, że projekt przebiegnie sprawnie i bez zbędnych opóźnień. Mieszkańcy zasługują na miejsce, gdzie będą mogli spotykać się z historią w sposób przystępny i atrakcyjny. Zamek w Zagórzanach ma ogromny potencjał, który czeka tylko na odpowiednich ludzi, którzy potrafią go rozwinąć. Będę śledził kolejne etapy tego procesu, licząc na to, że za kilka lat będę mógł zwiedzić ten piękny obiekt bez żadnych ograniczeń.

Planowane działania samorządu

Pierwszym etapem będzie formalne przejęcie nieruchomości oraz zabezpieczenie terenu przed dewastacją. Następnie gmina musi przeprowadzić szczegółowe badania konstrukcyjne zamku, aby określić zakres niezbędnych napraw. W tym samym czasie planowane jest otwarcie parku dla publiczności, co wymaga przygotowania ścieżek i infrastruktury turystycznej. Działania te będą realizowane stopniowo, w zależności od dostępnych środków finansowych.

Otwarcie parku

Park w Zagórzanach ma zostać udostępniony mieszkańcom już w perspektywie krótszej niż trzy lata. Oznacza to, że prace przy uporządkowaniu terenów zielonych ruszą wkrótce po finalizacji transakcji zakupowej. Mieszkańcy będą mogli korzystać z cienia starodrzewu i spacerować po historycznych alejkach.

Przestrzeń kulturalna

Wnętrza zamku mają zostać przekształcone w nowoczesną przestrzeń kultury. Planowane są tam wystawy, koncerty oraz spotkania z artystami regionu. Realizacja tego celu wymaga jednak gruntownego remontu, który może trwać wiele lat.

Słowa kluczowe

Lokalizacje