MKS Sandecja zakończyła swój pierwszy sezon rozgrywany pod nową własnością prywatną, co stanowi przełomowy moment w historii klubu z Nowego Sącza. Drużyna przegrała w finale baraży o awans do pierwszej ligi Betclic 1 liga, podejmując Podbeskidzie na wyjeździe i kończąc sezon z wynikiem 3:1 dla rywala. Mimo porażki w decydującym pojedynku, zespół pod wodzą trenera Rafała Smalca spisał się znakomicie przez całą rundę wiosenną sezonu 2025/2026.
Historia spadków przed zmianą właścicieli
Zanim do doszło do przejęcia klubu, MKS Sandecja przechodziła trudne czasy pod egidą spółki akcyjnej utworzonej w 2017 roku. Po krótkim epizodzie w Ekstraklasie i powrocie do pierwszej ligi, drużyna zaczęła nieuchronnie spadać przez kolejne lata rozgrywek.
W ciągu kilku sezonów klub zmiął dwa poziomy niższe i ostatecznie grał już na czwartym stopniu piramidy sportowej w Polsce. Zarządzanie prowadzone było fatalnie, a decyzje podejmowane były często pod presją właściciela reprezentującego miasto.
W tym okresie klub generował wielomilionowe straty finansowe, które traktowano jak studnię bez dna, mimo że Miasto Still chętnie przyznawało kolejne dotacje na utrzymanie struktury organizacyjnej i kadry sportowej. Władze miejskie starały się ukrywać przed opinią publiczną skalę rozrzutności oraz wysokich kosztów osobowych.
Ekspertyzy szacują, że w okresie od powstania spółki aż do 2025 roku utopiono w klubie ponad pięćdziesiąt milionów złotych. To ogromna kwota dla małego miasta i regionu sądeckiego, która nie przyniosła jednak oczekiwanych sukcesów sportowych ani stabilności finansowej.
Przejęcie klubu przez prywatnych inwestorów
Tuż przed finalizacją transakcji wycofał się znany biznesmen Zbigniew Szubryt, który nie chciał podpisać umowy nabycia spółki akcyjnej Sandecja. Ostatecznie zainteresowani zakupem zostali Arkadiusz Aleksander i Grzegorz Stawiarski, obaj byli piłkarze z Nowego Sącza.
Umowa podpisana w 2025 roku przewidywała przejęcie spółki od lipca za symboliczną kwotę nieco ponad trzy tysiące złotych. W zamian inwestorzy otrzymali gwarancje pięcioletniego finansowania co najmniej na poziomie pięciu milionów złotych rocznie.
Nowi właściciele zobowiązali się do budowy stabilnego, nowoczesnego i szanowanego klubu będącego dumą regionu. Ich celem było stworzenie miejsca integrującego społeczność oraz promującego pozytywne wartości poprzez sportową konkurencję.
Sukcesy na nowym stadionie
Jednym z największych osiągnięć nowego zarządu była odbudowa relacji z kibicami. Na nowym miejskim obiekcie przy ulicy Kilińskiego, oddanym do użytku pod koniec sierpnia 2025 roku, frekwencja drastycznie wzrosła.
Średnia liczba widzów na meczach przekroczyła siedem tysięcy osób, co jest rekordem dla drugiej ligi w Polsce. Jest to wynik kilkukrotnie wyższy niż średnie stawiane przez inne kluby grające o ten sam poziom rozgrywek.
Kibice przyjeżdżali z całego regionu, a atmosfera na trybunach była pełna emocji i wsparcia dla drużyny. Organizacja dni meczowych oraz sprzedaż biletów przejęła MKS Sandecja, dzięki czemu wpływy trafiają bezpośrednio do kasy klubu.
Warto zaznaczyć, że mimo 400 darmowych wejściówek rozdawanych przez miasto i radnych, klub samodzielnie zarządzał własnym budżetem na biletowanie. To podejście przyniosło wymierzone efekty w postaci zysków ze sprzedaży oraz lojalności fanów.
Plan awansu do pierwszej ligi
Zarząd klubu zapowiadał, że drużyna wróci do czołówki polskiej piłki nożnej już w ciągu dwóch lat od przejęcia. Obecnie wygląda na to, że cele te są realizowane z niezwykłą szybkością i determinacją.
Właściciele dokonali szybkich zmian w kierownictwie oraz pozyskali rzeszę sponsorów i partnerów komercyjnych. Zatrudnienie nowego trenera Rafała Smalca w październiku ubiegłego roku było kluczowym krokiem naprawczym dla zespołu.
Pod jego wodzą drużyna odnotowała tylko jedną porażkę podczas rundy wiosennej, co pozwoliło jej na opanowanie czołówki tabeli. Jednak finałowe baraże z Podbeskidziem pokazały, jak trudna jest droga do utrzymania formy w najwyższej klasie.
Wyzwania finansowe i infrastrukturalne
Nadchodzący sezon 2026/2027 rozpocznie się już we wrześniu lub październiku, a drużyna będzie rywalizować w Betclic 1 liga. Właściciele deklarują dalsze inwestycje w infrastrukturę oraz rozwój akademii piłkarskiej.
Szkoła Mistrzostwa Sportowego Sandecja rozpocznie działalność jeszcze w wrześniu, co jest kolejnym krokiem ku budowie trwałego klubu. Jednak kwestia utrzymania stadionu i kosztów eksploatacyjnych pozostaje niejasna dla części mieszkańców.
Nowosądecka Infrastruktura Komunalna oraz władze miasta do tej pory nie podały szczegółowych kwot na utrzymanie obiektu sportowego. NIK przez rok praktycznie nie zdołała znaleźć najemców powierzchni komercyjnych przy stadionie, co wpływa na bilans finansowy inwestycji.
Dopiero od kilku tygodni uruchomiono stronę internetową umożliwiającą wynajem lóż VIP oraz powierzchni reklamowych. Czy to wystarczy do pokrycia kosztów eksploatacji nowego obiektu w sezonie 2026/2027, okaże się dopiero po zakończeniu rozgrywek.
Frekwencja na stadionie utrzymała się na wysokim poziomie dzięki zaangażowaniu kibiców i nowemu modelowi finansowemu. Teraz czas sprawdzić, czy forma sportowa pozwoli drużynie osiągnąć cel awansu do ekstraklasy w perspektywie kilku lat.
Podsumowując pierwszy sezon pod nową własnością można stwierdzić, że Sandecja odzyskała szacunek i stabilność. Dalsze kroki będą zależały od zdolności klubu do utrzymania wysokiej frekwencji oraz efektywnej pracy na boisku w najwyższej klasie rozgrywkowej.