Stojąc na progu kościoła św. Kazimierza w Nowym Sączu, odczuwałem głęboki szacunek dla zgromadzonej tam społeczności, która przyszedłszy, by pożegnać śp. Bożenę Jawor. Była ona nie tylko cenioną polityczką, ale przede wszystkim osobą, która przez lata angażowała się w wiele inicjatyw społecznych i kulturalnych na terenie naszego regionu. Jej postać kojarzy się z wieloma latami pracy na różnych stanowiskach, w tym jako wiceprezydent Nowego Sącza oraz przewodnicząca Rady Miasta. Widok tłumów ludzi, którzy przybyli, by wyrazić swój żal i wdzięczność, mówił sam za siebie o jej popularności i szacunku, jakim się cieszyła.
Decyzja Zarządu Województwa Małopolskiego o nadaniu jej pośmiertnie Złotej Odznaki Honorowej – Krzyża Małopolski, jest naturalnym uznaniem dla jej wieloletnich starań. To odznaczenie przyznawane jest za wybitne zasługi na rzecz rozwoju regionu, a Bożena Jawor spełniała te kryteria w sposób wzorowy. Jej praca nie ograniczała się jedynie do obowiązków urzędowych, lecz obejmowała szerokie spektrum działań na rzecz integracji lokalnej społeczności. Widziałem, jak z dumą przyjmowano tę informację jej najbliżsi oraz współpracownicy, którzy znali jej codzienny wysiłek.
Wspominam czasy, gdy Bożena Jawor aktywnie uczestniczyła w debatach i spotkaniach, zawsze stawiając dobro miasta na pierwszym miejscu. Jako prezeska Klubu Inteligencji Katolickiej, promowała wartości chrześcijańskie i dbała o dialog między różnymi środowiskami politycznymi oraz społecznymi. Jej zaangażowanie w działalność KIK było szczególnie widoczne podczas organizacji licznych spotkań kulturalnych i religijnych, które przyciągały mieszkańców z całego regionu. To właśnie ta zdolność do łączenia ludzi wokół pozytywnych idei sprawia, że jej spuścizna będzie trwać długo po niej.
Uroczystości w kościele św. Kazimierza
Kościół św. Kazimierza stał się miejscem, gdzie smutek mieszał się z podziwem dla życia, jakie przeżyła śp. Bożena Jawor. Liturgia pogrzebowa była pełna wzruszeń, a homilia kapłana podkreślała jej wierność rodzinie, Kościołowi oraz ojczyźnie. Słyszałem wiele słów pochwalnych na jej temat od osób, które miały okazję współpracować z nią na różnych szczeblach administracji miejskiej. Każdy z nich podkreślał jej pracowitość, uczciwość oraz gotowość do pomocy innym w trudnych chwilach.
Atmosfera panująca podczas ceremonii była niezwykle ciepła i pełna wzajemnego wsparcia między uczestnikami. Widziałem łzy w oczach nie tylko najbliższej rodziny, ale także znajomych i współpracowników, którzy czuli się osierocone przez tę stratę. To świadczy o tym, jak głęboko zakorzeniona była Bożena Jawor w sercach mieszkańców Nowego Sącza i okolicznych miejscowości. Jej obecność była odczuwalna nie tylko w urzędzie miasta, ale także w licznych organizacjach pozarządowych, które wspierała.
Dorzecze jej działalności społecznej
Przez lata Bożena Jawor angażowała się w wiele projektów mających na celu poprawę jakości życia mieszkańców regionu. Wspominam jej działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego oraz promocji lokalnych tradycji i zwyczajów. Była osobą, która nie bała się podejmować trudnych decyzji, jeśli służyły one dobru wspólnemu. Jej praca na stanowisku wiceprezydenta przyniosła wiele konkretnych efektów, które widoczne są dziś w infrastrukturze miejskiej.
