W tamtym okresie Paryżanie byli głęboko przekonani, że zatłoczony cmentarz grozi miastu ciężką epidemią. Wierzyli oni, iż choroba rozprzestrzenia się poprzez złe powietrze wydobywające się z gnijących ciał, co nazywali miasmatem.
Współczesne podejście do higieny w XVIII wieku
Gdy miejskie parafialne groby wypełniły się szczątkami pokoleń zmarłych, Kościół zaczął szukać alternatyw. Niektóre kościoły budowały kaplice z kośćmi, podobnie jak słynny Ossuarium w Sedlec w Czechach.
Do XVIII wieku opinia publiczna uległa fundamentalnej zmianie dzięki myślicielom oświeceniowym i lekarzom. Promowali oni nowe idee naukowe łączące higienę ze zdrowiem, co wpłynęło na decyzje dotyczące losu cmentarzy.
Poszukiwanie miejsca dla milionów zwłok
Nawet po zamknięciu głównych cmentarzy w latach 80. XVIII wieku mieszkańcy nadal składali petycje o trwałe rozwiązanie problemu zapachów i zagrożenia zdrowia publicznego.
Ogromna opuszczona sieć kopalń pod miastem oferowała logiczne, choć drastyczne rozwiązanie dla tego kryzysu sanitarnego.
Rola króla Ludwika XVI w renowacji
Kopalnie te sięgały czasów rzymskich i dostarczały surowce do budowy Paryża, ale zaczęły zawalać pod ciężarem miasta. W 1777 roku król powołał zespół inżynierów do zbadania i wzmocnienia tego niebezpiecznego obszaru.
W 1785 roku Charles-Axel Guillaumot, Inspektor Generalny Kopalń, został zadedykowany zamiany nieużywanych tuneli na ogromną kryptę dla kości.