Tragedia rozegrała się rano na jednej z ulic w Nowym Sączu i natychmiast przyciągnęła uwagę służb ratunkowych. Do zdarzenia doszło przy czymś, co wyglądało jak zwykły przejazd do szkoły lub zajęć sportowych. W aucie podróżowało czworo dzieci, które nie miało pojęcia o nadchodzącym zagrożeniu i życiu w środku było pełne nadziei na bezpieczny dotarcie do celu podróży.
Krytyczna chwila przed kolizją
Samochód osobowy zjechał nagle z drogi, co oznaczało moment utraty kontroli nad kierownicą lub awarię układu hamulcowego. W jednej chwili pojazd uderzył w ogrodzenie z ogromną siłą, powodując poważne uszkodzenia konstrukcji metalowej i karoserii auta.
Skutki kolizji dla pasażerów
Jedno z dzieci znajdujących się w aucie nie zostało uratowane przed skutkami urazami. Inni podróżujący przeżyli, ale musieli trafić do szpitala na dalszą obserwację i leczenie ran. Rodzina straciła dziecko w sposób tragiczny i bardzo bolesny dla wszystkich bliskich.
Droga była całkowicie zamknięta przez czas trwania akcji ratunkowej, co utrudniało przejazd innych samochodów do miejsc pracy czy szkoły. Służby drogowe musiały zadbać o bezpieczeństwo kierowców czekających w korkach na rozjechanie się miejsca zdarzenia.
Na miejsce wypadku ruszyli wszyscy służbom ratunkowym, policja oraz strażacy, którzy musieli działać szybko i precyzyjnie. Medicy wydobywali poszkodowanych z wraku samochodu, który był już poważnie uszkodzony przez uderzenie o ogrodzenie.
Wypadek ten jest traktowany jako śmiertelny wypadek drogowy z udziałem nieletnich pasażerów. Tragiczny charakter zdarzenia wynikał bezpośrednio z obecności dzieci w samochodzie rodziców podczas porannej pory dnia.