Jestem reporterką Kuriera Sądeckiego i piszę o losach infrastruktury w naszym regionie od lat. Dziś skupiam się na historii mostu, który stał się symbolem odporności mieszkańców Dunajca. W 1997 roku potężna powódź zalała Nowy Sącz i całą okolicę, niszcząc istniejące połączenia drogowe. Wojsko wdrożyło plan awaryjny i szybko postawiło most tymczasowy na miejscu zniszczonego węzłu komunikacyjnego.
Geneza budowy prowizorki wojskowej
Kiedy fala wody odchodziła, staraniem armii była odbudowa kluczowych dróg przez rzekę. Nowy Sącz potrzebował natychmiastowego połączenia z Jazowskim i Obidzą, aby gospodarka regionu mogła funkcjonować dalej. Wojsko postawiło most na fundamentach, które miały wytrzymać tylko kilka lat eksploatacji.
Planowano jednak, że tymczasowa konstrukcja przetrwa krótko do czasu budowy stałego obiektu. Minęło trzydzieści lat i plany te uległy zmianie w wyniku braku nowych inwestycji na ten odcinek drogi krajowej. Most wojskowy został więc przedłużony, mimo że jego stan techniczny wymagał pilnej uwagi.
Życie pod mostem przez trzy dekady
Każdego dnia setki kierowców przejeżdżało tę drogę w obu kierunkach. Mieszkańcy Jazowskiego i Obidzy zrozumieli, że ta prowizorka jest ich jedyną szansą na bezpieczną podróż do pracy czy szkoły. Droga przez most była często zatapiająca się podczas deszczowych dni, ale wojsko dbało o jej utrzymanie.
Współcześni inżynierowie oceniają stan tej konstrukcji jako krytyczny po tylu latach obciążenia ciężarówkami i samochodami osobowymi. Beton zaczął pękać pod wpływem cyklicznych powodzi, które wciąż zdarzają się w dolinie Dunajca.
Powód rozbiórki starej konstrukcji
Urząd Gminy Łącko ogłosił decyzję o wyburzeniu mostu jako konieczność dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nowoczesny obiekt ma zastąpić starą przeprawę, która już nie spełnia norm technicznych obowiązujących w XXI wieku. Inwestycja ta jest priorytetem dla całej Sądecczyzny i wymaga finansowania z budżetu państwa.
Wyburzenie mostu to bolesna decyzja dla mieszkańców, którzy przyzwyczaili się do tej drogi od dziesięcioleci. Nie ma jednak innego wyjścia – stara konstrukcja grozi katastrofą w przypadku kolejnej powodzi lub awarii fundamentów.
Jak przebiegać będzie proces wyburzania?
Prace rozbiórkowe mają się rozpocząć niedługo po zatwierdzeniu projektu nowego mostu. Specjalistyczne ekipy techniczne zdemontują starą konstrukcję, usuwając ją w bezpieczny sposób bez groźby dla sąsiednich budynków.
Podczas prac wyburzających drogowcy będą musieli tymczasowo zmienić trasę ruchu na alternatywne połączenia. Mieszkańców Jazowskiego i Obidzy poinformowano, że prace nie trwają długo, ale wymagają cierpliwości kierowców.
Nowoczesny most dla rejonu Sądecczyzny
Zamiast starej prowizorki stanie nowa przeprawa zaprojektowana na lata. Nowy obiekt będzie posiadał lepsze fundamenty i odporność na ekstremalne warunki pogodowe, jakie znana jest dolina Dunajca.
Inwestycja ta poprawi bezpieczeństwo ruchu drogowego w całym rejonie Sądecczyzny. Kierowcy będą mieli pewność, że droga przez rzekę nie grozi im zawaleniem się mostu ani utrudnień po deszczach.
Planowanie przyszłości infrastruktury
Inżynierowie pracują nad projektem nowego mostu z uwzględnieniem najnowszych technologii budowlanych. Materiały użyte do konstrukcji będą odporne na korozję i działanie wody, co przedłuży żywotność obiektu o kilkadziesiąt lat.
Nowy most będzie również lepiej dostosowany do ruchu ciężarowego, który w ostatnich latach wzrósł znacząco. To kluczowe dla transportu towarów spoza Nowego Sącza i jego okolic.