Informacje, Wiadomości

Małopolskie

Podziemny Opór Polaków: Historia Państwa Podziemnego i Małego Sabotażu

🔥 Tu kupisz moje książki: ✔👨‍💻”Inaczej” (haruj mniej, a osiągaj więcej w pracy, http://inaczej.alt.pl) ✔👨‍🏫”Włam się do mózgu” (naucz się języka obcego w pół roku, http://radek.alt.pl) ✔🕵️‍♂️„Nic bardziej mylnego” (obalamy mity, http://mity.alt.pl) 👍 Podobał Ci się film? Kliknij łapkę w górę, to wi

Upadek Drugiej Rzeczypospolitej i narodziny podziemia

Na początku października 1939 roku, zaledwie miesiąc po wybuchu wojny, Polska zaczęła się rozpadać pod ciężarem niemieckiej agresji. Państwo, które kiedyś było pełne życia, zostało zniszczone, a jego obywatele stanęli na krawędzi zagłady. Okupanci szybko zdefiniowali Polaków jako Untermenschen, czyli podludzi, przeznaczonych do pracy jako niewolnicy lub do wymordowania, gdy staną się bezużyteczni.

Zbrodnicze plany Heinricha Himmlera

Niemcy nigdy nie ukrywali swoich złych zamiarów wobec Polaków. Podczas przemówienia w Poznaniu Heinrich Himmler otwarcie stwierdził, że wszyscy Polacy mają zniknąć z powierzchni ziemi. Dla Niemców niszczenie polskiego narodu było kluczowym zadaniem strategicznym, co rodziło ogromny strach w sercach zwykłych obywateli.

Narodziny Związku Walki Zbrojnej

Wbrew groźbom okupantów Polacy sprzeciwiali się takim perspektywom i stworzyli państwo podziemne. Polski rząd na uchodźstwie zamierzał zorganizować ruch oporu w ramach konkretnej organizacji, czyli Związku Walki Zbrojnej. Oryginalnie był on nadzorowany przez generała Kazimierza Sosnkowskiego, a w 1942 roku przekształcono go w Armię Krajową.

Sytuacja wojskowa i uzbrojenie

Niestety, organizacja była słabo uzbrojona w porównaniu do potęgi niemieckiej armii. Tylko jeden na dziesięciu mężczyzn posiadał karabin, a łączna liczba broni ciężkiej była znikoma. Dysponowano zaledwie dwoma tysiącami karabinów maszynowych oraz około stu trzydziestoma tysiącami granatów, co czyniło walkę niezwykle trudną.

Cel powstania i walka sabotażowa

Głównym celem ZWZ i AK było inspirowanie narodowego powstania zbrojnego. Dopóki nie nastąpił ogólny bunt, życie okupantów musiało być czynione w cierpieniu. Aleksander Kamiński napisał, że mały sabotaż jest ważną bronią, która nie zabija, ale boleśnie kłuje, działając jak rzucenie piasku w oczy wroga.

Akcja przy pomniku Kopernika

Symbolem takich aktywności stała się akcja przeprowadzona przez Macieja Aleksy Dawidowskiego w lutym 1942 roku przy pomniku Kopernika. Oryginalna polska inskrypcja została zastąpiona przez niemiecką tablicę sugerującą niepolskie pochodzenie astronoma. Alek chciał tylko sprawdzić, czy śruby trzymające tablicę można łatwo usunąć, ale gdy okazało się, że tak, spontanicznie zdecydował się przeprowadzić akcję natychmiast.

Odwet gubernatora Fischera

Akcja ta zapaliła gubernatora dystryktu warszawskiego, Ludwiga Fischera, który rozkazał rozpowszechnienie plakatów z groźbą usunięcia pomnika Jana Kilińskiego. Zachował swoje słowo i pomnik powstańca kościuszkowskiego został rozmontowany, co było bolesnym ciosem dla ducha mieszkańców Warszawy.

Mały sabotaż jako broń duchowa

Aby podnieść ducha mieszkańców, Alek napisał na ścianach muzeum: Ludzie Warszawy, jestem tu, Jan Kiliński. Mały sabotaż trwał dalej, a na ścianach budynków pojawiły się plakaty, pozornie podobne do tych Fischera, ale z zmienionym tekstem. Mówiły one o przedłużeniu zimy na Wschodnim Froncie, co w rzeczywistości się stało, pomagając łatwiej przetrwać trudne czasy.

Symbolika litery V i polski opór

Niemcy używali litery V, która malowana na ścianach odnosiła się do victoria i była symbolem ich zwycięstw. Polacy szybko przejęli ten symbol, malując go w innych kontekstach, co pokazywało, że opór jest wszechobecny. Tego rodzaju działania przypominały o istnieniu podziemia i pomagały utrzymać morale w trudnych warunkach okupacyjnych.

Słowa kluczowe

Lokalizacje