Kiedy byłem w piątej klasie, kupiłem numer 57 komiksu DC Comics Presents na lokalnej księgarni. Ten komiks zmienił moje życie, natychmiast zakochując mnie w tym medium. Mimo że instynktownie uważałem, że komiksy nie mają miejsca w szkole, w końcu stałem się publikowanym rysownikiem i nauczycielem licealnym.
Wyzwania w integracji komiksów w szkole
Pamiętam, że mówiłem moim uczniom w pierwszy dzień każdej lekcji, że jestem również rysownikiem. Miałem nadzieję, że komiksy sprawią, że uznają mnie za kogoś fajnego, ale myliłem się. Uznawali mnie za trochę dziwaka i używali komiksów jako sposobu na odwrócenie mojej uwagi.
Jedno semestr poproszono mnie, bym zastępował w klasie algebry 2, ale musiałem przegapić kilka lekcji. W dążeniu do zapewnienia spójności uczniom, zacząłem nagrywać na wideo wykłady, które jednak okazały się katastrofą. Moi uczniowie mówili, że na wideo jestem nie do zniesienia, podczas gdy na żywo byłem nudny.
Rewolucja komiksowa w nauczaniu
Jako desperacką drugą próbę, zacząłem rysować wykłady jako komiksy. Do mojego ogromnego zdziwienia, te komiksowe wykłady były hitem. Moi uczniowie prosili mnie, abym robił je dla nich, nawet gdy mogłem być tam osobiście. Zacząłem rozumieć edukacyjny potencjał komiksów.
Wizualne uczenie się w kulturze obrazów
Wykłady komiksowe uczą wizualnie, co jest kluczowe dla uczniów dorastających w kulturze wizualnej. W komiksie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość siedzą obok siebie na tej samej stronie, co daje czytelnikowi kontrolę nad tempem przepływu informacji.
Kiedy moi uczniowie nie rozumieli czegoś w moim komiksowym wykładzie, mogli po prostu przeczytać ten fragment ponownie tak szybko lub powoli, jak potrzebowali. To elastyczność, której brakuje w tradycyjnych podręcznikach i wykładach wideo.
Historia dyskryminacji komiksów
Komiksy po raz pierwszy stały się masowym medium w latach 40., sprzedając miliony egzemplarzy każdego miesiąca. Wiele innowacyjnych nauczycieli zaczęło wprowadzać komiksy do swoich klas, ale potem pojawił się typ psycholog dziecięcego, dr Fredrick Wortham.
W 1954 roku napisał książkę pt. "Seduction of the innocent", w której argumentuje, że komiksy powodują delinkwencję młodzieżową. Mylił się, ponieważ w latach 40. i 50. prawie każde dziecko w Ameryce czytało komiksy, a jego teza nie została udowodniona.
Odbudowa reputacji komiksów
Posiedzenia Senatu trwały prawie dwa miesiące i zakończyły się bez jednoznacznego wniosku, ale wyrządziły ogromne szkody reputacji komiksów. Dopiero w latach 70. kilku odważnych dusz zaczęło powracać, a niedawno komiksy zyskały powszechną akceptację wśród amerykańskich nauczycieli.
Przykłady z mojego dawnego miejsca pracy
W Bishop O'Dowd, gdzie kiedyś uczyłem, Pan Smith używa książki Scotta McClouda "Understanding Comics" w swojej klasie literatury. Pan Burns co roku zadaje uczniom esej komiksowy, prosząc ich o przetworzenie powieści prozy za pomocą obrazów.
Pani Murac używa mojego własnego "American Born Chinese" ze swoimi uczniami języka angielskiego, a pani Counts stworzyła imponującą kolekcję powieści graficznych w bibliotece. Samo obecność tych materiałów w szkole otwiera nowe możliwości edukacyjne.