Nie można również zapomnieć o jej roli w budowaniu mostów porozumienia między różnymi grupami społecznymi. W czasach, gdy polaryzacja polityczna była coraz większa, ona starała się zachować dialog i poszukiwać kompromisów na rzecz miasta. To podejście zyskało jej uznanie nawet wśród osób o odmiennych poglądach politycznych. Jej zdolność do empatii i rozumienia potrzeb innych ludzi była jednym z jej największych atutów zawodowych.
Klub Inteligencji Katolickiej pod jej przewodnictwem rozwinął skrzydła, stając się ważnym ogniwem życia kulturalnego regionu. Organizowane przez KIK wydarzenia przyciągały artystów, intelektualistów oraz zwykłych obywateli, tworząc przestrzeń do wymiany myśli i idei. Bożena Jawor rozumiała, że kultura jest fundamentem tożsamości lokalnej i trzeba ją pielęgnować z najwyższą starannością. Jej wysiłki w tym kierunku przyczyniły się do ożywienia sceny artystycznej w Nowym Sączu.
Wspomnienie pośmiertne jako hołd dla zasług
Nadanie Krzyża Małopolski jest nie tylko formalnym uznaniem, ale także symbolem wdzięczności całego regionu za jej wkład w jego rozwój. To odznaczenie podkreśla, że jej praca miała znaczenie wykraczające poza ramy jednego kadencji czy jednej partii politycznej. Jej zasługi są widoczne w wielu obszarach życia publicznego, od edukacji po kulturę i sport. Widziałem, jak z dumą prezentowano to odznaczenie podczas uroczystości, co było dla jej rodziny ogromnym pocieszeniem.
Obecność wysokich rangą gości na pogrzebie świadczy o znaczeniu tej postaci w skali wojewódzkiej. Przedstawiciele władz samorządowych, kościelni oraz społeczni przybyli, by oddać hołd kobiecie, która nieustannie służyła wspólnocie. Ich słowa pochwały i wspomnienia z współpracy pokazywały wielowymiarowość jej działalności. To było wyraźne sygnałem, że Bożena Jawor pozostanie w pamięci regionu jako osoba wybitna.
Jej życie było przykładem dla wielu młodych ludzi, którzy chcą angażować się w sprawy publiczne. Pokazała, że można łączyć pracę zawodową z działalnością społeczną i religijną, nie traćąc przy tym autentyczności. Jej historia inspiruje do działania i pokazuje, że każdy może przynieść pożytek swojej społeczności. Widziałem wiele młodych twarzy wśród żałobników, które czerpały siłę z jej przykładu.
Nowy Sącz traci ważną postać historyczną, która pozostawiła niezapomniany ślad w dziejach miasta. Jej dorobek będzie przypominać nam o wartościach takich jak solidarność, wiara i służba bliźniemu. To właśnie te cechy definiowały Bożenę Jawor jako człowieka i działacza społecznego. Jej pamięć będzie trwała tak długo, jak długo będziemy cenić te wartości w naszym życiu codziennym.
Zamykając oczy, wyobrażam sobie jej uśmiech i ciepło, które promieniowała od siebie podczas spotkań z mieszkańcami. To właśnie ten ludzki wymiar jej działalności jest najbardziej ceniony przez ludzi, którzy mieli okazję ją poznać. Jej spuścizna nie ogranicza się do uchwał czy projektów, ale przede wszystkim do ludzi, których dotknęła swoim życiem. To ona uczyła nas, że prawdziwa polityka to służba ludziom.
Wartością bezcenną jest pamięć o tych, którzy dali nam tyle dobrego dla naszego regionu. Bożena Jawor zasługuje na wdzięczność nie tylko za swoją pracę urzędniczą, ale także za serce, które oddawała w każdy swój dzień. Jej przykład będzie nas towarzyszyć w przyszłych wyzwaniach, które stoją przed naszym miastem i województwem. Niech jej pamięć będzie błogosławiona dla przyszłych pokoleń sądeczan.