Według niedawnego badania, współautorstwa firmy technologicznej Proxi.cloud, blisko połowa dorosłych Polaków wskazuje zakupy odzieżowe jako główny powód swojej wizyty w galeriach handlowych. Wynik ten potwierdza, że segment fashion nadal stanowi filar ruchu w takich placówkach i pełni kluczową rolę w kształtowaniu preferencji konsumentów.
Dominacja mody na rynku detalicznym
45,6% ankietowanych przychodzi do galerii ze względu na możliwość zakupu ubrań. Dr hab. Małgorzata Kieżel z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach komentuje ten fakt stwierdzając, że klienci wciąż preferują fizyczne obejrzenie produktu oraz przymierzenie go przed zakupem.
Wielu konsumentów ceni sobie również możliwość porównania ofert różnych marek znajdujących się pod jednym dachem. Taka koncentracie znanych brandów upraszcza proces decyzyjny i obniża koszt poznawczy dla kupującego, który ma wszystko pod ręką w jednym miejscu.
Mateusz Chołuj z Proxi.cloud podkreśla, że segment odzieżowy najlepiej wykorzystuje przewagę galerii nad sklepami internetowymi. Klient czuje się tam jak na pełnym rynku, co wzmacnia atrakcyjność takiej wizyty zwłaszcza podczas sezonowych promocji i zmian w garderobie.
Wyprzedaże jako drugi najczęstszy powód
Z kolei 36% respondentów przychodzi do centrów handlowych ze względu na wyprzedaże i specjalne promocje. Jest to kolejny dowód na to, że ceny oraz okazjonalny charakter zakupów sprzyjają odwiedzaniu galerii zamiast korzystania wyłącznie z e-commerce.
Strategia "value for money" jest skutecznie wykorzystywana przez operatorów tych placówek poprzez łączenie marek discountowych z markowymi. Działania promocyjne dotyczą nie tylko odzieży, ale także obuwia, elektroniki użytkowej oraz kosmetyków.
Dla klientów atrakcyjność takich ofert wynika nie tylko z samej niskiej ceny, ale również z możliwości porównawczych w jednym miejscu. Skoro już jesteśmy na galerii, łatwiej jest podjąć dodatkowe decyzje zakupowe podczas przeglądania wyprzedaży w różnych sklepach.
Spożywczość jako kotwica ruchu
Na trzecim miejscu znajduje się zakupy spożywcze – prawie 35% Polaków odwiedza galerie właśnie po to, aby zrobić codzienne zakupy. Dr Magdalena Kolańska-Stronka z Uniwersytetu SWPS zaznacza, że sklepy spożywe pełnią funkcję kotwic ruchu.
Są one przyciąganiem regularnych klientów, którzy przy okazji korzystają z innych usług oferowanych w centrum handlowym. Część wizyt ma więc charakter planowy i cotygodniowy, podczas gdy inne są spontaniczne i wynikają z obecności na miejscu.
Gastronomia i kino jako uzupełnienie
Na kolejnych miejscach widoczne są restauracje oraz strefy gastronomiczne – 22%, a także kina – blisko 20%. Dr hab. Małgorzata Kieżel podkreśla, że konsumenci wybierają te usługi głównie z powodu wygody i koncentracji w jednym miejscu.
Wizyta w galerii handlowej coraz częściej ma charakter łączony, np. zakupy wraz z obiadem lub seansem filmowym. Tego typu synergia jest jedną z największych przewag placówek fizycznych nad sklepami internetowymi, które nie oferują takich doświadczeń.
Reklama: mBank – eKonto z zyskiem do 1010 zł
Ewolucja funkcji galerii handlowych
Rozwój tych placówek w kierunku hybrydowych przestrzeni zakupowo-usługowych połączonych z funkcjami społecznymi jest widoczny od lat. Galeria nie jest już tylko miejscem na zakupy, ale centrum codziennych aktywności konsumencko-społecznych.
Niemniej jednak rozrywka pozostaje uzupełnieniem potrzeb zakupowych lub cenowych, a nie punktem wyjścia wizyty. Najpierw klient szuka konkretnego produktu lub dobrej ceny, a dopiero potem przedłuża pobyt o elementy rekreacyjne takie jak kino czy kawiarnia.
Praca i nauka w galeriach?
Spośród innych powodów odwiedzin na liście znajdują się praca lub nauka w kawiarni – 3,3%, a także odpoczynek w klimatyzowanym miejscu – 6,2%. Jak podkreśla Mateusz Chołuj, galerie nie są naturalnym środowiskiem do długotrwałego wykonywania obowiązków zawodowych.
Ograniczeniami dla pracy zdalnej czy nauki są hałas, rotacja ludzi i brak dedykowanej infrastruktury wymaganej przez nowoczesne biura. Taki typ aktywności jest domeną wybranych kawiarni w centrach miast, a nie galerii handlowych.
Psychologicznie te aktywności są mniej spójne z obrazem placówki konsumenckiej, dlatego rzadziej przychodzą respondentom do głowy jako główny powód wizyty. Dane sugerują więc, że mimo ewolucji funkcji galerii ich rdzeń wciąż jest zakupowy.
Grupa nie odwiedzających galerie
Ostatnie wyniki badania pokazują, że 5,3% uczestników w ogóle nie odwiedza galerii handlowych. Dr hab. Małgorzata Kieżel uważa ten wynik za relatywnie niski, co oznacza, że placówki te pozostają ważnym elementem codziennego życia większości Polaków.
Osoby unikające tych miejsc to często konsumentowie preferujący zakupy online i nie chcący stawać w długich kolejach. Dla operatorów galerii jest to sygnał, że muszą konkurować nie tylko między sobą, ale też z alternatywami cyfrowymi.
Warto również zauważyć, że 3,6% ankietowanych nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii, a 3,3% przychodzi do galerii z innego powodu niż wskazano na liście. To dowód na to, że potrzeby konsumentów są zróżnicowane i zmieniają się wraz z czasem.
Podsumowując, badania potwierdzają, że zakupy odzieżowe wciąż dominują w rankingach powodów wizyt Polaków w galeriach handlowych. Mimo wszystkich zmian rynkowych fizyczna obecność produktów i możliwość ich przetestowania pozostaje kluczowym atutem tych placówek.