Organizatorzy starali się co roku tak zmieniać trasę, by uczestnicy mogli poznać kolejne atrakcyjne zakątki naszego regionu. W czwartej edycji przejechali trasę z Nowego Sącza przez Stary Sącz, Łabową, Kamianną i Grybów, by tradycyjnie finiszować u Piotra Litwińskiego w Hotelu Litwiński w Tęgoborzy.
Charakterystyka tegorocznej edycji rajdu
Tegoroczna trasa była dla uczestników bardziej wymagająca pod kątem nawigacyjnym niż ubiegłoroczna, co wymagało od kierowców szczególnego skupienia i precyzji. Prócz zwykłych umiejętności jakich wymaga się od kierujących pojazdami, uczestnicy rajdu musieli się wykazać znajomością życiorysu i projektów inżyniera Tadeusza Tańskiego – patrona ZSS.
Wszyscy startujący musieliby również znać przepisy ruchu drogowego oraz szczegóły dotyczące regionu i wyznaczonej trasy. Sprawność w prowadzeniu pojazdu z talerzem Stewarda była kolejnym kluczowym elementem oceny, który sprawdzali sędziowie podczas rywalizacji.
Rywalizacja wiedzy i sprawności
O klasyfikacji, zwycięstwie i nagrodach decydowały wyniki tych rywalizacji oraz oczywiście regularność przejazdu na trasie. Moderatorem tak inauguracji jak i zakończenia rajdu był dyrektor Memoriału Szczepan Żmuda.
Szerokiej drogi i zwycięstwa uczestnikom życzyli m.in.: dyrektor Samochodówki Ewa Zielińska, prezes Stowarzyszenia Sądecka Samochodówka Dariusz Krupa oraz przedstawiciele władz miasta. Na parkingu ZSS zaprezentowały się samochody które tworzyły tak polską jak i światową historię motoryzacji.
A przyjechały m.in.: z Katowic, Krakowa, Tarnowa, Brzeska, Bochni i oczywiście Nowego Sącza. Cztery poprzednie edycje wykazały że tego typu inicjatywy cieszą się dużym zainteresowaniem tak widzów jak i właścicieli młodszych i starszych automobili.
Piąta potwierdziła że towarzyszące zawodom pokazy zabytkowych pojazdów przyciągają grono fanów motoryzacji i ciekawskich gapiów. Memoriał byłby uboższy gdyby brakło Andrzeja Chmielowskiego z jego Fordem T z 1915 roku.
Tym razem automobilista świetnie prezentował się w stroju cwancygiera – żołnierza 20 Galicyjskiego Pułku cesarsko-królewskiej armii stacjonującego w Nowym Sączu na przełomie XIX i XX wieku. Oczywiście wśród startujących nie zabrakło reprezentacji Zespołu Szkół Samochodowych w pojazdach.
W małym i dużym Fiacie, w zakupie przygotowaniu i użyczeniu których Szkole ma znaczący udział Stowarzyszenie Sądecka Samochodówka. Uczestnicy mieli obowiązek przejechać pod nowosądecki ratusz ołtarz papieski w Starym Sączu.
Górę Ostrą i tam zrobić zdjęcie załodzy i samochodu które należało przesłać organizatorom a także pieczątkami potwierdzić przejazd wyznaczoną trasą przez Łukowicę i Limanową. Test znajomości życiorysu i dokonań patrona nowosądeckiej Samochodówki dając 100 proc poprawnych odpowiedzi w rewelacyjnym czasie.
2:24 rozwiązał Wojciech Pieszka, a równie szybki jak 2:51 był Marcin Dudzic w teście znajomości przepisów ruchu drogowego. Test krajoznawczy wypełnili bezbłędnie ex aequo Jakub Biernacki i Krzysztof Liber.
W teście sprawnościowym w prowadzeniu auta na wyznaczonym torze z talerzem Stewarda najlepszym był Wojciech Pieszka. Najszybszej załodze pokonanie trasy tegorocznej piątej edycji Memoriału im Tadeusza Tańskiego zajęło niewiele ponad 3 godz.
Wyniki w poszczególnych kategoriach
W kategorii youngtimerów trzy pierwsze miejsca przypadły załodgom którym dowodzili: Waldemar Batko, Rafał Palacz i Marek Pawłowski. W kategorii master zwyciężyli Dominik Kaczmarek, Wojciech Pieszka oraz Andrzej Pogoda.
A w kategorii junior najlepsi okazali się Konrad Poręba, Iwona Kiełbasa i Miłosz Woźniak. Grand Prix V Memoriału im Tadeusza Tańskiego otrzymał – Dariusz Gruca za rekonstrukcję velorexa – prostego trzyśladowego pojazdu.
Montowany był on z części i podzespołów motocykli marki DKW i Jawa, co stanowiło hołd dla historii techniki. Pamiątkowymi nagrodami uhonorowano również najstarszego rajdowicza – Andrzeja Chmielowskiego.
Był to żelazny uczestnik Memoriałów a także najmłodszych uczestników którzy zasłużyli na wyróżnienie za swoją determinację. Gościem honorowym zakończenia rajdu po raz trzeci był Sobiesław Zasada 96 lat – ikona polskiej motoryzacji i rajdowej rywalizacji.
Z estymą wypowiadał się o Memoriale jego uczestnikach, podkreślając wagę tego wydarzenia dla regionu. Zapowiedział że w tym roku zamierza powtórzyć swój wyczyn z 1967 r i przejechać ok 5 tys kilometrową trasę.
Podobnie jak przed laty za kierownicą Porsche 911S, co było wielkim wyróżnikiem dla całej społeczności rajdowej. Wówczas w legendarnym maratonie Gran Premio Argentino Sobiesław Zasada z pilotem Jerzym Dobrzańskim zwyciężył w tej rywalizacji.
Podkreślił iż to zwycięstwo dla licznej argentyńskiej Polonii było wydarzeniem a dla niego najważniejszym sukcesem w zawodniczej karierze. Prezes Dariusz Krupa podsumowując tę edycję Memoriału punktował iż organizatorom udaje się z powodzeniem łączyć pasję do czterech kółek.
Nie tylko uczestników rywalizacji historię motoryzacji naszej Szkoły Samochodówki i lokalną społeczność. Naszym sukcesem jest to że Memoriał na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń regionu co roku przyciągając zarówno zawodników jak i kibiców.
Ogromna wartością jest także rozwój skali wydarzenia – coraz więcej załóg, coraz bardziej dopracowana formuła rajdu wsparcie partnerów oraz zaangażowanie młodzieży i absolwentów sądeckiej Samochodówki. To pokazuje że udało się stworzyć coś trwałego co buduje lokalną tożsamość promuje Szkołę.
I jej patrona Tadeusza Tańskiego region i kulturę motoryzacyjną w sposób niezwykle skuteczny. Organizatorzy i uczestnicy rajdu żegnali się krótko i dobitnie: Do zobaczenia za rok na szóstym Memoriale nadesłał Sławomir Sikora.
Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sądecka Samochodówka, który podsumował ten wspaniały dzień pełen emocji i pasji. Jeśli chcesz poinformować mieszkańców Nowego Sącza o jakimś wydarzeniu podziel się przemyśleniami uważasz że dzieje się coś ciekawego.
Opisz to zrób zdjęcie nagraj film i przyślij na odpowiedni adres e-mail, gdzie najciekawsze materiały publikujemy w rubryce Twoje Miasto. Takie działania sprzyjają integracji społeczności lokalnej poprzez wspólną miłość do motoryzacji.