Wyobraźmy sobie hipotetyczny świat przyszłości, w którym telefony i teleportery są codziennym zjawiskiem. Taki świat osiąga szczyt trendu łączenia wszystkiego ze wszystkim w zaledwie kilka minut. Możemy odwiedzić sześć kontynentów, dwie bazy na Marsie i trzy cylindry, żyjąc szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Mechanizm działania teleportera
Podróż międzygwiezdne odbywają się z prędkością światła, pod warunkiem, że istnieje teleport w danym miejscu. Jeśli go nie ma, musimy wysłać pustą statku z teleporterem na pokładzie, który poleci np. 1000 lat. Gdy dotrze, wchodzimy do teleportera i, powiedzmy, po 20 latach, pojawia się na pokładzie statku w nowym układzie.
Przecieki korporacyjne
Pewnego dnia nasze ciekawostkę niespodziewanie zaspokaja, ponieważ plany i zasada działania teleportu, które do tej pory były tajne, zostały przecieknięte. Na przerażenie ludzkości okazuje się, że teleporter jest w rzeczywistości maszyną skanującą, która buduje wejściowy teleporter. Skanuje obiekt na najbardziej precyzyjnym poziomie fizycznym i wysyła tę informację do wyjściowego teleportera.
Ostateczna drukarka 3D
Wyjściowy teleporter jest czymś w rodzaju ostatecznej drukarki 3D, tak idealnie, że jest w stanie wydrukować nawet ciało człowieka, w tym mózg. Ponieważ struktura tego mózgu jest odtwarzana z najwyższą dokładnością, ten mózg będzie w dokładnie tym samym stanie świadomości i pamięci, które zostały odczytane w wejściowym teleporterze.
Proces ten jest tak doskonały, że osoba wychodząca z teleportu czuje się, jakby ledwie mrugnęła powiekami. Zamykając powieki w jednym teleportie, ułamek sekundy później otwieramy je w drugim. Mrgnij powiekami ponownie i ponownie, i tak czuć się podczas teleportacji. Mrgnąłeś powiekami, nic się w rzeczywistości nie stało. A ty jesteś tysiące kilometrów dalej.
Problem zniszczenia oryginału
Jednak jest jeden mały problem. Ciało osoby zeskanowanej w pierwszym teleportie jest zniszczone. Wejściowy teleport, oprócz bycia skanerem, jest również rozkładaczem baterii, który całkowicie niszczy nasze ciało i umysł. Korporacja Meta Soft, która opracowała to urządzenie, broni się, twierdząc, że zniszczenie naszego ciała nie ma znaczenia, ponieważ osoba wychodząca z wyjściowego teleportera jest naszą kontynuacją, my jesteśmy.
Reakcja społeczeństwa
Ludzie nie wierzą im, są wściekli, bojkotują telefony i palą siedzibę korporacji. Korporacja wydaje krótką deklarację zadającą jedno proste pytanie: Czy kiedykolwiek w swoim życiu użyłeś teleportu setki razy, czując, że nie jesteś tą samą osobą, która weszła do niego? Większość ludzi mówi tak, tak. Ja nigdy nie byłem zawsze tą samą osobą i nigdy nie czułem, że coś się zmieniło, ale niektórzy ludzie nadal są zaniepokojeni.
Propozycja eksperymentu
W związku z tym korporacja wymyśla kolejny pomysł i oferuje każdemu niewierzącym następujący eksperyment: wchodzisz do wejściowego teleportu, ale zmodyfikowaliśmy go tak, aby nie niszczył Twojego ciała. Przed zeskanowaniem Twoim podanie bardzo silnego znieczulenia, które całkowicie wyłączy Twój umysł i świadomość na trzy godziny. Więc wchodzisz do teleportu, podajesz znieczulenie, tracisz przytomność, teleport skanuje Cię i wysyła Cię.
Wniosek filozoficzny
Nawet jeśli eksperyment ten miałby udowodnić, że jesteśmy tymi samymi osobami, pozostaje pytanie o moralność niszczenia oryginału. Teleportacja, choć hipotetyczna, stawia przed nami trudne dylematy etyczne. Czy warto poświęcić swoje fizyczne ciało dla możliwości szybkiej podróży? Czy kopia jest równoważna oryginałowi w kontekście ludzkiej tożsamości?