Wielkie przemiany administracyjne miały miejsce dokładnie sto lat temu, kiedy to rada przyboczna podjęła decyzję o restrukturyzacji struktury urzędniczej miasta. Zastąpienie tymczasowego zarządu trwałym aparatem biurowym było koniecznością wynikającą z rosnących potrzeb mieszkańców Nowego Sącza. Urzędnicy musieli działać sprawnie, aby sprostać codziennym wyzwaniom związanych z obsługą coraz liczniejszej populacji. W wyniku tych działań utworzono specjalistyczne oddziały odpowiadające za różne aspekty życia publicznego i prywatnego.
Reforma struktury urzędniczej
Otworzenie nowych działów administracyjnych pozwoliło na lepsze rozdzielenie obowiązków w magistracie miasta. Oddział administracyjny objął się nadzorem nad bieżącymi sprawami gminy, zatrudniając dwadzieścia dwie osoby do pracy biurowej i dokumentacyjnej. Sekcja kasowa odpowiedzialna była za obsługę finansową mieszkańców, licząc jedenastu pracowników zajmujących się rachunkowością miejską. Budowlany oddział stał na czele prac remontowych i inwestycyjnych, zatrudniając trzydzieści siedem osób specjalizujących się w technice budowlanej.
Ważnym krokiem było utworzenie Miejskiego Zakładu Sanitarnego, który objął opieką zdrowotną ponad trzystu mieszkańców. Oddział sanitarny zajmował się kwestiami higienicznymi i epidemiologicznymi, zatrudniając jedenastu fachowców w tej dziedzinie. Kancelaryjny sektor gromadził pisma urzędowe, a jego siłami zarządzał piętnaścioro pracowników biura głównego. Straż pożarna została整合owana do oddziału budowlanego, co miało przyspieszyć reakcję na zagrożenia w mieście.
Kontrowersje wokół naczelnika straży
Jednym z najbardziej burzliwych wydarzeń była sprawa zwolnienia Stanisława Kociumbasa, który pełnił funkcję tymczasowego kierownika służby pożarnej od roku 1925. Problemem był brak wymaganego dyplomu uprawniającego do pełnoprawnego objęcia stanowiska naczelnika straży miejskiej i policyjnej mimo że zdawał egzaminy w Lwowie. Urzędnicy magistratu wydawali się kierować innymi pobudkami niż potwierdzenie jego kompetencji zawodowych, co doprowadziło do jego odejścia z pracy.
Obecność pułkownika Jerzego Dobrodzickiego na czele 1 Pułku Strzelców Podhalańskich również uległa zmianie w tym roku. Dowódca został mianowany dowódcą piechoty dywizyjnej 18 Dywizji Piechoty stacjonującej w Łomży, co oznaczało koniec jego kadencji na stanowisku lokalnym. Zmiany personalne dotknęły również finansów publicznych, gdzie starszy radca skarbu Stanisław Mika objął funkcję dyrektora nowosądeckiego okręgu skarbowego.
Życie duchowe i społeczne
Szczególnym wydarzeniem było odejście z tego świata ks. infułata Alojzego Góralika, który przez trzydzieści osiem lat służył jako proboszcz nowosądecki. Był to człowiek o wielkim sercu i ogromnym zaangażowaniu w sprawy społeczne oraz charytatywne mieszkańców miasta. Jego zasługi obejmowały budowę bursy dla uczniów potrzebujących pomocy, co było ważnym krokiem w rozwoju edukacji lokalnej.
Dzięki jego inicjatywie powstały takie obiekty jak Kaplica Szkolna i Kościół Kolejowy, które do dziś są świadectwem jego pracy. Po odejściu starego proboszcza nowym duchowym przewodnikiem parafii został ks. Roman Mazur przybywający z Brzeska. Nowy kapłan miał napisać piękną kartę historii kościoła farnego, kontynuując dzieło swojego poprzednika.
Polityka żydowska i kahał
Zmiany polityczne dotknęły również środowisko żydowskie w Nowym Sączu, gdzie rozbudowywały się młodzieżowe przybudówki różnych partii i stronnictw. W wyborach do zarządu gminy syjoniści zdobyli przytłaczającą większość, zajmując dwanaście z szesnastu mandatów w radzie kahału. Nowym prezesem został znany adwokat dr Hersz Syrop, który jednak wraz z współpracownikiem Samuelem Herbstem był wielokrotnie oskarżany o nadużycia finansowe.
Wbrew głoszonym hasłom naprawy gospodarki gminnej zarząd kahału pogrążył się w kolejnym kryzysie, co znalazło odzwierciedlenie w prasie. Mimo to rajcy powrócili do pomysłu budowy szpitala dla ubogich, jednak środki zgromadzone przed wojną uległy dewaluacji i nie wystarczały na pełne sfinansowanie inwestycji.
Gospodarka i kultura
Sytuacja gospodarcza w mieście była stabilniejsza niż na początku okresu międzywojennego, co pozwalało na rozwój nowych inicjatyw. Powstał Związek Kredytowy we współpracy z organizacjami międzynarodowymi oraz kontami założycielskich członków stowarzyszenia. Pierwszy kapitał organizacji pochodził z Jointu i z kont założycielskich, co pozwoliło na uruchomienie działalności pomocowej dla mieszkańców.
W dniu 18 grudnia ukonstytuował się komitet odbudowy sądeckiego zamku w sali ratuszowej pod przewodnictwem burmistrza Romana Sichrawy. W skład tego grona weszli między innymi Bolesław Barbacki, Romuald Reguła oraz Zenon Remi opracowujący projekty zabezpieczenia ruin i planowanej rekonstrukcji murów.
Kultura i teatr
W życiu kulturalnym istotną rolę odgrywała nowo utworzona biblioteka przy Kole Związku Zawodowego Pracowników Poczt, Telegrafu i Telefonu. Nowym prezesem Związku Artystów Malarzy Ziemi Sądeckiej został Romuald Reguła, który wspierał rozwój sztuki lokalnej. Teatr Towarzystwa Dramatycznego przygotowywał do premiery przekomiczną farsę Okońskowskiego „To szczyt wszystkiego” z świetną obsadą artystyczną.
Program koncertowy w sali Sokola obejmował utwory Beethovena, Dworzaka oraz kompozycje Feliksa Nowowiejskiego. Koncert ten odbędzie się 4 grudnia br., co ma przynieść radość mieszkańcom miasta po trudnych miesiącach gospodarczych i społecznych.