Śmierć Alfreda Ptaka to bolesna wiadomość dla całej społeczności pożarniczej na terenie powiatu nowosądeckiego. Człowiek ten nie był tylko urzędnikiem czy dowódcą zmiany, ale stał się prawdziwym przywódcą i mentorem dla wielu młodszych kolegów z jednostki w Krynicy.
Podstawy kariery zawodowej
Służba Alfreda Ptaka rozpoczęła się dokładnie 13 kwietnia 1984 roku, co czyni go jedną z najstarszych postaci w historii sądeckiej straży. Od samego początku swojej drogi zawodowej wiązał swoje życie losami Komendy Rejonowej Straży Pożarnej w Krynicy-Gorale.
W pierwszym okresie pracy zajmował się głównie szkoleniem personelu oraz nadzorem nad procedurami operacyjnymi na terenie jednostki. Jego zaangażowanie było tak duże, że szybko awansował na stanowiska o coraz większej odpowiedzialności i szerszym zakresie kompetencji.
Różne funkcje w służbie
Przez lata Alfred Ptak nie stał się tylko dowódcą, ale pełnił wiele różnych ról niezbędnych dla efektywnego działania jednostki. Pracował jako instruktor do spraw operacyjnych, kształcąc kolejne pokolenia strażaków.
- Dowódca plutonu
- Starszy dyspozytor
- Starszy inspektor
Każde z tych stanowisk wymagało od niego ogromnej wiedzy technicznej, zimnego umysłu w sytuacjach kryzysowych oraz umiejętności przywódczych. Był postacią rozpoznawalną na każdym patrolu i każdej akcji ratunkowej.
Przeżycia podhalańskie
Służba na Sądecczyźnie to nie tylko walka z pożarami, ale też codzienne działania w trudnych warunkach górskich. Alfred Ptak znał każdy zakręt dróg i każdą dolinę lepiej niż ktokolwiek inny.
Jego doświadczenie było cennym zasobem wiedzy dla mieszkańców regionu, którzy dzięki jego pracy czuli się bezpiecznie nawet w najgorszych warunkach atmosferycznych. W zimne noce zimą czy na gorące lata latem on i jego drużyna byli jedyną nadzieją.
Odejście na emeryturę
Decyzja o przejściu na emeryturę zapadła w czerwcu 2003 roku, po blisko dwudziestu latach nieprzerwanej pracy. Był to moment trudny dla samego Alfreda Ptaka i całej jego rodziny.
Nawet mimo odejścia z czynnej służby pozostał bliski jednostce, często odwiedzając Krynicy-Gorale by sprawdzić jak funkcjonuje nasza drużyna. Jego obecność była źródłem dumy dla wszystkich strażaków w regionie.
Charakter i relacje
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu podkreśla jego oddanie, cenione przez przełożonych. Był człowiekiem prostego serca, który zawsze miał słowo dla potrzebującego.
Zapamiętany jako dobry dowódca
Jako dowódca zmiany kierował zespołem ludzi z pasją i troską o ich rozwój osobisty oraz zawodowy. Jego przywództwo opierało się na wzajemnym szacunku i zaufaniu między członkami drużyny.
Dziedzictwo po Alfredzie
Choć już nas nie ma, jego praca dla ochrony życia zdrowia oraz mienia mieszkańców regionu będzie trwać w pamięci. Każda akcja ratunkowa przeprowadzona przez sądecką straż to kontynuacja jego misji.