Jako obserwator sytuacji lokalnej, widzę ogromną nadzieję płynącą z deklaracji nowego burmistrza i starosty. Wiem, że wielu mieszkańców Piwnicznej – Zdroju liczy na to, by ten wybitny obiekt oświatowy nie został zamknięty w obliczu trudnych czasów finansowych.
Dziękczynna atmosfera po remoncie
Właśnie zakończona modernizacja przyniosła ogromną ulgę dla dyrekcji i pracowników placówki. Inwestycja o wartości ponad 9 milionów złotych pozwoliła na odnowienie wszystkich kluczowych pomieszczeń w sanatorium.
Dzięki nowym instalacjom technicznym oraz wyremontowanemu otoczeniu, warunki pobytowe dzieci uległy diametralnej zmianie. Widzę jednak, że sama modernizacja nie gwarantuje automatycznie dalszego funkcjonowania tej placówki na rynku usług zdrowotnych.
Trzeba pamiętać o kosztach eksploatacji tak nowoczesnego budynku w skali całego roku kalendarzowego. To wydatek regularny, który musi być pokryty z budżetu powiatu lub zewnętrznych źródeł finansowania.
Rola nadzorująca starostwa
Obiekt jest obecnie pod bezpośrednim nadzorem Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu. Oznacza to, że decyzje o dalszym losie placówki muszą być konsultowane z najwyższymi instancjami administracyjnymi.
Tadeusz Zaremba jako starosta nowosądecki zapewnia swoim mieszkańcom, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Jego słowa pełne są otuchy dla pracowników i rodziców korzystających z usług sanatorium w Piwnicznej – Zdroju.
- Starostwo monitoruje stan finansowy placówki
- Budżet powiatowy może zostać uzupełniony o dotacje zewnętrzne
Samorządowcy ziemi sądeckiej podjęli już pierwsze kroki mające na celu uratowanie tej prężnie działającej placówki. Wiem, że działania te obejmują zarówno szukanie nowych partnerów biznesowych, jak i negocjacje z ministerstwami.
Wyzwania finansowe w regionie
Nawet najlepszy remont nie wystarczy, by zapewnić długoterminową stabilność placówki. Koszty utrzymania nowoczesnego budynku są bardzo wysokie w porównaniu do przychodów generowanych przez turystykę zdrowotną.
Województwo małopolskie boryka się z deficytem budżetowym, co odcina dotychczasowe źródła finansowania dla takich instytucji jak Dom Wczasów Dziecięcych. To sprawia, że starosta musi szukać kreatywnych rozwiązań.
Możliwe scenariusze dalszej przyszłości
Istnieje kilka wariantów rozwoju sytuacji, które rozważamy obecnie jako zespół ekspertów ds. turystyki zdrowotnej. Jeden z nich to całkowita zmiana modelu finansowania działalności placówki na komercyjny.
Inna opcja wiąże się z podjęciem współpracy z prywatnymi ubezpieczycielami medycznymi, którzy mogliby refundować koszty leczenia dzieci w sanatorium. To rozwiązanie wymaga czasu i budowy zaufania między stronami.
Odpowiedzialność samorządu
Jako redaktor lokalny śledzę każdy ruch podejmowany przez władze powiatowe z wielką uwagą. Wiem, że starosta Tadeusz Zaremba nie zostawi tej sprawy bez dalszego wsparcia i będzie monitoringował postępy prac nad ratowaniem placówki.
Samorządowcy ziemi sądeckiej działają na rzecz mieszkańców, więc zamknięcie tak ważnego ośrodka byłoby dla nich ogromnym ciosem moralnym. Muszą znaleźć sposób na utrzymanie tego miejsca dla przyszłych pokoleń dzieciaków z regionu.
Czas na konkretne działania
Należy zacząć od analizy kosztów i przychodów w ostatnim półroczu, aby ustalić realną sytuację finansową. Bez tej podstawowej wiedzy trudno będzie podjąć decyzje o dalszym losie placówki.
Współpraca z innymi instytucjami zdrowotnymi może przynieść oczekiwane efekty w postaci nowych źródeł dochodu dla sanatorium. To kluczowy element strategii ratunkowej, którą starosta powinien przedstawić już w najbliższym czasie.
Nadzieja na lepsze czasy
Mimo trudnej sytuacji gospodarczej i administracyjnej, wierzę, że Dom Wczasów Dziecięcych uda się uratować. Starosta nowosądecki zapewnia o tym publicznie, co daje ogromną motywację dla wszystkich zaangażowanych w tę sprawę osób.
Wiemy już, że nowoczesny obiekt jest gotowy do przyjęcia kolejnych grup dzieci z całej Polski i zagranicy. Pozostaje tylko kwestia znalezienia odpowiednich środków na pokrycie kosztów ich utrzymania przez cały rok kalendarzowego.