Jako redaktor festiwalu miałem ogromną przyjemność obserwować, jak maleńki Stary Sącz na kilka dni stał się jedynym miastem w Małopolsce mającym dostęp do morza – choć nie geograficznie, to jednak kulturowo. Przez pięć dni wypełnionych dźwiękami historycznych instrumentów zagłębialiśmy się w przepiękną tradycję barokowej muzyki, która kiedyś królowała nad wielkimi portami Europy.
Unikalny charakter Festiwalu Omnia Beneficia
Festiwal nie ograniczał się do dokumentowania minionych wieków w formie suchego zapisu muzycznego. To było wydarzenie, podczas którego dawne kompozycje rodziły się na nowo dzięki pasji wykonawców i entuzjazmowi publiczności.
Poszukiwanie premierowych interpretacji
Fenomen tego spotkania polegał na nieustannym poszukiwaniu, odnajdywaniu a często nawet premiowaniu nowych wersji skomponowanych przed wiekami utworów. Wszystkie wykonania miały miejsce wyłącznie na historycznych instrumentach, co gwarantowało autentyczność dźwięków z epoki baroku.
Brak tanich chwytów w organizacjach
Nie ma tu miejsca dla przypadkowych muzykantów czy objazdowych zespołów szukających łatwego zarobku. Każdy artysta przyjechał tutaj, by oddać hołd wysokiej tradycji muzycznej wybrzeży Morza Bałtyckiego.
Stąd wydarzenie w Starym Sączu zyskało nie tylko międzynarodową renomę wśród profesjonalnych wykonawców, ale przede wszystkim serca melomanów. Byli to zarówno mieszkańcy powiatu sądeckiego, jak i goście przyjeżdżający tu co roku na urlop ze wszystkich zakątków Polski.
Dźwięki wielkich miast hanzeatyckich
48. edycja festiwalu skierowała swoją uwagę ku świetnej tradycji muzycznej wybrzeży Morza Bałtyckiego z wielkimi metropoliami na czele.
- Sztokholm jako stolica Szwecji
- Szczecin nad Odrą
- Gdańsk – największy port hanzeatycki
- Królewiec, czyli dzisiejsza Kalingrad w Rosji
- Ryga na Łotwie
Przez kilka wieków te miasta stanowiły część związku hanzeatyckiego, który był wielkoskalową platformą współpracy gospodarczej i kulturalnej zbudowaną ponad granicami państw i imperiów.
Sztuki ścisłe z muzyką w centrum
Więzi te przejawiały się we wszystkich sztukach, a można je łatwo odczytać w charakterystycznej architekturze tych dawnych miast. Są trwale zapisane również w rękopisach i drukach muzycznych powstałych nad Morzem Bałtyckim.
Rola muzykologów i zespołów
Dzięki wieloletniej pracy muzykologów oraz zespołów, które poświęcają swoją działalność tej dziedzinie, możemy choćby przez kilka festiwalowych wieczorów zagłębić się w bogactwie i różnorodności muzyki tworzonej tam.
Profesor Marcin Szelest, dyrektor artystyczny Festiwalu Omnia Beneficia, przybliżył publiczności te zagadnienia podczas swojej wystąpienia. Dla niego była to już czternasta edycja starosądeckiego wydarzenia na jakim spełnia się nie tylko jako pomysłodawca.
Organy Michała Głowińskiego z 1679 roku
Dyrektor artystyczny zasiadał za klawiaturą organów Michała Głowińskiego z 1679 roku w Kościele św. Elżbiety w Starym Sączu.
To właśnie w starosądeckiej świątyni odbyły się cztery z sześciu koncertów, które stanowiły główny punkt programu festiwalowych dni.
Program artystyczny i wystawy
Poza koncertami muzycznymi odwiedzający mogli podziwiać wystawę grafik Marca Chagalla w Galerii IMO. Do wszystkich z nich odbywały się wprowadzające spotkania w festiwalowym ogródku, prowadzone przez profesora Marcina Szelesta.
- „Muzyka siedemnastowiecznych organistów gdańskich” – Vasa Consort
- „Nadbałtycki Barok: Johann Valentin Meder” – Goldberg Ensemble
- „Organowy szlak wybrzeża Bałtyku” – Marcin Szelest na organach
- „Muzyka weselna miast hanzeatyckich” – Europäisches Hanse-Ensemble
Pozostałe dwa koncerty zabrzmiały wśród wystawy grafik w Galerii IMO, łącząc sztukę wizualną z dźwiękiem.
Gdańska tabulatura lutniowa i sopran
Występowała Anna Mikołajczyk-Niewiedział na sopranie oraz Magdalena Tomsińska grająca na lutni. Ich wykonanie „Gdańskiej tabulatury lutniowej” było jednym z najciekawszych momentów festiwalu.
Nastroje w festiwalowym ogródku
To tam najwierniejsza część publiczności przy kawie i cieście zgłębiała tajniki danych koncertów czy kompozycji, zadając zaproszonym gościom dociekliwe pytania.
W nagrodę dostawali nie tylko garść faktów historycznych, ale też znakomite anegdoty z życia artystów. Atmosfera była luźna i pełna życzliwości dla wszystkich uczestników wydarzenia.
Audycja w Radiu
Część koncertów transmitowana była przez Drugi Program Polskiego Radia z komentarzem i elektryzującym głosem redaktora Magdaleny Łoś. Słuchacze mogli delektować się przepięknymi dźwiękami nawet będąc w swoich domach.
Reakcje publiczności
Festiwalowy wehikuł czasu zadziałał niezawodnie po raz kolejny, przenosząc słuchaczy w świat dawnych portów handlowych. Starosądecka publiczność wychodziła z koncertów niemal uduchowiona.
Bo mimo upływu czasu muzyka znad Bałtyku przepełniała serca zarówno melomanów jak i osób, które na Omnia Beneficia przyciągnęła zwykła ciekawość. Były niekończące się brawa oraz bisy.
Bisy dla Goldberg Ensemble
Wydawało się nawet, że starosądeczanie wezmą na zakładników muzyków Goldberg Ensemble z charyzmatycznym dyrygentem prof. Andrzejem Szadeko na czele. Tak mistrzowsko wykonali kompozycje Johanna Valentina Medera – kwintesencja baroku.
Bez przemocy i anegdoty
Ale w Starym Sączu nie ma przemocy, no może oprócz wycelowanego armatniego działa w stronę Nowego Sącza. To też była tylko miła anegdota podsumowująca festiwalowe dni.
Do zobaczenia i usłyszenia za rok na przed jubileuszowej edycji Festiwalu! Warto podkreślić, że 48. Festiwal Omnia Beneficia dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Program Muzyka NIT
Dofinansowanie nastąpiło w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Materiał został przygotowany w ramach partnerstwa na rzecz promocji kultury, co potwierdza wagę tego wydarzenia.