Stajemy przed enigmatycznym obiektem, który przez wieki był traktowany jako święta relikwia chrześcijaństwa. Nasza podróż w czasie prowadzi nas do średniowiecza, gdzie wiara mieszała się z interesownym biznesem pielgrzymkowym.
Początki kultu w Lire
Historia tego płótna ma swoje korzenie jeszcze przed oficjalnym pojawieniem się dokumentów. W mieście Lire, we Francji, istniał już lokalny kult tego obiektu zanim historia została dokładnie spisana.
Zmiana w Szampanii
W roku 1357 sytuacja uległa zmianie po przeniesieniu płótna do regionu Szampania. Tam ludzie zaczęli uważać ten przedmiot za prawdziwą relikwię, czyli święty obiekt o nadprzyrodzonej mocy.
Konflikt z duchowieństwem
Sytuacja stała się jednak napięta w roku 1370. Lokalny biskup wydał surowy zakaz czczenia tego przedmiotu, uznając go za fałszerstwo i niegodne oddawania mu hołdu.
Interes pielgrzymkowy
Niezależnie od decyzji biskupa, biznes związany z przybywającym tłumem wiernych rozkwitał w Lire. Księża na miejscu ignorowali zakaz i kontynuowali organizację uroczystości dla odwiedzających.
Rola papieża
Kapłani, widząc sukces finansowy i duchowy swoich działań, zwrócili się bezpośrednio do Stolicy Apostolskiej. Papież odpowiedział w sposób wyważony, stwierdzając że obraz nie jest prawdziwą szatą.
Oficjalna definicja
Ostateczny werdykt papieski brzmiał tak: ten obiekt to tylko malowidło lub obraz przedstawiający szatę. Mimo tej bolesnej prawdy, karawana pielgrzymów nie stanęła w miejscu i dalej przybywała do Turynu.
Naukowe wątpliwości
Dziś ten przedmiot jest strzeżony przez duchowieństwo z Turynu jako pomnik historii. Jednak naukowcy podchodzą do niego znacznie bardziej krytycznie niż wiernie w średniowieczu.
Wyniki badań
Gdy eksperci uzyskali dostęp do płótna, zaczęli otwarcie twierdzić że zostało ono wykonane nie 2000 lat temu, lecz właśnie w czasach średniowiecza. To całkowicie zmienia kontekst jego świętości.
Fotografie jako dowód
Nawet analiza zdjęć szaty wprowadza zamieszanie wśród badaczy. Zdjęcia sugerują że płótno zostało stworzone jako reliefowa odcisk, co jest kolejnym argumentem przeciwko jego boskiemu pochodzeniu.