W środę odbyła się jedna z najważniejszych sesji absolutornej w historii Nowego Sącza, a atmosfera w sali była wręcz gwałtowna. Radni nie mogli ukryć swojego niezadowolenia i emocje wybuchły już podczas zwykłej przerwy na kawę.
Kłótnia w toalecie miejskiej
Według relacji samego Artura Czernieckiego, konflikt rozwinął się w najbardziej nieproporcjonalny sposób. Radni mieli mijać się korytarzem idąc do łazienki, gdy nagle doszło do fizycznego styku ciał.
Zarzuty i zaprzeczenia
Czerniecki twierdził, że Michał Kądziołka celowo uderzył go ramieniem podczas przejścia obok siebie. Radny opisywał ten moment jako próbę zdominowania sytuacji przed ważną debatą nad sprawozdaniem prezydenta.
Kądziółka stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom, twierdząc, że doszło jedynie do przypadkowego zetknięcia barków. Oba radni podkreślali jednak swój niezachwiany charakter i odmawiali ustępstw w tej sprawie.
Przeciwne strony nie mogły się dogadać nawet po zakończeniu obrad tego dnia. Sprawa ta może mieć dalekosiężne konsekwencje dla funkcjonowania rady miejskiej w przyszłym roku kadencji.
Burzliwa atmosfera na sesji
Rozpatrywanie spraw z 2025 roku nie przebiegło pomyślnie, co wynikało bezpośrednio z napiętej relacji między poszczególnymi frakcjami. Radni często wstawali ze swoich miejsc, by wyrazić sprzeciw lub poparcie dla określonych wniosków.
Prezydent miasta musiał zmierzyć się z trudną sytuacją polityczną i udowodnić swoją skuteczność podczas głosowania nad absolutorium. Tłumy mieszkańców przybyły na sesję, by zobaczyć bezpośrednie konsekwencje pracy władz miejskich w minionym roku.
Wydawało się, że emocje nie pozwolą na obiektywną ocenę wykonania budżetu miasta przez prezydenta. Każdy głos był przedmiotem gorących dyskusji i wymiany argumentów między poszczególnymi grupami rady miejskiej.
Rola mediów społecznościowych
Wydarzenia w ratuszu szybko znalazły się na portalach informacyjnych oraz w social media. Użytkownicy dzielili się swoimi opiniami i spekulowali co do prawdziwości opisanych faktów przez radnych.
Niektórzy komentatorzy sugerowali, że konflikt ten jest jedynie pokazem sił przed ważnymi wyborami samorządowymi w przyszłości. Inni natomiast wskazywali na potrzebę zachowania godności i cywilizowanego dyskursu politycznego.
Podsumowanie incydentu
Niezależnie od tego, kto miał rację co do okoliczności spotkania w toalecie, fakt konfrontacji jest niezaprzeczalny. Sprawa ta może wpłynąć na decyzje podejmowane przez radę miasta w nadchodzących miesiącach.