Komenda Główna Policji przyznaje, że media społecznościowe są dziś najszybszym sposobem docierania do obywateli. Prowadzone analizy wskazują, iż właśnie za pośrednictwem tych platform możliwe jest najskuteczniejsze dotarcie z ostrzeżeniami do mieszkańców regionu.
Przenoszenie komunikacji na prywatne serwisy
Jeszcze kilka lat temu oficjalna strona internetowa była podstawowym miejscem publikowania komunikatów przez służby i instytucje publiczne. Dziś coraz częściej wystarczy spojrzeć na profile Policji w mediach społecznościowych, by odnieść wrażenie, że to właśnie tam przenosi się najważniejsza bieżąca komunikacja.
Problem z algorytmami prywatnych firm
Fakt ten jednak budzi wiele wątpliwości wśród osób świadomie zrezygnowanych z korzystania z mediów społecznościowych. Problem polega na tym, że Facebook czy platforma X nie są publicznym systemem informowania obywateli.
To prywatne serwisy należące do zagranicznych korporacji, działające według własnych regulaminów i algorytmów promujących wybrane treści. W praktyce oznacza to, że nawet posiadając konto na tych platformach, nie ma się pewności co do zobaczenia wszystkich publikowanych informacji.
Brak wpływu Policji na dostępność
Należy również wskazać, iż Policja odpowiada bezpośrednio za funkcjonowanie i dostępność własnej strony internetowej. Natomiast platformy społecznościowe są narzędziami należącymi do podmiotów zewnętrznych, takich jak Meta czy X Corp.
Policja korzysta z nich wyłącznie jako użytkownik z dodatkowych kanałów komunikacji umożliwiających dotarcie do szerszego grona odbiorców. Służby nie mają wpływu na techniczne rozwiązania dotyczące dostępności stosowane przez operatorów tych platform, co budzi obawy o cyfrową równość.
Dlaczego akurat te konkretne media?
Pojawia się kolejne pytanie: dlaczego akurat Facebook i X są uprzywilejowanymi kanałami komunikacji państwowej formacji? Dziś Policja publikuje komunikaty głównie na tych dwóch portalach, ale przecież istnieje znacznie więcej platform społecznościowych.
Część osób korzysta z innych serwisów, część unika produktów firmy Meta z powodów prywatności czy bezpieczeństwa danych. Trudno więc nie zapytać, czy obywatel chcący być na bieżąco będzie musiał posiadać konta na kilku różnych portalach jednocześnie.
Kosztem neutralnych rozwiązań
Jeszcze trudniej zrozumieć, dlaczego państwowa instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo miałaby promować swoją obecnością w konkretnych prywatnych platformach kosztem innych. To właśnie dlatego coraz więcej pytań budzi model komunikacji oparty przede wszystkim o social media.
Alternatywne metody ostrzegania
Szczególnie że istnieją rozwiązania znacznie bardziej neutralne i dostępne dla wszystkich, które są obecnie pomijane na rzecz dynamicznych postów. Osobne sekcje alertów na stronach internetowych, mapy utrudnień czy kanały ostrzegawcze mogłyby działać niezależnie od prywatnych platform społecznościowych.
Wygoda versus dostępność
Tymczasem argument Policji sprowadza się głównie do tego, że media społecznościowe pozwalają szybciej docierać do odbiorców. Publikowanie wszystkich informacji na oficjalnych stronach mogłoby ograniczyć ich przejrzystość z punktu widzenia szybkości reakcji.
Charakterystyka komunikatów drogowych
Z uwagi na tempo przekazywania informacji oraz sposób korzystania z tych platform przez obywateli, są one wykorzystywane przede wszystkim do publikowania komunikatów wymagających natychmiastowego dotarcia. Dotyczy to szczególnie informacji o wypadkach, utrudnieniach drogowych, objazdach czy działaniach służb.
Specyfika ostrzeżeń w czasie rzeczywistym
Są one wykorzystywane do publikowania komunikatów dotyczących zdarzeń komunikacyjnych czy bieżących ostrzeżeń. Z punktu widzenia codziennego bezpieczeństwa, dla wielu mieszkańców właśnie te krótkie i dynamiczne wiadomości są najważniejsze.
Odpowiedź Komendy Głównej Policji
Media społecznościowe pełnią funkcję kanału, który umożliwia szybkie ostrzeganie i informowanie. Wydział Prasowo-Informacyjny wskazuje jednak na konieczność balansowania między szybkością a neutralnością dostępu do informacji publicznych.
Policja deklaruje, że analizuje zgłaszane uwagi i pozostaje otwarta na potrzeby społeczeństwa w zakresie cyfrowej dostępności usług informacyjnych. Na razie nie zapowiada jednak konkretnych zmian w modelu publikowania kluczowych komunikatów bezpieczeństwa publicznego.
Pytanie o przyszłość systemu ostrzegania
Pytanie pozostaje więc aktualne, czy państwowa formacja odpowiedzialna za bezpieczeństwo publiczne powinna budować system szybkiego informowania obywateli głównie w oparciu o prywatne media społecznościowe. Odpowiedź na to pytanie wymaga przeanalizowania zagrożeń dla neutralności informacji oraz dostępności dla wszystkich mieszkańców bez względu na ich preferencje cyfrowe.